Joshua czy Usyk? Kto wygra to hitowe starcie?

Według starego bokserskiego porzekadła świetny duży pięściarz pokona zawsze świetnego, ale mniejszego. Jednak pytanie, czy Anthony Joshua sprosta talentowi Aleksandra Usyka pozostanie otwarte aż do jutrzejszego wieczora. Oto nasz typ na tę walkę.

Joshua kontra Usyk fot. East News
W wadze ciężkiej znów jest ciekawie. Pod koniec lata mieliśmy być świadkami superwalki Anthony'ego Joshuy z Tysonem Furym. Ten drugi przez sąd arbitrażowy został jednak zobowiązany do rewanżowej potyczki z Deontayem Wilderem, co otworzyło drogę do pojedynku o mistrzostwo świata pretendentowi z ramienia federacji WBO, Aleksandrowi Usykowi. Z perspektywy kibica to sytuacja wymarzona - zamiast jednej hitowej walki dostaliśmy ich kilka. Nic, tylko kibicować.

REKLAMA

Co nie zmienia faktu, że z tych kilku zestawień (Joshua vs. Fury, Fury vs. Wilder, Joshua vs. Usyk) jutrzejsza walka wydawała się od początku najmniej ciekawa. Oto oglądać mieliśmy bowiem mistrza świata królewskiej kategorii, który po wpadce z Johnem Ruizem wrócił na szczyt jeszcze silniejszy, z pięściarzem co prawda wybitnym, ale odnoszącym sukcesy głównie w kategorii cruiser. Dla Usyka walka z Joshuą będzie dopiero trzecią w wadze ciężkiej. Dotychczas ten fenomenalnie wyszkolony technicznie mańkut w królewskiej boksował jedynie z Chazzem Whisterspoonem oraz Dereckiem Chisorą. I choć oba pojedynki wygrał, krytykom ust nie zamknął - według wielu specjalistów Usyk nie ma ani warunków fizycznych, ani uderzenia właściwego dla najwyższej kategorii.

Tyle że im bliżej samej walki, tym krytyków Usyka mniej. I nagle nikt tak pewien wyniku już nie jest. Za to początkowo raczej nudne starcie wybiło się już na niepodległość, budząc zainteresowanie również tych kibiców, którzy na co dzień boksem raczej się nie interesują. W ostatnich dniach otrzymałem sporo pytań od dalszych znajomych, których nie widziałem lata, o to, kto tę walkę wygra. Dobry marketing przed pojedynkiem zrobił jak widać swoje. Ale też trzeba uczciwie przyznać, ze po głębszym zastanowieniu zestawienie Joshuy z Usykiem jest cholernie ciekawe. Z co najmniej kilku powodów.

Anthony Joshua czy Aleksander Usyk? Kto wygra tę walkę?

Naprzeciw siebie stanie dwóch świetnie wyszkolonych technicznie pięściarzy. Anthony Joshua to mistrz olimpijski w wadze superciężkiej z Londynu, zawodowy mistrz świata IBF, WBO, superczempion WBA i IBO (do kolekcji brakuje mu tylko pasa WBC). Na zawodowych ringach mierzył się m.in. z Władimirem Kliczką, Aleksandrem Powietkinem, Andym Ruizem Jr. (jedyna porażka w zawodowej karierze; Joshua wygrał walkę rewanżową). Aleksander Usyk to amatorski mistrz Europy, mistrz świata oraz mistrz olimpijski, również z Londynu (waga ciężka). To też były mistrz świata wagi junior ciężkiej WBC, IBF, WBO, WBA, zwycięzca turnieju WSBB. To pięściarz, który w niższej kategorii wagowej dokonał wszystkiego, co sobie zaplanował - stąd przenosiny do wagi królewskiej. Starcie tytanów?

Niekoniecznie, bo to jednak również pięściarz, który w wadze ciężkiej stoczył do tej pory zaledwie dwa pojedynki. I to właśnie ten brak doświadczenia i brak czasu może działać na jego niekorzyść. Usyk ma 190 cm wzrostu, Joshua jest o 8 cm wyższy, ale gdy patrzy się na nich obu, ten drugi zdaje się być zdecydowanie mocniej zbudowany.

Joshua miewa problemy kondycyjne w walkach, dlatego tym razem odpuścił ciężary, skupiając się na szybkości, wytrzymałości i lotności na nogach. W walce z Usykiem chce bić kombinacje i pokazać swoje czysto bokserskie umiejętności. Ale wyraźnie zaznacza też, że gdy poczuje krew albo zagrożenie, rzuci na szalę wszystkie armaty, jakimi dysponuje.

Usyk z kolei musi skracać dystans, być w ringu nieuchwytnym i bić jak najwięcej celnych ciosów. Nie będzie w stanie powalić Brytyjczyka pojedynczym uderzeniem, ale zasypując go ich gradem, ma szanse w końcowych rundach nawet Joshuę zastopować.

Tyle w teorii. Bo w praktyce - to typ MH, choć zdania w redakcji również były podzielone - Joshua wygra z Usykiem w pierwszej połowie walki. Jest silny, jest szybki, jest ułożony taktycznie, co pokazała druga walka z Ruizem. Potrzebuje tylko czasu (i skupienia; nie może sobie pozwolić nawet na chwilę rozluźnienia), żeby trafić Usyka mocnym prawym. A jego prawy potrafi przewrócić ścianę. Wygrana Usyka na punkty będzie dla nas zaskoczeniem. Wygrana Usyka przed czasem zdziwi nas naprawdę mocno. Po prostu nie widzimy Ukraińca w tej walce; w ogóle nie jesteśmy wciąż przekonani do Usyka w wadze ciężkiej. Liczymy jednak na solidne widowisko, które porwie tłumy.

Zobacz również:
National Fitness Games to bardzo ciekawa brytyjska inicjatywa serii zawodów dla atletów wielu dyscyplin, która testuje formę w sposób równie bezwzględny i wszechstronny, co CrossFit, tworząc przy tym środowisko dużo bardziej inkluzywne. Przyglądamy się temu z bliska.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA