REKLAMA

Jak tunel aerodynamiczny pomoże Twojej formie

Wykorzystując jedynie opór powietrza, możesz zrobić dla swojego ciała więcej niż przerzucając tony żelastwa. Sprawdziliśmy to w tunelu aerodynamicznym.

indoor skydiving Shutterstock.com
Waży praktycznie tyle co nic, a z łatwością zwali Cię z nóg niezależnie od tego, jak duże i silne są Twoje mięśnie. Powietrze. A będąc precyzyjnym - powietrze pędzące ze sporą prędkością. W tunelu aerodynamicznym siłowe stawianie oporu jest właściwie bezskuteczne. Liczy się to, czy potrafisz swoje mięśnie kontrolować i wykorzystać w strumieniu powietrznym do – nie bójmy się tego słowa – latania. Sprawdziłem to w tunelu Flyspot w Katowicach, gdzie zaliczyłem lekcję tzw. first timera.

Trąba powietrzna

Tunel aerodynamiczny do indoor skydivingu jest pionowy. Nic dziwnego – odtwarza warunki, jakie masz, spadając swobodnie przy skoku spadochronowym (jeszcze przed otwarciem czaszy), a grawitacja działa w dół. Pierwsze tunele powstały w latach 60. w USA na potrzeby szkolenia wojsk specjalnych, ale dzisiejsze rozwiązania mają z tamtymi niewiele wspólnego.

We Flyspot strumień powietrza porusza się w obiegu zamkniętym w jednym kanale, turbiny generują strumień o prędkości do 320 km/h (dla porównania: zeszłoroczna nawałnica w północnej Polsce osiągnęła prędkość 151 km/h), a specjalne kierownice stabilizujące sprawiają, że strumień ten jest jednorodny, bez żadnych zawirowań, a przez to bezpieczniejszy. I to bezpieczeństwo, w odróżnieniu od skoku w tandemie na spadochronie, czułem od samego wejścia do tunelu. Ale od początku.

Na recepcji, po podpisaniu odpowiedniego oświadczenia, otrzymujesz kombinezon (warto mieć ze sobą sportowe buty i bieliznę sportową), kask, gogle i zatyczki do uszu. Ze względów bezpieczeństwa trzeba zdjąć wszelką biżuterię i zegarek. A potem krótkie szkolenie na sucho: nauka trzech podstawowych gestów spottera, czyli osoby pilnującej, byś w tunelu nie latał jak numerek lotto.

Gesty te oznaczają: wyprostuj nogi, głowa do góry, wyluzuj się. Potem próba przyjęcia podstawowej pozycji, czyli czegoś na kształt kołyski: biodra do przodu, nogi, ramiona i głowa do góry. Utrzymanie tej pozycji przez kilkadziesiąt sekund nie jest łatwe, ale Łukasz Gamułkiewicz, który był moim spotterem, powiedział, że w tunelu jest łatwiej i na szczęście nie oszukiwał. A potem już czas na pierwszą rundę z grawitacją.

(Sprawdź też: Flyboard - czy da się tego nauczyć w 15 minut?)

REKLAMA

REKLAMA

I believe I can fly...

Do tunelu nie wchodzisz. W tunelu kładziesz się na strumieniu powietrza. W moim przypadku miał on prędkość 220 km/h, ale nie czuć było tej prędkości. "Tunel aerodynamiczny daje komfort latania bez elementu niepewności czy nawet strachu, jaki może czasami towarzyszyć skokom spadochronowym" – mówi Jacek Heliasz, skoczek i instruktor skydivingu. Przyjąłem pozycję trenowaną na sucho i... szybowałem. No, może bardziej z gracją sterowca niż orła, ale jednak unosiłem się w powietrzu.

(Zobacz: MH na strzelnicy. Oto, jak wygląda trening z bronią.)

Jak mówił Łukasz, utrzymanie pozycji wymagało mniejszego wysiłku niż w sali treningowej, ale za to minimalne zmiany w ułożeniu nogi, ręki czy głowy przekładały się na ruch w tunelu. Na własnej skórze przekonałem się, jak działają niewielkie przecież stateczniki, których zmiana położenia steruje lotem potężnego samolotu. W tunelu już niewielki ruch dłońmi w nadgarstku powodował natychmiastowy ruch w górę lub w dół, a skręt dłoni wprawiał całe ciało w ruch obrotowy. "Tutaj nie liczy się siła, masa czy rzeźba" – mówi Jacek Heliasz.

"Najważniejsza jest gibkość, świadomość własnego ciała i umiejętność jego kontroli" – dodaje. Sesje trwają po 1,5 minuty (tyle co dwa swobodne spadania przy skoku spadochronowym z wysokości 4000 m), ale to w zupełności wystarczyło, by poczuć, jak pracują mięśnie, z których posiadania zdawałem sobie sprawę właściwie tylko teoretycznie (u mnie obyło się bez żadnych DOMS-ów, ale osoby mało aktywne na drugi dzień czują całe ciało).

W ostatnim, trzecim locie udawało mi się samodzielnie utrzymywać w powietrzu, a nawet wykonywać kontrolowany obrót ciała, ale minimalny za duży ruch, np. samą stopą, już zbliżał mnie do ściany tunelu. Wtedy wystarczało lekko się od niej odbić, a słowem kluczowym w całej tej operacji jest "lekko".

Werdykt

Trening w tunelu aerodynamicznym raczej nie zastąpi Ci siłowni (m.in. ze względu na cenę – dwa loty kosztują 229 zł), ale jeśli lubisz adrenalinę, chcesz sprawdzić, jak potrafisz sterować swoim ciałem albo potrzebujesz pozytywnie odreagować stres, to któregoś dnia zamiast ruszyć z kumplami w miasto wybierz się do tunelu aerodynamicznego. Na pewno złapiesz wiatr w żagle na cały wieczór.

Tunele - gdzie je znaleźć?

FLYSPOT KATOWICE ul. Chorzowska 100

W środku możesz spędzić cały dzień, przyglądając się, jak to robią inni, jedząc przy okazji dobre i niedrogie dania serwowane w barze na miejscu. flyspot.com.pl

FLYSPOT WARSZAWA flyspot.com.pl

FLYCENTER LESZNO freeflycenter.com/pl

SPEEDFLY WROCŁAW speedfly.pl

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA