REKLAMA

Sztuka poślizgu: rower zimą w górach

Zimowe wypady na rower wcale nie muszą być zarezerwowane dla ekscentryków i mieszkańców Alaski. Ty też możesz mieć wielką frajdę z jazdy rowerem po ośnieżonych górach. Oto przewodnik, który pomoże Ci się do niej odpowiednio przygotować.

Tomasz Dębiec
Cechą charakterystyczną jazdy rowerem po śniegu jest możliwość jeżdżenia w poślizgu. Gdy nabierzesz wprawy, daje to niesamowitą wręcz przyjemność. (fot. Tomasz Dębiec)
Jednak nawet mając najlepsze hydrauliczne hamulce tarczowe, nie można być pewnym ich skuteczności przez całą trasę. Na tarczy również może osadzić się lód, z którym wprawdzie mocno zaciskające się klocki hamulcowe szybko sobie poradzą, ale mogą potrzebować na to sekundy lub dwóch. W podbramkowej sytuacji może Ci zabraknąć tego czasu, żeby wyhamować przed przeszkodą. Dlatego warto kontrolnie co jakiś czas hamować, sprawdzając stan hamulców.

Jeśli jeździsz zimą, pamiętaj również o właściwej pielęgnacji sprzętu: czyszczeniu roweru z soli czy częstszym niż zwykle smarowaniu łańcucha. Na szczęście oszczędzisz trochę czasu na myciu - śnieg nie błoto, sam rozstanie się z Twoim jednośladem, kiedy zostawisz go w cieplejszym miejscu.

REKLAMA

Sztuka balansowania

Jazda po śniegu i lodzie wymaga również specjalnej techniki. Kluczowymi zasadami są spokój i czujność. Nie rób gwałtownych skrętów czy przyspieszeń, hamuj z największym wyczuciem. Dotyczy to zwłaszcza przedniego hamulca. O ile tylne koło może być czasem całkiem zablokowane (choć zasadniczo należy tego unikać), o tyle przednie powinno cały czas się obracać.

Szczególnie niebezpieczne są fragmenty ścieżek czy dróg, na których znajdują się wycieki wody powodujące powstawanie plam lodu. Jeśli na taką trafisz, przejedź ją bez nerwowych ruchów: nie próbuj skręcać ani hamować.

W zimie przyda Ci się też umiejętność wychodzenia cało z poślizgów. Przy pewnej wprawie można wręcz je prowokować i kontrolować: taka jazda daje nieopisaną wręcz przyjemność. Żeby koło, które wpadło w poślizg na śniegu, odzyskało trakcję, musisz je odciążyć, przesuwając odpowiednio ciężar ciała. Jeśli ucieka Ci tył, przenieś środek ciężkości do przodu. Analogicznie postępuj, jeżeli dzieje się tak z przednim kołem, ale z takiego uślizgu wyjść obronną ręką jest już bardzo trudno.

Sztuka podróżowania

Najlepiej jedź tam, gdzie jest duży ruch turystyczny, co zapewni Ci ubite i wygodne trasy. Zimowym rowerowym klasykiem jest podjazd do schroniska Murowaniec w Tatrach. Dzięki stosunkowo wygodnej drodze dojazdowej wjedziesz tam na wysokość aż 1500 m n.p.m. Dobrze utrzymana jest też droga do schroniska na Turbaczu - najwyższym szczycie Gorców.

Jeśli przez dłuższy czas nie padał świeży śnieg, z powodzeniem możesz jeździć w zimie po ubitych szlakach Beskidu Śląskiego w okolicy Szczyrku (np. przejazd ze Skrzycznego na Malinowską Skałę). Łatwiejsze, ale również ciekawe trasy z widokiem na królową Beskidów - Babią Górę znajdziesz w Zawoi.

Wycieczkę staraj się planować tak, żeby po drodze móc się ogrzać i posilić w górskich schroniskach.

Sztuka planowania

Wybór miejscówki to ważna sprawa, ale zanim ruszysz rowerem na górskie szlaki, powinieneś zadbać o jeszcze kilka innych rzeczy:

1. Unikaj odludnych miejsc. Na miejsce wojaży wybierz popularny wśród turystów fragment gór. Właściciele schronisk i wysoko położonych domów zadbają o przejezdność dróg, a śnieg na najczęściej odwiedzanych szlakach będzie ubity przez piechurów, narciarzy i skutery.

2. Śledź pogodę. Wybierz się w góry dopiero po około dwutygodniowym okresie bez opadów śniegu. Odpowiednio duża liczba turystów musi przejść szlakiem, żeby ubić go na tyle, by dało się po nim jechać na rowerze.

3. Sprawdzaj prognozę do ostatniego momentu przed wyjazdem. Odwilż może sprawić, że wycieczka się nie uda, bo ugrzęźniesz w rozmiękłym szlaku. Najlepsza jest słoneczna i lekko mroźna pogoda.

4. Zasięgnij języka u fachowców. Przed wyjazdem zadzwoń do właściwej jednostki GOPR i zapytaj o stan szlaków. Jeśli planujesz wycieczkę drogą dojazdową do schroniska, skontaktuj się z jego gospodarzem i zapytaj o warunki.

5. Wykorzystaj infrastrukturę narciarską. Dzień w zimie jest krótki, dlatego rozważ zdobycie wysokości jednym wyciągiem lub kolejką, którymi można przewozić rowery (np. na.: Skrzyczne, Czarną Górę, Szyndzielnię, Stóg Izerski)

6. Zadbaj o prowiant. Do plecaka zapakuj termos z gorącą herbatą, czekoladę lub energetyczne batony, puchowy sweter i bluzę/bieliznę (w schronisku będziesz mógł zmienić spoconą na suchą).

Fatbike - polarny rower

Fatbike to specjalny rower przygotowany do poruszania się po śniegu. Jest wyposażony w monstrualne opony o szerokości 4 cali, czyli dwa razy szersze niż w zwykłych rowerach górskich. Rowery tego typu są popularne w północnych rejonach Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza na Alasce.

Na fatbike'ach startują zawodnicy w wyścigu Iditarod Trail Invitational - jednym z najcięższych i najbardziej wymagających rajdów świata. Jego uczestnicy mają do pokonania aż 1100 mil przez zaśnieżone, zamarznięte i bezludne połacie Alaski. Nie wszyscy startują na rowerach - można zmierzyć się z tym dystansem również na nartach albo idąc na piechotę, ale to właśnie fatbike’i dla wielu uczestników są najlepszym narzędziem umożliwiającym pokonanie tej trasy.

Więcej informacji na temat tych śnieżnych potworów możesz znaleźć na stronie: www.snowbikes.wordpress.com albo w serwisach największych producentów fatbike’ów: www.surlybikes.com czy www.salsacycles.com.

MH 11/2011

STRONA 2 z 2

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA