REKLAMA

6 powodów, dla których mężczyzna unika psychiatry

Jeśli boli Cię ząb, idziesz do dentysty. Gdy dokucza kolano, zwracasz się do ortopedy. W takim razie dlaczego, kiedy podejrzewasz depresję, nie chcesz wybrać się do psychiatry? Rozprawiamy się z sześcioma wdrukowanymi w męską głowę schematami, które utrudniają nam otrzymanie profesjonalnej pomocy.  

Shutterstock.com
Fot. Shutterstock.com

Nie potrafi mówić o swoich uczuciach

Tak nas wychowano, że wolimy mówić o faktach, ewentualnie dzielimy się opiniami. Ale o swoich uczuciach zwyczajnie nie mówimy, bo nie umiemy. Na wszelki wypadek spróbuj poćwiczyć z dziewczyną. Mów jej, czego się boisz, co Cię martwi, ale również co Ci sprawia przyjemność. Nie, nie tylko w łóżku.

Chce mieć kontrolę nad życiem

I znów – od dzieciństwa wmawiano nam, że prawdziwy facet to taki, który ma władzę. Niekoniecznie nad narodami, ale koniecznie nad swoim życiem. Przyznanie się, że coś Cię przerasta, traktujesz jak do porażkę. A przecież przerasta Cię mnóstwo rzeczy. Nie podniesiesz czołgu, nie zjesz więcej, niż zmieścisz w żołądku, nie pojedziesz szybciej, niż pozwala na to Twój samochód. To fakty, które tak lubimy. Depresja jest silniejsza od Ciebie. To też fakt. Pogódź się z tym.

REKLAMA

Czuje wstyd

Jeśli uznać, że wizyta u psychiatry to dowód słabości, to faktycznie jest się czego wstydzić. Ale czy czujesz jakiekolwiek skrępowanie, gdy kupujesz krople na katar? I tu, i tu to nie Twoja wina. Gdyby depresja wynikała tylko z życiowych błędów, nasz gatunek już dawno by nie istniał. Jedni robią błędy i przypłacają to depresją, drudzy depresją płacą za osiągnięcie szczytu. Depresja to nie Twoja wina. Nie ma się czego wstydzić.

Czuje lęk

Jeśli już koniecznie musisz się czegoś wstydzić, to lęku przed psychiatrą. Psychiatra nic Ci nie odbierze. Nie sprawi bólu: w najgorszym przypadku nie pomoże. A w najlepszym przyniesie ulgę, jakby ktoś wyjął Ci drzazgę z palca. Milion razy.

Lekceważy objawy

Klasyczna męska postawa: „Nic mi nie będzie. To nie jest nic poważnego. Może i inni na to cierpią, nie ja”. Ale zdajesz sobie sprawę, że każdy z tych 5 tysięcy facetów rocznie, którzy rozstają się z tym światem, też kiedyś myślał, że jego to nie dotyczy?

Nie zna objawów choroby

No cóż, nie każemy Ci studiować psychiatrii, kardiologii czy gastroenterologii. Ale co nieco o swoim zdrowiu wypadałoby wiedzieć, tak jak wiesz, że gdy samochód ściąga w lewo przy hamowaniu, to pewnie brak powietrza w oponie. Ale na pewno nie akumulator, prawda? Tyle przynajmniej wypada wiedzieć. 

Żebyś mógł je rozpoznać, przeczytaj te dwa artykuły:

Z depresją sam nie dasz sobie rady

Depresja: rozpoznaj w porę zagrożenie

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA