3 nietypowych naukowców, czyli zdrowo pokręceni wariaci

POSTĘP POTRZEBUJE bohaterów, mających odwagę powiedzieć głośno TO, o czym inni boją się nawet pomyśleć. Poznaj czterech ODWAŻNYCH facetów, dzięki którym leki będą bezpieczniejsze, alkohol zdrowszy, rak mniej groźny, a trening skuteczniejszy.

nauka, medycyna, uzależnienia, badania shutterstock.com

Przewiń dalej:

1. Dobry naukowiec - Ben Goldacre

REKLAMA

2. Wróg alkoholu - David Nutt

3. Lobbysta krótkich treningów - Jamie Timmons

1. Dobry naukowiec - Ben Goldacre

Praca: lekarz

Specjalizacja: badania medyczne

Lekarz i działacz Ben Goldacre uzmysławia, w jaki sposób koncerny farmaceutyczne fałszują obraz sytuacji, ukrywając przed nami wyniki testów medycznych.

Sprawa jest prosta: firmy farmaceutyczne oraz samodzielni pracownicy naukowi mogą ukrywać wyniki testów. Moim zdaniem to co najmniej dziwne. Jeśli naukowcy publikują tylko te badania, które wyszły dobrze i ukrywają te niekorzystne, łatwo sprawić, że lek będzie wydawał się bezpieczniejszy, niż jest w rzeczywistości. Na tej zasadzie mógłbym tysiąc razy rzucić rzutką do darta w tarczę i tak dobrać dane, aby wychodziło, że za każdym razem trafiałem w środek. Podobnie dzieje się w przypadku badań klinicznych. I co gorsza, nie ma prawa, które by tego zabraniało.

Dlatego rozpocząłem kampanię „All Trials” (www.altrials.net). Pierwszy krok to stworzenie przepisów zobowiązujących, aby wyniki wszystkich badań były dostępne publicznie, także te przeprowadzane na uniwersytetach. Potem niezbędna jest odpowiednia kontrola, tak byśmy mogli powiedzieć pacjentowi czy doktorowi: „Zobacz, może powinieneś uważać ze stosowaniem tego leku, bo po 31 badaniach tylko 13 z nich zostało opublikowanych, a reszta nie ujrzała światła dziennego”.

Dzięki temu zwrócimy uwagę na poważny problem i podniesiemy standardy. Ludzie muszą mieć lepsze narzędzia, aby zrozumieć wady i zalety leczenia. Wiele razy słyszy się, że komuś wydawało się, że wiedział coś lepiej od lekarza, ale się mylił. Dzięki naszym działaniom może się okazać, że jednak będzie miał rację. Jeśli spytasz kilkunastu doktorów o podstawowe środki do walki z nadciśnieniem, dostaniesz całą mozaikę odpowiedzi.

Spytasz, dlaczego tak, a nie inaczej, powiedzą: „Tak mówił mi facet od marketingu firmy farmaceutycznej” albo „Bo takie środki przypisuje doktor pracujący obok”. Takie rzeczy mają wpływ na decyzje, które podejmuje lekarz! A duża część dowodów w sprawie pozostaje całkowicie niezauważona. Dlatego musimy stworzyć lepszy system informacji. Jak się za to zabrać? Odwiedź stronę alltrials.net (jest prowadzona w języku angielskim) i przyłącz się do akcji. Nic innego Ty ani Twój doktor nie jesteście w stanie zrobić, jeśli firmy farmaceutyczne ukrywają badania.

Przejrzeć system

Koncerny farmaceutyczne są firmami i jak wszystkie firmy chcą zarabiać. Trudno się temu dziwić, jednak nie zawsze trzeba im płacić.

Lek czy suplement?

Słyszysz reklamę nowego specyfiku? Zwrócić uwagę, czy pojawia się w niej sławna formułka o skonsultowaniu się z lekarzem. Nie? To gorzej kontrolowany suplement, a nie lek.

Znajdź zaufanego lekarza

Wiedza z Google’a ani tym bardziej aplikacje mobilne nie zastąpią (na razie!) długich studiów medycznych. Dlatego zaprzyjaźniony, zaufany doktor z pewnością Ci się przyda.

Przyłącz się do All Trials

Akcja Bena Goldacre’a rozpoczęła się w Wielkiej Brytanii, ale osoby z całego świata mogą wziąć w niej udział i podpisać petycję. Jest również po polsku. Zajrzyj na alltrials.net

2. Wróg alkoholu - David Nutt

Praca: psychiatra

Specjalizacja: używki

Profesor David Nutt uważa, że ecstasy nie jest bardziej niebezpieczna niż jazda konna (i regularnie ma z tego powodu kłopoty). nam opowiada o swojej walce o zdrowy, syntetyczny alkohol.

Jestem psychiatrą. Spędziłem większość dorosłego życia, pomagając ludziom z problemem alkoholowym. Badam ten temat od lat i doszedłem do przytłaczającego wniosku – to wszystko jest zbyt trudne. Alkohol jest bardzo skomplikowaną używką, która może być toksyczna. Już jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że kłopotów związanych z samym alkoholem nie da się rozwiązać. Ale nikt nie mówił, że nie można go zastąpić. Dokładnie w ten sam sposób, co w przypadku nikotyny. Powstały już przecież e-papierosy.

ZOBACZ TEŻ: Alkohol szkodzi w każdej dawce [Badania]

Staram się stworzyć alternatywę dla alkoholu, która nie niszczy wątroby, serca czy mózgu. Nie jest uzależniająca i nie wywołuje agresji. A ponad wszystko, będzie miała odtrutkę. Dzięki temu pójdziesz na imprezę, będziesz się dobrze bawił, a potem w jednej chwili otrzeźwiejesz i wrócisz do domu samochodem. Nauka ma już konkretne tropy. Istnieją związki, które działają jak alkohol, i ludzie dobrze by się bawili z ich pomocą. Są nawet gotowe do użycia. Problem polega na tym, że nikt nie chce w nie zainwestować.

Mamy takie nieracjonalne nastawienie do używek innych niż dobrze nam znany alkohol, że nikt nie chce tej innowacji. Nawet jeśli jest bezpieczna. Podobnie dzieje się z elektronicznymi papierosami. Traktuje się je gorzej niż tytoń, choć zalety ich używania są ogromne. Najwięcej krzyku podnoszą przedstawiciele biznesu tytoniowego, którzy chcą, żeby ciągle było tak, jak jest, oraz ekstremiści, zdaniem których używki w ogóle powinny być zakazane. Alkohol przyczynia się każdego roku do przedwczesnej śmierci 3 milionów osób na całym świecie (w samym tylko 2006 roku w Polsce do szpitali trafiło 167 tys. osób z powodu zaburzeń spowodowanych spożywaniem alkoholu). Brytyjską gospodarkę alkohol kosztuje 30 miliardów rocznie. Potrzebny jest ktoś z rządu, kto będzie miał odwagę wstać i powiedzieć: „Chcemy tego. Chcemy, aby ludzie przestali umierać, chcemy zmniejszyć koszty związane z problemem alkoholowym”.

Jednak co robić, zanim tak się nie stanie? Po pierwsze, zwróć uwagę na to, co pijesz. Po drugie, zastanów się, ile pijesz. Na razie jedynym skutecznym sposobem na zredukowanie negatywnych skutków alkoholu jest ograniczenie jego spożycia. Jednak ceny trunków utrudniają to zadanie. Nałóg zabija 5 razy więcej osób niż przed 50 laty, ponieważ ceny napojów wyskokowych w porównaniu do naszych zarobków spadły w tym czasie trzykrotnie.

Wzrost spożycia jest związany z wyprzedażami i promocjami w supermarketach. Sprzedaż w barach i klubach od 40 lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Alkohol powinien być traktowany jak dobro luksusowe. To używka, która zmienia nasz sposób myślenia. Musimy się nauczyć, jak traktować ją z należytym respektem.

Pic i przeżyć

Nim powstanie syntetyczny alkohol, sprawdź, jak radzić sobie z jego tradycyjną odmianą.

Znaj umiar

„Powinieneś ograniczać się do 3-4 jednostek alkoholu dziennie” – mówi prof. Nutt. Jak obliczyć, ile to jest? Pomnóż objętość trunku w ml przez zawarty w nim procent alkoholu i podziel przez 1000. Ostatnio trudno Ci zmieścić się w normie? Serwuj sobie dania z kurkumą, to naturalny detoks.

Nie mieszaj

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi na Manchester University gazowane napoje w drinkach zwiększają wchłanianie alkoholu. Chcesz zaszaleć? Wybierz Whisky Sour z białkiem jajka kurzego. Zawiera ono cysteinę, która pomaga rozkładać alkohol. To dobra wiadomość dla Twojej umęczonej wątroby.

Zapomnij o kawie

Może Ci się wydawać, że strzelenie sobie małej czarnej na otrzeźwienie to dobry pomysł. Badania sugerują jednak, że to tylko pogorszy sytuację.

3. Lobbysta krótkich treningów - Jamie Timmons

Praca: naukowiec

Specjalizacja: DNA

Profesor Jamie Timmons dowiódł, że czasami wystarczy tylko 180 sekund ćwiczeń, aby cieszyć się wszystkimi możliwymi korzyściami zdrowotnymi wynikającymi z treningu.

Przez ostatnie 10 lat przetestowaliśmy trening interwałowy o wysokiej intensywności na tysiącach osób. Przeprowadziliśmy dziesiątki testów, w trakcie których pobieraliśmy próbki krwi, żeby dokładnie ustalić, jakie korzyści zdrowotne odnoszą poszczególni badani. Teraz już wiemy: taki trening nie jest dla każdego. Jak to z wszystkimi ćwiczeniami bywa – nie możesz się spodziewać świetnych wyników niezależnie od sytuacji. Jednak mamy już pewność, że intensywne interwały to doskonałe rozwiązanie dla ludzi w wiecznym niedoczasie.

Na dobrą sprawę 3-minutowy trening możesz wykonywać nawet w biurze. Przez to pokonuje się dwie największe bariery: brak czasu i odpowiedniego miejsca. Co więcej, w ten sposób możesz wypracować większość, jeśli nie wszystkie korzyści zdrowotne, które przypisuje się ćwiczeniom w ogóle. Zebrane przez nas dane pokazują, że w dłuższej perspektywie taki rodzaj ćwiczeń może zredukować ryzyko cukrzycy w całym społeczeństwie. Marzy nam się, aby przygotować narzędzie, dzięki któremu każdy będzie mógł dopasować trening pod siebie, taki trening uszyty na miarę. Na razie to jednak melodia przyszłości.

Poza tym, jestem zaangażowany jeszcze w jeden projekt. Staram się udowodnić, że tradycyjne plany treningowe, zakładające określony czas ćwiczeń, są dalekie od dokładności. Jeżeli nie osiągasz zakładanych rezultatów, prawdopodobieństwo, że robisz zbyt dużo, jest równie wysokie, co prawdopodobieństwo, że robisz zbyt mało. Dodatkowo warto wiedzieć, że niewiele prac badawczych analizowało, jak dni odpoczynku poprawiają ogólne zdrowotne efekty ćwiczeń. Podejrzewamy nawet, że niektóre problemy, np. nadciśnienie, mogą być spowodowane przetrenowaniem. Ostatnia rzecz, którą się zajmuję, to badanie starzenia. Stworzyliśmy system diagnostyczny, które pozwoli naprawdę ustalić, ile – w kategoriach biologicznych – masz lat.

Kilka minut do celu

Zbuduj formę z pomocą samego profesora Timmonsa.

Rób mniej

Trenujesz już od jakiegoś czasu i nagle zatrzymałeś się w drodze do upragnionego celu? Zaskocz mięśnie. Przez jakiś czas rób mniejszą liczbę powtórzeń albo pracuj z mniejszą liczbą kilogramów. Dziwne, ale skuteczne.

Weź wolne

Zwiększ liczbę dni na regenerację w trakcie miesiąca i sprawdź, czy nie osiągasz lepszych wyników.

Czas? 3 minuty

Nie masz czasu na trening? Rób intensywne interwały. Zmniejszysz ryzyko cukrzycy oraz chorób serca o 24%.

REKLAMA