REKLAMA

5 typów osobowości przyciągających narcyzów

Podobno ludzi szczęśliwi przyciągają innych szczęśliwych ludzi i odwrotnie - nieszczęśliwcy parują się z nieszczęśliwcami. Może i tak by było, gdyby po tym świecie nie chodzili ludzie z narcystycznym zaburzeniem osobowości, dla których dobro, empatia i szlachetność są niczym zaproszenie do tańca. 

psychologia, narcyzm shutterstock.com
W poprzednik artykule o taktyce radzenia sobie z narcyzem w relacji, słowami psycholożki dr Ramani Durvasula opisywaliśmy technikę Szarej Skały, czyli metody przydatnej, gdy związek z narcyzem jest już faktem i rozkwitł pełnią swojego toksycznego blasku. Tymczasem warto cofnąć się kilka kroków wstecz i przeanalizować, dlaczego ktoś w ogóle zostaje ofiarą narcyza. Czy istnieje typ lub typy osobowości, które przyciągają osoby zaburzone narcystycznie niczym Puchar Europu piłkarzy Realu Madryt? Okazuje się, że tak.

ZOBACZ: 4 reguły kłamstwa idealnego

REKLAMA

Według Durvasuli istnieje aż pięć różnych typów ludzi, którzy mają tendencję do przyciągania narcyzów. Oto cechy osobowości, które są dla narcyzmu magnesem:

1. Empata

Ludzie obdarzeni sporą dawką empatii są bardzo otwarci i dostrojeni do emocji innych  – w normalnych relacjach jest to zresztą bardzo pożądana cecha i zazwyczaj pomaga budować trwały związek oparty na szacunku i zaufaniu. Jednak w relacji z narcyzem wszystko wywraca się do góry nogami. Empaci są bowiem kopalnią pozytywnej energii, którzy dodatkowo mają w sobie naturalną potrzebę dawania, służenia i pomagania innym. Przy tym są bardzo często osobami o mocno skrywanym niskim poczuciu własnej wartości.

Stanowią zatem idealny cel dla narcyzów, którzy karmią się ludzką atencją, uwagą i podziwem. Tego ostatniego otrzymają od empatów pod dostatkiem, bowiem ci ostatni łatwo mogą zachłysnąć się doskonałym na pierwszy rzut oka wizerunkiem wykreowanym przez narcyza.

2. Ratownik

Osoby w typie ratownika również są bardzo empatyczne, ale w ich przypadku istotnym elementem, który czyni z nich wyborny cel, jest właśnie chęć niesienia pomocy. Każdy z nas zna lepiej lub gorzej kogoś, kto w sposób, napiszmy to, naiwny wyciąga ku pechowcom pomocną dłoń. Ratownik a to za szybko da się wprowadzić dopiero poznanemu partnerowi do mieszkania, nie chcąc nawet złotówki za czynsz, a to pożyczy koledze w potrzebie sporą kasę, łudząc się mglistą obietnicą zwrotu, czy innym razem poręczy za kogoś, rzucając na szalę swoje dobre imię, dosłownie na złotej tacy oferując potrzebującemu pracę.

Pół biedy, kiedy rzeczywiście tym potrzebującym jest ktoś, kto na pomoc zasługuje, bo znalazł się w życiowym dołku Zdarza się. Jednak ratownicy, ze swoją chęcią zbawienia świata niesioną na sztandarach, są dla narcyzów jak jaśniejąca latarnia dla marynarzy, szukających tęsknym wzrokiem lądu pośród ciemności. Narcyzi w swoim intryganctwie nie cofną się bowiem przed przedstawieniem się w roli ofiary, której los rzuca kłody pod nogi. A że grać potrafią i grać, i aranżować scenerię dla swoich popisów aktorskich, ratownicy zazwyczaj nawet nie zdają sobie sprawy, że są po prostu cynicznie wykorzystywani.

„Ratownicy są znani z tego, że potrafią postawić się w naprawdę problematycznych sytuacjach, aby uratować inną osobę” - twierdzi Durvasula. To dla osób narcystycznych woda na młyn. „Narcyzi są naprawdę dobrzy w sprzedawaniu smutnych historii na początku relacji. Często już na wstępie, pierwszej lub drugiej randce, opowiadają historie o tym, jak wszyscy byli dla nich podli. Zawsze uważaj, gdy ktoś jakby z rękawa wyciąga wzruszające historię swojego życia, ponieważ może być to sprytna manipulacja, szczególnie dla ratowników, którzy wręcz będą palili się, by uratować nowo poznaną miłość” – dodaje amerykańska psycholożka.

PRZECZYTAJ: 8 strachów głównych faceta

3. Osoba skrajnie pozytywna

Dobrze jest mieć altruistyczne intencje i życzyć wszystkim wokół jak najlepiej. Ba! Na tym łez padole brakuje ludzi, którzy postrzegają świat w sposób jednoznacznie pozytywny. Zdecydowanie przeważają przecież wszelkiego rodzaju mruki, malkontenci i defetyści. Przynajmniej pomiędzy Odrą a Bugiem.

„Zbyt pozytywna osoba nie może sobie wyobrazić, że w tak pięknym, uczciwym i sprawiedliwym świecie mogą istnieć ludzie, którym brakuje empatii i przy tym nie mogą się zmienić” - mówi Durvasula. „Takie osoby odnajdą zirno dobra nawet w najgorszej osobowości i postanowią, że zainwestują siebie, by z tego ziarna coś wyrosło” – punktuje psycholożka. I znowu, narcyz bezwzględnie to wykorzysta, pełnymi garściami czerpiąc pozytywną energię.

4. Łatwo wybaczasz

Co robią ludzie łatwo wybaczający? Dają baaardzo wiele drugich szans. I narcyz, mając świadomość faktu, że wszystko i tak zostanie mu odpuszczone, będzie wykorzystywał to do granic możliwości, a nawet przesuwał co chwila te granice. „Zdrowy człowiek powie: „ Jestem taki szczęśliwy, że właśnie mi wybaczono i muszę zmienić swoje zachowanie, żeby więcej nie skrzywdzić tej osoby” – opisuje dr Durvasula. „Dla narcyza przebaczenie jest przyzwoleniem na dalsze czynienie spustoszenia” – puentuje.

Dodatkowo wszystko komplikuje fakt, że dla wielu ludzi przebaczenie jest duchowym imperatywem - uważają akt wybaczania za słuszny. Ale zamiast prowadzić narcyza do nauki lub zmiany, kończy się to tworzeniem cyklu, w którym narcyz nadal działa bezkarnie i bez zmiany swojego zachowania, co kończy się wyczerpaniem i demoralizacją dla wybaczającego.

5. Miałeś narcystycznych rodziców

Posiadanie narcystycznych rodziców to kolejny magnes dla ludzi z zaburzeniem narcystycznym. Chociaż można by zaryzykować stwierdzenie, że ktoś, kto dorastał jako dziecko narcyzów, powinien nauczyć się rozpoznawać to zachowanie u innych, zamiast tego często zdarza się, że normalizuje je i internalizuje. „W końcu zanim osiągniesz dojrzałość nie posiadasz narzędzi, dzięki którym mógłbyś rozpoznawać toksyczne relacje” – tłumaczy dalej psycholożka.

Jako dziecko mogłeś przecież pomyśleć, że wszystkie relacje międzyludzkie tak wyglądają, a Twoi narcystyczni rodzice nie odbiegają znacząco od średniej krajowej. Nazywa się to habituacją bodźca, w której po prostu przyzwyczajasz się do narcystycznych zachowań innych i uczysz się, jak dostosować do tego toksycznego środowiska.

W zasadzie wchodzisz w dorosłość już jako idealna ofiara dla narcyzów – jesteś perfekcyjnie wyhodowany, by sprostać ich potrzebie walidacji i dokarmiania ego. Mało tego, jako dziecko narcyzów jesteś też mistrzem racjonalizowania i tłumaczenia różnych narcystycznych manipulacji. Zamiast dostrzeżenia prawdziwego oblicza narcyzów, będziesz racjonalizował ich toksyczność i brak empatii.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA