[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.0

Podróże z MH: Gruzja zza kółka

Wielkimi krokami nadchodzi okres długich weekendów i urlopów. Warto ten czas przeznaczyć na podróże. Dokąd najlepiej pojechać? Właściwa odpowiedź zawsze brzmi: tam, gdzie nam będzie dobrze. A więc na czterech kołach i dwóch nogach przez Gruzję. 

Podróże z MH: Gruzja zza kółka fot. Creative Travel Projects
Na drodze najczęściej pierwszeństwo ma ten, kto najmniej dba o stan blacharki swojego auta. Większość przepisów jest traktowana umownie, a większość znaków ewidentnie stoi dla ozdoby. Podwójna ciągła to dekoracja. Jeśli na wąskiej drodze „rozkraczy” się ciężarówka, nie przejedziesz, dopóki się nie naprawi. Ale widoki są takie, że zapiera dech. Witamy w Gruzji.

 

Dlaczego Gruzja?

Dlaczego warto tu przyjechać? Odpowiedź jest prosta – dla tych wszystkich rzeczy, dla jakich warto podróżować. Dla piękna kraju, przyrody, dla egzotyki, dla klimatu, a także, a może przede wszystkim – dla ludzi. Kolejne powody nazywają się badidżani, czyli pieczone bakłażany z pastą z orzechów włoskich, serowe placki chaczapuri oraz chinkali – pierogi z mięsem i rosołem.

Polityczna niepoprawność każe nam też wymienić słynne gruzińskie wino, naturalnie jako dodatek do kolacji, choć w ilościach niekoniecznie małych. Gruzja ma nieprawdopodobne stężenie atrakcji – od gorących plaż Morza Czarnego i imprez Batumi, przez wielokulturowe Tbilisi, winnice we wschodniej części kraju, aż po – oczywiście – wspaniałe góry Kaukazu. I co równie ważne, jest bardzo bezpieczna.

Coraz bardziej popularny jest trekking, a na trasach przebiegających przez górskie okolice Stepantsmindy (po polsku: święty Szczepan) często słychać polski język. Dla zaawansowanych do zdobycia jest Kazbek – ponad 5-tysięczny szczyt i jedna z trudniejszych gór do wspinaczki.

Tak jak we wszystkich krajach byłego Związku Radzieckiego, okolica jest często skandalicznie zaśmiecona koszmarnie brzydkim budownictwem. Ale gdy pojawia się taki widok, jak na zdjęciach obok, nic nie jest w stanie go zepsuć.

Najwygodniej – samochodem

Do Gruzji można polecieć samolotem albo pojechać samochodem (patrz ramka). Drogami przez Turcję jest z Polski około 3 tys. km do samej granicy Gruzji, więc już ten fakt wydłuża wyprawę o niemal tydzień, ale dla tych, którzy lubią tego typu podróże – jak najbardziej warto.

Jedna rzecz nie podlega dyskusji – samochód  musi mieć silnik benzynowy (ze względu na kiepską jakość oleju napędowego) oraz, najlepiej, napęd na cztery koła. My przejechaliśmy Gruzję wszerz na bogato, bo za kierownicą Porsche Cayenne, w którym w najpopularniejszych wersjach silnik 4.8 V8 (400 KM) został zastąpiony przez 3.6 V6 turbo (420 KM).

Ta techniczna zmiana to dla Porsche wielka rzecz, bo samochód jest teraz bardziej dynamiczny, a jednocześnie pali mniej. Ale dla nas bardziej przydatne były duży prześwit oraz ultraskuteczny napęd na cztery koła, które przydają się o tyle, że w Gruzji nawet główne drogi potrafi ą być na wielokilometrowych odcinkach szutrowe – jak na przykład główna droga z Tbilisi do Batumi. Poza tym SUV daje stuprocentową swobodę poruszania się nawet w trudnych warunkach. 

Jest tylko jeden problem…

Jedyny problem jest taki sam, jak ze wszystkimi miejscami, gdzie było nam dobrze – do Gruzji będzie się chciało powrócić. I na to nie ma rady.

Oto garść przydatnych informacji:

Kiedy i gdzie?

To zależy, w jakim celu. Nad Morze Czarne najkorzystniej latem, ze względu na pogodę, ale na podróż po Gruzji najlepsza będzie wiosna albo nawet wczesna jesień, gdy wciąż potrafi być ponad 20 stopni Celsjusza.

Ile to kosztuje?

Do Gruzji można dolecieć jedną z tanich linii za 500 zł albo mniej. W sezonie połączeń jest sporo. Można też dojechać samochodem przez Turcję i wjechać do Gruzji kilkanaście kilometrów na południe od Batumi.

Samochód

Wynajęcie samochodu jest prostsze niż w większości krajów – wystarczy pokazać prawo jazdy. Zwykły samochód kosztuje około 150 zł na dobę, natomiast SUV z napędem na cztery koła – ok. 250-300 zł. Paliwo jest tańsze niż u nas – kosztuje ok. 4 zł/litr. Tańsze jest też codzienne życie. 

MH 12/2014

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij