[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Off-road: kierowca terenowca

Jazda po wertepach to szaleństwo, ale cóż złego jest w szaleństwie? Zwłaszcza, że nie jest ani ekstremalnie trudna, ani bardzo kosztowna - mówi Julian Obrocki, pierwszy Polak, który ukończył Rajd Paryż-Dakar. Zbuduj własną terenówkę i rusz nią na off-roadowy rajd.

Błoto nie brudzi. Błoto leczy. Pomaga na chorą duszę i zmęczone ciało. Na wkurzającą teściową, barchanową żonę i głupiego szefa. (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)
Ważne jest zabezpieczenie silnika przed wodą, czyli ochrona wlotu powietrza. Kierowcy często mówią: "Gdzie ja tam będę się pchał w głęboką wodę?" Potem stają przed rzeką i myślą: "Naleje się czy nie?" Co wtedy? Wcześniej sprawdź, gdzie auto ma wlot powietrza. Następnie zrób samemu (choćby z rury od odkurzacza) albo kup specjalne wyprowadzenie wlotu powietrza na górę przez tzw. snorkel. Woda nie zaleje silnika, nawet gdy wpadniesz w podwodną dziurę.

Jeśli Twoje uzależnienie od adrenaliny jest poważne i nieuleczalne, jeśli jeździsz szybko i często - absolutnie wyposaż terenówkę w rurową klatkę bezpieczeństwa, sportowe fotele, czteropunktowe stałe, a nie bezwładnościowe pasy bezpieczeństwa. Zawsze jedź w kasku - chroni przed urazami i podejrzeniami o brak profesjonalizmu.

Jazda terenowa

Jazda po "dzikim" to cudowna zabawa. Nie ma tu korków, ograniczeń szybkości ani czerwonych świateł. Możesz dworować sobie z wszelkich zakazów. Ale musisz dużo umieć. I mieć niezłą kondycję, bo na wertepach Twoje organy wewnętrzne wykonują dziwny jogging - podróżują po całym organizmie.

Jazda w błocie to finezja - najważniejszym mięśniem jest głowa. Nic na siłę! Ugrzązłeś w bajorze - sprawdź, czy ciągną wszystkie cztery koła, włącz blokady mostów i delikatnie dodawaj gazu. Jeśli zahaczyłeś podłogą lub zawieszeniem - musisz to miejsce odkopać (łopata lub saperka to obowiązkowe wyposażenie terenówki).

REKLAMA

Nie możesz wyjechać z piasku, spuść powietrze z opon - działa rewelacyjnie - lub podłóż coś pod koła: deski, dywaniki, specjalne płyty najazdowe. Opony musisz za chwilę z powrotem napompować, jeśli chcesz przejechać przez ostre kamienie. Przez leżące pnie przejeżdżaj powoli, ukośnie, po jednym kole. Pod górę zawsze z rozpędem.

Gdzie jeździć?

Wszędzie, byle z głową i bezpiecznie. Nowy ustrój przyniósł tysiące nieuprawianych pól, zachwaszczonych nieużytków, opuszczone piaskownie, żwirownie, hałdy, no i miejsca najukochańsze sercu każdego off-roadowca - nieczynne poligony. Ale uszanuj przyrodę i ciszę - więc raczej nie wariuj w lesie. Bezpieczeństwo zapewni wyprawa dwoma autami z apteczką, gaśnicami i naładowanymi komórkami.

Kierowca terenowca

Off-road jest prawie dla każdego. Prawie, bo w zdrowym rajdowym ciele niezbędny jest zdrowy rozsądek. To nie jest droga publiczna, więc nie są nawet konieczne prawo jazdy i rejestracja auta. Jeździć może każdy, komu gnanie po asfalcie rani dumę, duszę, stopy i podwozie. Jeździ się bez krawata i srebrnych spinek. Off-roadowcy lubią rywalizację. Spotykają się na zlotach i rajdach. Walczą o oficjalne tytuły mistrza Polski - także amatorów. Najlepsi jadą później przez bezdroża Afryki w Rajdzie Dakar.

 

Błoto nie brudzi. Błoto leczy. Pomaga na chorą duszę i zmęczone ciało. Na wkurzającą teściową, barchanową żonę i głupiego szefa. (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)


Niezbędne wyposażenie terenówki:

1.  Rurowa osłona przodu samochodu.
2. Wzmacniane fotele.
3. Specjalne opony z błotnym bieżnikiem.
4. Dodatkowe reflektory halogenowe.
5. Wzmocnione zawieszenie.
6. Czteropunktowe pasy bezpieczeństwa.
7. Klatka bezpieczeństwa + obowiązkowo 2 gaśnice.

 

MH 03/2004

STRONA 2 z 2

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij