[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Wspinaczka z mistrzem - sztuka kontroli mocy

Wspinaczka nie polega na wydatkowaniu siły, tylko na jej kontrolowaniu. To chyba jedyny sport, w którym oszczędzanie się pozwala zbudować takie mięśnie. 

wspinaczka Marcin Tomaszewski Buty, spodnie, uprząż, woreczek z magnezją i może koszulka, jeśli dopiero budujesz sylwetkę, jaką ma Marcin. Do wspinania nie trzeba wiele. (fot. Tomasz Woźny)
Kiedy pytam Marcina Tomaszewskiego, jednego z najlepszych polskich wspinaczy wielkościanowych (zdobywa ściany mające ponad kilometr wysokości, co czasem trwa wiele dni, w czasie których wspinacze mieszkają na ścianie na specjalnej platformie), które mięśnie są we wspinaczce najważniejsze, uśmiecha się tylko i szybko odpowiada: "Głowa".

Gdy patrzę na niego niepewnie, nie rozumiejąc, wyjaśnia: "Stając u podnóża ściany, masz jakiś zasób wytrenowanej siły. Nie ma na świecie człowieka, który pokonałby taką wysokość tylko dzięki sile mięśni. Dlatego priorytetem jest, by jak najbardziej oszczędzać siły, a do tego niezbędne jest doświadczenie i dokładne planowanie trasy" – mówi Tomaszewski.

Pomaga także odpowiednia technika, która pozwala zyskiwać wysokość przy minimalnym obciążeniu mięśni.

"Wystarczy skręcić ciało, żeby sięgnąć ręką wyżej bez wydatkowania siły. Każda drobna oszczędność przemnożona przez tysiące ruchów ostatecznie przekłada się na wielki efekt" – wyjaśnia Tomaszewski.

Podkreśla jeszcze trzy istotne elementy. Pierwszy to mocna praca nóg, które są o wiele silniejsze od rąk i pozwalają je odciążyć. Drugi to sztuka odpoczynku na wyprostowanych rękach, gdy planuje się kolejny ruch. Obserwuję to później, gdy Marcin Tomaszewski wspina się, pozując nam do zdjęć.

Rzeczywiście, często zwisa na wyprostowanej ręce, gdy wypatruje, który chwyt złapać w następnej kolejności. Ostatni element to zwyczajne obycie, chociaż Marcin określa je bardziej fachowym słowem: owspinanie.

"Im bardziej się boisz, tym mocniej trzymasz chwyt, a to oznacza niepotrzebną utratę sił. Trzeba chwycić go z minimalną mocą, potrzebną do utrzymania. Takie wyczucie zdobywa się latami, pokonując w pionie kolejne kilometry".

Po tym wykładzie dotyczącym oszczędności zagaduję go, w jaki sposób zbudował tak imponującą sylwetkę, skoro cały czas skupia się na oszczędzaniu – pewnie musi przerzucać sporo żelaza. Odpowiedź bardzo mnie zdumiała: "Odkąd zacząłem się wspinać, nie byłem na siłowni".

wspinaczka Marcin Tomaszewski fot. Tomasz Woźny

Trening bez siłowni

Marcin Tomaszewski znowu się uśmiechnął, widząc moją zbaraniałą minę. "Już sama wspinaczka jest fantastycznym sportem ogólnorozwojowym, a jeśli dodatkowo wzmocnić ją ukierunkowanym treningiem, prowadzonym na ściance, daje świetne efekty" – wyjaśnia. Od razu poprosiłem więc Marcina o wskazanie ćwiczeń, które pozwalają zbudować takie przedramiona (uwierzcie mi – Popeye spaliłby się ze wstydu). W efekcie powstał zestaw treningowy dostępny na naszej stronie.

"To program ukierunkowany na rozwijanie siły, składający się z często stosowanych przeze mnie ćwiczeń" – mówi Tomaszewski. Jest on uzupełnieniem zwykłej wspinaczki, która kształtuje drugą niezbędną wspinaczom cechę: wytrzymałość. W przypadku początkujących oznacza to po prostu jak najczęstsze wspinanie się na prostych ściankach z dużymi chwytami.

"Chodzi o to, żeby spokojnie robić kilometry, a nie porywać się na trudne drogi, od których co chwila się odpada" – podkreśla Tomaszewski. Dodaje, by każdy trening koniecznie zaczynać od rozgrzewki, a kończyć rozciąganiem, bo mobilność to dla wspinacza niezwykle istotna cecha. I nie trzeba tu żadnych wydumanych nowości, bo on od lat stosuje ten sam zestaw standardowych ćwiczeń, które świetnie się sprawdzają. To jak? Masz jakąś wymówkę, żeby nie ruszyć na ściankę? Lęk wysokości?

"Ja właśnie bałem się wysokości i zacząłem się wspinać właśnie po to, żeby ten lęk przełamać" – mówi Tomaszewski. Można? Można!

Marcin "Yeti" Tomaszewski - Jeden z najwybitniejszych polskich wspinaczy wielkościanowych, autor książki "#YETI40".

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij