11 sygnałów, że jesteś zdrowy

Żaden lekarz nie wyda Ci zaświadczenia, że jesteś na 100% zdrowy. W najnowszej klasyfikacji chorób, obrażeń i przyczyn zgonów (ICD-11) jest 55 000 kodów, więc wykluczyć ich wszystkich nie sposób. Ale czy da się tak prywatnie, na własny użytek, ocenić, czy jest się zdrowym? Da się. Ze sporym marginesem błędu, ale da się. Sprawdź.

11 sygnałów, że jesteś zdrowy fot. shutterstock.com

Zastanawiałeś się kiedyś, co to znaczy być zdrowym? Bardzo długo zdrowie pojmowano przede wszystkim jako brak choroby. Jednak już w latach 40. XX wieku w konstytucji Światowej Organizacji Zdrowia zdefiniowano zdrowie znacznie szerzej – jako „pełen dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny, a nie tylko brak choroby czy niedomagania (niepełnosprawności, ułomności)”. Z kolei według koncepcji tzw. pól zdrowotnych Marca Lalonde'a, na stan zdrowia człowieka w 16% wpływają geny, w 21% środowisko, w 10% służba zdrowia, a aż w 53% styl życia, czyli nasze decyzje i wybory. Czy zjesz tego kebaba czy nie, czy wypijesz trzecie piwko czy pójdziesz spać o normalnej porze, czy wybierzesz trening czy kolejny odcinek serialu. Te wszystkie mikrodecyzje mają spory wpływ na to, jak się czujesz dziś. I ogromny, znacznie łatwiej zauważalny, jak będziesz się czuł za kilka lat. Ocenę Twojego zdrowia psychicznego i społecznego odłożymy na przyszłość, a dziś spróbujemy ustalić, czy jesteś zdrowy fizycznie. Nie będziemy się skupiać na objawach chorób, tylko odwrotnie – na symptomach tego, że wszystko jest w porządku. Oczywiście potraktuj to jak zabawę, a nie świadectwo zdrowia. Żaden artykuł nie zastąpi porady lekarskiej, więc nie rezygnuj z badań okresowych czy wizyty kontrolnej u stomatologa, nawet jeśli rozpoznasz u siebie wszystkie wymienione poniżej objawy zdrowia.

REKLAMA

1. Masz stabilną masę ciała. Od dłuższego czasu nie chudniesz ani nie tyjesz.

Ludzie są różni. Jedni są naturalnie szczupli, inni trochę bardziej masywni. Zdrowy człowiek nie musi być chudziutki i wyrzeźbiony jak, nie przymierzając, Bruce Lee. O ile mieścisz się w granicach normy, czyli masz BMI w przedziale 19-25, z punktu widzenia Twojego zdrowia jest OK. Gorzej, gdy Twoja waga się zmienia, zwłaszcza jeśli zmienia się, a Ty nie masz pojęcia, dlaczego. Utrata wagi bez zmian w trybie życia i diecie, a także jej przyrost, jeśli jesz i ruszasz się tyle samo, co zwykle, mogą świadczyć o tym, że coś niedobrego dzieje się w Twoim organizmie. Idź do lekarza.

2. Wstajesz bez problemów. Często budzisz się rano, zanim zadzwoni budzik.

Najprawdopodobniej jest to oznaka, że, po pierwsze, śpisz wystarczająco długo, a więc między 7 a 8 godzin na dobę, po drugie zaś, że masz regularny rytm dobowy. Rozregulowany rytm dobowy może zaś być wywołany przez wiele chorób, na przykład depresję lub chroniczny ból; a jeśli sam sobie fundujesz zarwane noce, możesz się spodziewać, że Twój organizm zacznie się buntować.

3. Twoje jelita pracują zgodnie z planem. Robisz kupę codziennie mniej więcej o tej samej porze.

Regularne wypróżnianie się to również jeden z podstawowych objawów zdrowia, świadczy bowiem o tym, że jesz mniej więcej wystarczająco dużo, że jelita są drożne, że odpowiednio się nawadniasz (zaparcie jest jednym z objawów odwodnienia), że w Twojej diecie jest wystarczająca ilość błonnika pokarmowego. A jeżeli stolce są solidne, uformowane z grubsza w kształt kiełbasy, nie wodniste i nie ma w nich śladów krwi (nie zawsze jest czerwona: czarny stolec może świadczyć o tzw. krwi utajonej), prawdopodobnie Twój układ pokarmowy działa prawidłowo.

4. Może nie jesteś wyczynowcem, ale po wejściu na drugie piętro nie masz zadyszki.

No dobra, to jeszcze nie oznacza, że należą Ci się brawa i śmiało możesz zapisywać się na maraton, ale zdziwiłbyś się, jak wielu ludzi po wdrapaniu się na drugie piętro dyszy jeszcze ciężko przez kilka minut. Jeżeli po wejściu na drugie piętro albo po wbiegnięciu na pierwsze czujesz się świetnie, oznacza to, że Twój układ krążenia, czyli ten odpowiedzialny za dostawy tlenu do mięśni, działa prawidłowo. Jeśli zaś na drugim piętrze czujesz, że serce zaraz wyskoczy Ci z piersi, najwyższy czas zacząć się więcej ruszać. Zacznij od spacerów, częściej wybieraj schody zamiast windy i przesiądź się na rower, jak tylko pogoda się poprawi. Jeśli test schodów wywołał ucisk w piersi – idź do kardiologa.

5. Nic Cię nie boli. A jeśli nawet boli, to wiesz, dlaczego.

Oczywiście nie wszystkie choroby bolą. Nie boli np. nadciśnienie, bardzo długo nie boli cukrzyca czy miażdżyca – by sięgnąć tylko po te najpowszechniejsze schorzenia. Sam brak dolegliwości bólowych nie oznacza więc, że nic Ci nie dolega. Ale z drugiej strony, wiele chorób wywołuje dolegliwości bólowe: choroby układu pokarmowego, infekcje wirusowe i bakteryjne, problemy z krążeniem, wszelkiego rodzaju stany zapalne, np. zapalenie wyrostka... Lista jest naprawdę bardzo długa. Skoro więc nie odczuwasz bólu, prawdopodobnie nie cierpisz na nic z tej listy, a przynajmniej choroba nie jest w stanie ostrym. Jeśli coś Cię boli, ale znasz przyczynę bólu (np. przesadziłeś z treningiem albo zderzyłeś z kantem stołu) lub ból jest znajomy (np. ból głowy w sobotę rano), też nie musisz się nadmiernie przejmować. Zacznij się martwić, gdy ból jest bardzo silny, pojawia się w dziwnym miejscu (np. w oku), nie wiesz, co go powoduje lub nie chce zniknąć. 

6. Nie boisz się, że jeśli nie zjesz miętówki, zapach z Twoich ust zabije rozmówcę.

Nie licząc sytuacji, kiedy zjadłeś coś z dużą ilością czosnku, nieprzyjemny zapach z ust pojawiający się niedługo po umyciu zębów wymaga konsultacji. Najlepiej idź do dentysty – stomatolodzy zajmują się nie tylko zębami, ale całą jamą ustną. Próchnica, stany zapalne dziąseł to najczęstsze przyczyny naprawdę nieświeżego oddechu. Po ich wykluczeniu można szukać dalej, np. w oskrzelach, przełyku, zatokach czy migdałkach. Brzydki zapach z ust może być nawet objawem niektórych nowotworów, więc lepiej to wyjaśnić, niż maskować gumą do żucia.

7. Twoje włosy i paznokcie są mocne. Nawet jeśli tych pierwszych zaczyna brakować.

Łysienie typu męskiego, czyli właśnie na czole i czubku głowy, to nie choroba. Ale już wypadanie włosów w sposób chaotyczny, albo miejscowe, czyli łysienie plackowate, świadczy, że dzieje się coś złego. Podobnie niepokojąca jest wyraźna zmiana grubości włosów. Również osłabienie paznokci, zmiana ich koloru lub dziwna łamliwość mogą świadczyć o chorobach układowych lub jakichś nieodoborach, na przykład witaminy D.

8. Gdy się skaleczysz, rana goi się w kilka dni.

Szybkie gojenie się ran świadczy o wydolnym układzie odporności, który radzi sobie z bakteriami, dla których rana jest jak darmowa stołówka. Świadczy też o sprawnym układzie krążenia. Jedną z częstszych przyczyn trudno gojących się ran jest cukrzyca, która uszkadza drobne naczynia krwionośne, zaopatrujące gojącą się ranę w składniki niezbędne do odbudowy tkanki.

REKLAMA

REKLAMA

9. Nie zapadasz w drzemkę po każdym większym posiłku.

Trudna do opanowania senność po solidnym posiłku może być objawem insulinooporności – stanu, w którym komórki Twojego ciała przestają reagować na insulinę. Jeśli od pewnego czasu zawsze po obiadku musisz, po prostu musisz się położyć na pół godzinki, sprawdź poziom glukozy we krwi.

REKLAMA

10. Widzisz swoje mięśnie. Niekoniecznie na brzuchu, ale biceps, czworogłowe i piersiowe są wyraźnie zarysowane.

Zdrowy człowiek powinien widzieć niektóre swoje mięśnie. Jeżeli ich nie widać, prawdopodobnie masz za dużo tkanki tłuszczowej i zapewne nie mieścisz się w zdrowym przedziale BMI (wiemy – BMI nie jest narzędziem idealnym, ale za to praktycznym). Zwróć też uwagę, czy Twoje mięśnie są symetryczne. To, że mięśnie prawej ręki są nieco silniejsze, jest normalne, ale już mięśnie nóg powinny być bardziej symetryczne. Jeśli np. mięśnie prawej nogi są wyraźnie większe niż lewej, może to być efekt jakiegoś schorzenia, które każe Ci jedną nogą odciążać.

11. Sikasz dokładnie 21 sekund. No dobra, 20 i 22 s też jest OK.

W 2015 r. Nagroda Ig Nobla (ta za osiągnięcia naukowe, które najpierw wzbudzają śmiech, a dopiero potem skłaniają do refleksji) została przyznana amerykańskim fizykom, którzy ustalili, że wszystkie ssaki powyżej 3 kg opróżniają swoje pęcherze w czasie 21 sekund. Człowiek to ssak, więc i jego obowiązuje ta zasada. Jeśli więc następnym razem włączysz stoper w ubikacji i wyjdzie Ci czas wyraźnie dłuższy, możesz mieć problem z układem moczowym lub prostatą. Nie dobiłeś nawet do 12 sekund? Możesz mieć np. tzw. pęcherz nadreaktywny. Powiedz o tym lekarzowi przy okazji.

REKLAMA