REKLAMA

Jazda na rowerze: dogoń mistrzów kierownicy

Zapytaliśmy topowych zawodników różnych kolarskich dyscyplin o to, jak trenują, ustawiają sprzęt i radzą sobie z trunościami. Jeśli zastosujesz ich patenty, będziesz o krok, a właściwie o obrót korbą bliżej do czasów osiąganych przez najlepszych. 

rower, jazda na rowerze Wojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz
Sztuka jazdy w grupie

REKLAMA

Włącz kierunkowskaz. Jeśli widzisz pieszego albo wolniejszy pojazd, który będziesz wymijać, sygnalizuj manewr wyciągnięciem ręki – najlepiej już około 100 metrów wcześniej.

 

Ostrzegaj kolegę. Dziury są dla szybko jadącego kolarza wielkim niebezpieczeństwem. Jeśli jakąś zauważysz, od razu dajesz jadącemu za Tobą koledze sygnał – w umówiony przez was sposób.

Osłaniaj kumpli. To, że prowadzisz, wcale nie znaczy, że jedziesz z przodu. Twoją rolą jest osłaniać kolegę, więc jeśli wiatr wieje z boku, to osłaniasz go z odpowiedniej strony.

W grupie siła

"Warto trenować z kumplami" – przekonuje Michał Podlaski. Największą korzyścią jazdy w parach (oczywiście możesz też pedałować w większej grupie) jest to, że tracisz mniej sił. Taki trening jest efektywniejszy, bo przejeżdżasz zakładany dystans, a potem szybciej się regenerujesz. Poza tym to konieczność, jeśli chcesz kiedykolwiek wystartować w kolarskim wyścigu. Gdyby przeciętnego kolarza jeżdżącego samotnie nagle wstawić w środek peletonu, od razu by wszystkich wywrócił. Jeśli nie masz z kim trenować, poszukaj partnera na forach internetowych, a najlepiej zapisz się na zajęcia do lokalnego klubu.

Enduro z Mariuszem Bryją

Domowa osłona

 

rower, jazda na rowerzeWojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz

 

Nie musisz kupować, zrób ją sam. Samodzielnie wycięty kawałek gumy chroni poprowadzone dołem linki, które mogą ulec uszkodzeniu na kamienistych szlakach. Zębatki osłania tzw. taco, zintegrowane z napinaczem łańcucha. W tym celu możesz też kupić bash.

 

rower, jazda na rowerzeWojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz

 

Błotniki psują styl, więc rowerzyści nie darzą ich sympatią, ale kawałek błota zalepiający oko na zjeździe jest po prostu niebezpieczny. Rozwiązaniem jest kawałek plastiku przypięty plastikowymi ściskami. Możesz, tak jak Mariusz, wyciąć go sam, albo kupić na rowerowy.com (błotnik Mucky Nutz Bender Fender, 44,99 zł).

rower, jazda na rowerzeWojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz 

Klamki hamulcowe ustaw tak, żeby – opierając dłoń na końcu kierownicy (większa precyzja sterowania) – mieć koniec klamki pod palcem wskazującym (większa dźwignia, a więc większa siła hamowania).

 

rower, jazda na rowerzeWojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz

 

W enduro stosuje się szerokie kierownice (750-780 mm) oraz krótkie mostki (35-60 mm). Dzięki temu poprawia się potrzebna na trudnych trasach precyzja kierowania rowerem. 

Tyłek za siodełko

Stromy zjazd. Jeśli robi się bardzo stromo, musisz przenieść ciężar ciała tak bardzo w tył, jak tylko się da, i przesunąć tyłek za siodełko. Przed takim zjazdem dobrze jest opuścić sztycę.

Szybki zjazd. Ugnij mocno ręce w łokciach, a nogi w kolanach – to Twoja naturalna amortyzacja. Łokcie trzymaj rozstawione bardzo szeroko. Ciężar ciała w środku roweru – ważne, żeby nie odciążyć za bardzo przodu, bo obniża to sterowność i pogarsza hamowanie. 

Spakuj do plecaka

 

rower, jazda na rowerzeWojciech Małkowicz
fot. Wojciech Małkowicz

 

1. Pompka. 2. Zapasowa dętka – mam koła bezdętkowe na mleku, ale jeśli rozszczelnią się na trasie, zakładam dętkę. 3. Linka hamulcowa. 4. Plastikowe zaciski – nieocenione podczas prowizorycznych napraw. 5. Multitool. 6. Zapalniczka. 7. Łatki do dętek. 8. Klucze rowerowe. 9. Smar do łańcucha. 10. Kawałek opony – podkładam go od spodu, jeśli rozetnę oponę na kamieniu (inaczej dętka wyjdzie przez dziurę). 11. Kurtka przeciwdeszczowa. 

1 2 3
STRONA 2 z 3

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA