Kraj Ustecki – Brama do Czech

Z pewnością wiedziałeś, że nasi południowi sąsiedzi mają pyszne piwo, wspaniałą kuchnię i pięknie zachowane miasta jak Praga, Pilzno czy Brno. Stawiamy jednak dolary przeciw orzechom, że wiedziałeś dużo mniej o Litomierzycach, Kadaniu, Cieplicach i całym Kraju Usteckim. A szkoda, bo to niezwykle piękny rejon Czech, bardzo blisko granic z Polską, który po prostu czeka na odkrycie. 

Kraj Ustecki, Czechy, turystyka shutterstock.com
Takie krajobrazy to częsty widok podczas podróży przez Kraj Ustecki. 

Kraj Ustecki – mało znana perła północnych Czech

Czechy dzielą się na Kraje, które są odpowiednikiem naszych województw. Kraj Ustecki jest najbardziej wysuniętym na północ czeskim województwem i dzieli się na cztery regiony:

Rudawy

Region wziął swą nazwę od okolicznych gór (pol. Rudawy, niem. Erzgebirge, cz. Krušné hory), w których znajdują się liczne rudy metali. Wcześniej zwał się Górami Kruszcowymi, do czego wciąż nawiązuje czeska nazwa. Rudawy stanowią naturalną granicę pomiędzy Czechami a Niemcami, rozciągają się na niemal 150 km i są gęsto poprzecinane szlakami turystycznymi, a zimą zachęcają licznymi narciarskimi trasami biegowymi, jak choćby tymi ulokowanymi wokół miasta Boží dar, których łączna długość wynosi 120 kilometrów. To raj dla turystów uwielbiających aktywne spędzanie czasu. 

Czeskie Średniogórze

znane szerzej (choć chyba nie nad Wisłą, a szkoda!) jako Kraina Wygasłych Wulkanów. I o ile mamy w Polsce swoją Krainę Wygasłych Wulkanów w postaci Gór Kaczawskich, to jednak swoim rozmachem i widowiskowością czeskie wulkany zawstydzają wulkany rodzime. To magiczna kraina gdzie na wulkanicznych szczytach wznoszą się liczne średniowieczne hrady, a widoki zapierają dech w piersiach. Czeskie Średniogórze to też rejon... winiarski! Tak, w dolinie Porta Bohemica niedaleko Litomierzyc znajdują się liczne winnice, a miejscowi właściciele umożliwiają odwiedzającym zapoznanie się z technologią produkcji, organizują degustacje i liczne eventy z winem w roli głównej. 

Czeska Szwajcaria 

A w zasadzie Park Narodowy Czeska Szwajcaria. Skąd wzięła się namiastka ojczyzny Helwetów gdzieś w pobliżu polsko-czesko-niemieckiego pogranicza? Cały rejon leży w Górach Połabskich, które rozciągają się zarówno po niemieckie, jak i czeskiej stronie granicy. W XVIII wieku szwajcarscy malarze epoki romantyzmu, portrecista i pejzażysta Anton Graff oraz grafik i miedziorytnik Adrian Zingg, którzy pracowali przy rekonstrukcji Galerii Drezdeńskiej, tak bardzo zachwycili się naturalnym pięknem okolicy, że nazwali ją swoją Szwajcarią na obczyźnie. Jej symbolem jest Brama Pravčicka, czyli największa brama skalna w całej Europie.

Dolne Poochrze 

Kraina chmielu i piwa! To tutaj znajdziecie największe na świecie muzeum chmielu w Żatcu. Nieprzypadkowo zresztą, bo cały rejon już od średniowiecza słynie z uprawy chmielu, który uznawany jest za najlepszy na świecie. Jeśli piwna turystyka Was kręci, Żatec to must have na Waszej liście miejsc do odwiedzenia. 

Kraj Ustecki - jak dojechać?

Północne Czechy najlepiej zwiedzać zaczynając swoją wyprawę z leżącego całkiem niedaleko Wrocławia. Dobrym pomysłem jest zresztą połączenie zwiedzania stolicy Dolnego Śląska, choćby jednodniowego, z dalszymi etapami podróży. 

Odległość z Wrocławia do Uścia nad Łabą (stolicy Kraju Usteckiego) wynosi 289 km, a całą trasę pokonamy w niecałe 4 godziny. Możemy również wybrać alternatywną trasę przez Drezno, co w zasadzie nie wydłuży naszej podróży, za to będziemy mieli okazje zobaczyć przepiękną stolicę Saksonii.

Można też obrać azymut na Liberec, gdzie warto zatrzymać się na obiad w restauracji Radniční sklípek i skosztować tamtejszych przepysznych dań kuchni czeskiej oraz napić się kawy w jednej z kawiarni usytuowanych przy niezwykle urokliwym rynku głównym. Trasa jest tylko odrobinę dłuższa (317 km). 

Restauracja Radniční sklípekFot. Archiwum własne
Restauracja Radniční sklípek w Libercu jest chętnie odwiedzana przez Czechów i Niemców. Czas, by i Polacy poznali jej smaki!

 

W Libercu będziemy mieli także okazję podziwiać słynne wyroby czeskich mistrzów sztuki szklarskiej i jubilerskiej z Doliny Kryształowej, które dzięki tradycyjnym metodom produkcji oraz wysokiej jakości znane i cenione są na całym świecie. W sierpniu w Libercu organizowany jest trwający tydzień Festiwal Szkła, na którym licznej publice prezentowane są interesujące instalacje, pokazy mody, koncerty oraz inne wydarzenia przybliżające dzieła szklarzy i artystów.

Jak widać, Kraj Ustecki jest to na tyle blisko, że warto rozważyć go jako cel weekendowej wycieczki, nawet bez specjalnego planowania i skomplikowanej logistyki. 

Podróż pociągiem jest, niestety, nieco bardziej uciążliwa, dłuższa i wiąże się z licznymi przesiadkami. Trwa – w zależności od wybranego wariantu trasy – co najmniej 6 godzin. Najmniej przesiadek, bo jedynie dwie w Zgorzelcu i Dreźnie, zaliczymy na trasie wiodącej przez Niemcy.

W przypadku podróżowania po Czechach pociągiem, warto jest zaopatrzyć się wcześniej w aplikację Můj vlakktóra znacznie ułatwia podróżowanie koleją. Warto mieć też na uwadze, że Ceske Drahy, czyli narodowy przewoźnik u naszych południowych sąsiadów, sprawuje się o wiele lepiej niż rodzimy operator. Ogólnie podróżowanie pociągiem po Czechach jest szybkie, tanie i dość przyjemne. 

Inną możliwością jest zabranie ze sobą rowerów i ruszenie nimi wzdłuż Łabskiego Szlaku z samego Drezna, czyli jednej z najdłuższych i najpiękniejszych tras rowerowych w Europie, która w samych Czechach liczy sobie aż 380 kilometrów! Trasa jest poprowadzona wzdłuż Łaby, a w połączeniu z górzystym krajobrazem północnych Czech i Saksonii robi piorunujące wrażenia. Po drodze możemy oczywiście zwiedzić liczne zabytki i urokliwe miasta, korzystając z bogatej infrastruktury gastronomiczno-hotelowej usytuowanej wzdłuż całej trasy.

Więcej o Łabskiej Ścieżce w języku angielskim i czeskim. Znajdziecie tu wszelkie niezbędne informacje, by zaplanować aktywny urlop w stylu bikepackingowym.

ZOBACZ TEŻ: Bikepacking, czyli dłuuugie podróże na rowerach

Kraj Ustecki – co warto odwiedzić? 

Lista miejsc, które zachęcają do odwiedzenia w Kraju Usteckim, jest naprawdę imponująca. Ciężko jest zobaczyć wszystko podczas jednej wycieczki, w zasadzie nie jest to pewnie możliwe, ale przygotowałem listę kilku miejsc, które zobaczyć po prostu trzeba. Oto one. 

Żatec

Leży nad rzeką Ochrzą i nazywany jest Miastem Chmielu. Znajduje się zaledwie godzinę drogi samochodem od Pragi. W żadnym innym mieście na świecie nie spotkacie tak wielu budynków wzniesionych wyłącznie w jednym celu - magazynowania i suszenia chmielu. Co ciekawe, wszystkie te budynki, dzięki staraniom dawnych miejskich urzędników, nie przypominają industrialnej zabudowy, która w niektórych miastach tak bardzo odcina się od reszty tkanki miejskiej.

Muzeum Cmmielu w ŻatcuFot. Destinační agentura Dolní Poohří.

 

Wręcz przeciwnie, każda suszarnia i każdy magazyn znajduje się w budynkach typowo miejskich, których fasady niczym nie mogą różnić się od miejskich kamienic. Dzięki temu rzeczywiście nie sposób odróżnić przybytków związanych ze sztuką chmielarską od budynków pełniących funkcję mieszkalną.

W konsekwencji Żatec jest nie tylko światową stolicą chmielu, ale też miastem niezwykle przyjemnym dla oka turysty, będąc doskonałym przykładem funkcjonalnej architektury przemysłowej. W wyniku zastosowania takiego zabiegu urbanistycznego to średniogórskie może się niektórym wydać miastem duchów - w wielu kamienicach otaczających główne place i ulice nie dostrzeżemy zasłon, świateł w oknach, ani krzątających się po wnętrzach mieszkańców. To jednak normalne, wszak nikt nie mieszka w suszarni chmielu!

ŻatecFot. Archiwum własne
W Żatcu, tuż przy głównym placu miejskim - Placu Wolności - znajduje się najmniejsze na świecie pole uprawne chmielu. 

 

W Żatcu znajduje się największe na świecie muzeum chmielu, zwane dość patetycznie Świątynią Chmielu i Piwa. Jednak po przekroczeniu jego progu łatwo można zrozumieć, skąd ta nazwa. Muzeum ma powierzchnię ponad 4000 metrów kwadratowych i na przykładzie wielu setek eksponatów i zdjęć przedstawia historię chmielarstwa od wczesnego średniowiecza po czasy współczesne. 

Bardzo ciekawą opcją jest zwiedzenie Chmielowej Latarni Morskiej, ze szczytu której rozpościera się wspaniały widok na Żatec i okolice. Latarnia wyposażona jest w windę 3D, w której w widowiskowy sposób poznamy lokalną historię. 

Na wiosnę przy okazji rozpoczęcia prac na plantacjach chmielu w czałym żateckim rejonie chmielarskim organizowany jest Chmelfest, podczas którego motywem przewodnim jest oczywiście piwo, a mieście organizowane są kolorowe procesje, wystawy i koncerty. Wybierany jest także Król i Królowa Chmielu. Żatecka tradycja Chmelfestu trwa nieprzerwanie od 1833 roku, jest więc starsza od słynnego bawarskiego Oktoberfestu!

Żatecki chmiel, zwany przez miejscowych červeňák, pozyskuje się ze stosunkowo wczesnych zbiorów, a jego cechą charakterystyczną są czerwone pędy, na których rosną szyszki chmielu. Co ciekawe, znane nam wszystkim i dostępne powszechnie w Polsce piwo "Zatecky Svetly Lezak", nie ma nic wspólnego z Żatcem i słynnym żateckim chmielem.

Cieplice

Czyli czeskie Teplice to znane od wieków uzdrowisko, które swoją sławę zawdzięcza źródłom gorącej wody termalnej. Jest to jedno z najstarszych uzdrowisk w Czechach.

Lata największej świetności Cieplic przypadają na XIX stulecie, kiedy do tutejszych domów uzdrowiskowych przybywały największe znakomitości polityki i kultury. Wśród nich m.in. cesarz Ferdynand I, car Aleksander II, Ludwik Bonaparte, Goethe, który w 1812 r. spotkał się tutaj z Beethovenem oraz Chopin.

Mamy też polski akcent w historii Cieplic, bowiem w latach 1695-1700 wybitny matematyk, Adam Adamandy Kochański, pracował tutaj nad skonstruowaniem perpetuum mobile. Kochański był m. in. wychowawcą polskiego króla - Jana III Sobieskiego. Kochańskiemu nie udało się dokonać cudu i perpetuum mobile w końcu nie wyszło spod jego ręki, zaś sam matematyk dokonał żywota w Cieplicach i został tu pochowany. 

Teplice, Thermalium, uzdrowisko w Cieplicachshutterstock.com
Cieplice to niezwykle piękne i urokliwe miasteczko, pełne restauracji, czeskich pubów i parków. 

Samo miasto jest pełne zabytków pochodzących nawet z renesansu, choć lwia część zabudowy powstała w stylu klasycystycznym. Sercem cieplickiego uzdrowiska jest dom uzdrowiskowy Bethoveen, który tak naprawdę składa się z 12 zabytkowych budynków połączonych przez współczesnych architektów w jeden kompleks - Thermalium. Do dyspozycji gości jest restauracja oraz pokoje gościnne, które umożliwiają dłuższy pobyt. Co ciekawe, można wynająć również pokój, w którym mieszkał sam Ludwig von Beethoven, jednak trzeba się wówczas liczyć z dość dużą opłatą. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie internetowej Łaźni Cieplickich

Jest to najstarsze uzdrowisko z wodami termalnej w Europie środkowej, a o jego leczniczych właściwościach wspominają już źródła średniowieczne. Idealne cel podróży dla całej rodziny i to nawet z małymi dziećmi, bo, jak mawiają tutejsi ludzie, cieplickie wody termalne leczą nie tylko ciało, ale też nerwy, o czym przekonał się we własnej osobie Beethoven, człowiek mający niezwykle choleryczną osobowość. 

Kadań

Czechy są krajem mniejszym i mniej ludnym od Polski i widać tę prawidłowość na każdym kroku. Tamtejsze miasta odpowiadające rangą naszym ośrodkom wojewódzkim mają zazwyczaj niespełna 100 tys. mieszkańców, a miasta powiatowe 20-30 tys. mieszkańców. Tyle że... jest to zaleta! Ta nieco mniejsza skala sprawia, że Czechy, a w szczególności Kraj Ustecki, usiane są gęsto niedużymi, ale za to pięknie zachowanymi miasteczkami. Jednym z nich jest właśnie Kadań. 

kadańFot. Destinační agentura Dolní Poohří
Tak prezentuje się panorama Kadania. 

W Kadaniu podziwiać można najdłuższe zachowane w Czechach mury obronne, z tzw. Bramą Mikulovską, słynną uliczkę Kata oraz klasztor Franciszkanów. Uliczka Kata jest oficjalnie wpisana do Czeskiej Księgi Rekordów jako najwęższa ulica w całym kraju. Ma 51 metrów długości, a jej szerokość w najwęższym miejscu wynosi jedynie 66,1 cm.

Uliczka służyła katowi, by dostać się ze swojego domostwa na rynek główny w celu wykonania egzekucji. Kat nie mógł bowiem mieszkać w obrębie murów miejskich, ani wchodzi do miasta główną bramą. Pochodzi jeszcze XIV wieku. 

Z uliczką wiąże się też pewna legenda, która głosi, że straszy tam duch pewnej zakonnicy, która nieszczęśliwie zakochała się w kacie. Sprawdzić można to tylko w jeden sposób. 

Kadań, uliczka KataFot. Archiwum własne
Tak wygląda uliczka Kata za dnia. W nocy jest tam o wiele bardziej mrocznie. Niestety żadnych duchów nie spotkałem.

Serce najstarszej części miast stanowi rozległy prostokątny rynek. Co bardzo charakterystyczne dla czeskich miasteczek, na rynku znajduje się parking (nie mają tam problemów z miejscami parkingowymi, oj nie!) i jest otwarty dla ruchu kołowego.

W samym sercu placu stoi okazała barokowa Kolumna Świętej Trójcy. Budowla ta wzniesiona została w latach 1753-1755 i upamiętnia zarazę morową, która dotknęła Kadań w pierwszej połowie XVIII wieku. Przy rynku znajduje się także okazały późnogotycki kościół Podwyższenia Krzyża Świętego oraz budynek ratusza miejskiego z charakterystyczną wysoką białą wieżą. 

Miasteczko nie jest duże, a wąskie uliczki i pięknie odrestaurowane kamienice przywodzą na myśl miasta południowej Europy. Z tą jednak różnicą, że w Kadaniu serwują zdecydowanie lepsze piwo.