Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Jazda na nartach - nie rób z siebie idioty

Biały szał w zimie ogarnia spory procent obywateli. Dużych, małych, mądrych, głupich, kobiet, mężczyzn - wszyscy podejmują narciarskie wyzwanie. Zobacz, co należy zrobić, żebyś ten sezon zapamiętał na bardzo długo. I Twój lekarz także.

1. Zamierzam korzystać na maksa

"Nie po to wywaliłem tyle kasy na pobyt i skipassy, żeby teraz odpuszczać sobie. Plan jest taki: od pierwszego dnia jeżdżę przynajmniej po dziesięć godzin, od rana do wieczora, z jakąś przerwą na lunch. Cały rok siedzi człowiek w biurze i gapi się w kompa, więc mu się chyba należy jakiś aktywny wypoczynek i kontakt z naturą. To nawet dla zdrowia jest dobre – tak czytałem. Ja to zresztą lubię tak sobie dać w kość od czasu do czasu".

SPORTY ZIMOWE INACZEJ: Heliskiing

2. Przyjechałem jeździć, nie biegać

"No, pewnie że zacznę powoli, a dopiero później się rozkręcę, ale żadnej rozgrzewki nie potrzebuję i nie będę robił. Może jeszcze pajacyki mi każecie robić na śniegu, co? Myślicie, że Wołodyjowski też się rozgrzewał przed bitwą? Dajcie spokój...". 

3. Cholera jasna z tą boazerią

"Zamiast normalnie śmigać na desce, to wloką się na tej swojej boazerii, zajeżdżają drogę i człowiek nie może się rozwinąć. Niedzielni narciarze, psiakrew! Pojęcia nie mają, ile z takiej deski można wyciągnąć, jak się dobrze dociśnie. To jest dopiero zabawa, a nie takie ślimaczenie się".

 

4. Najlepsze są dziewicze trasy

"Nartostrady są dla amatorów. Co to za przyjemność tłoczyć się na wyślizganym stoku i cały czas się rozglądać, czy Ci ktoś na drodze nie stanie. A wystarczy tylko odjechać parę metrów w bok, by w lesie cieszyć się puszystym, nietkniętym przez nikogo śniegiem. I adrenalina od razu przyjemnie skacze, bo drzewo raz z lewej, raz z prawej. To rozumiem, to jest jazda". 

5. Powymyślali te kaski-sraski

"Powariowali z tymi gadżetami narciarskimi. Z dziećmi to możenawet dobrze, że kazali im w kaskach jeździć, ale żeby dorosły takie coś na głowę zakładał? No, ludzie kochani, dwadzieścia lat jeżdżę w czapce, albo i bez, i jakoś daję radę. Nie dajmy się naciągać".

DLA AKTYWNYCH: Rower zimą

6. Zimno jak w psiarni

"Są czasem takie dni na stoku, że jakbyś się nie gimnastykował, to za diabła nie da się rozgrzać. Szlag trafia całą przyjemność. Ja wtedy stosuję kieliszeczek czegoś mocniejszego, jakąś herbatę z prądem lub grzane wino, i od razu lepiej. No, na długo nie pomaga, ale zawsze można powtórzyć w razie potrzeby". 

MH 01/2014 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij