REKLAMA

Igrzyska zimowe na własnej skórze

Łatwo krytykować sportowców, kiedy siedzi się na kanapie. Ale spróbowałbyś zrobić to, co oni... My spróbowaliśmy. Trzech redaktorów MH sprawdziło, jak trudno wybić się z progu, trafić do tarczy po szaleńczym biegu i pędzić lodową rynną z prędkością 100 km/h.

Jacek Heliasz - heliasz.com
Skoki narciarskie, bobsleje, biathlon - trzy wyzwania, którym przed igrzyskami stawili czoła redaktorzy MH (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)
Kolejne skoki to już czysta przyjemność. Strach minimalny, no i można było popracować nad techniką. Odbicie z progu, wyprostowanie się, potem pochylenie, blokada stawu biodrowego i na końcu podniesienie w locie czubków nart i blokada stawu skokowego. Po kilku próbach, zadowoleni z siebie, oddawaliśmy równe skoki na odległość 10 m.

Wtedy na skocznię wkroczył 11-letni Krzyś Biegun z Gilowic i przeżyliśmy szok. Ledwie sięgał nam do pasa, ale skoczył 17 metrów, prezentując świetną technikę. No cóż, nie pozostało nam nic innego, jak zwinąć manatki i wrócić do domu, zatrzymując w pamięci imię i nazwisko chłopca - kto wie, czy kiedyś nie będziemy się chwalić, że skakaliśmy razem z następcą Adama Małysza.

Jak zostać skoczkiem?

W Polsce skoki trenuje około 200 osób i w tej liczbie są także juniorzy."Małyszomania się skończyła - mówi Bronisław Porembski. - 2-3 lata temu mieliśmy pełny klub dzieci - dziś została tylko garstka najwytrwalszych, a w Austrii czy w Niemczech trenuje ponad 1500 osób."

REKLAMA

Łukasz Kruczek, trener kadry skoczków, nie słyszał, żeby ktoś w Polsce rekreacyjnie zaczął uprawiać skoki: "Wprawdzie widuję w Austrii kandydatów na trenerów, którzy muszą przebrnąć przez ten element, ale przyznam szczerze, że nawet na małej skoczni są ludzie, którym przychodzi to niezmiernie trudno. My próbujemy już od pewnego czasu przekonać do skoku naszego fizykoterapeutę Rafała Kota, ale nie daje się jakoś namówić."

Dla upartych mamy jednak wyjście. Polecamy kontakt z jednym z klubów - KS Wisła Ustronianka, LKS Poroniec Poronin, Start Krokiew Zakopane, SSR LZS Sokół Szczyrk - gdzie za opłatą można wypożyczyć sprzęt i na jednej z niewielkich skoczni treningowych zmierzyć się z grawitacją. Nam się udało i byliśmy wniebowzięci.

Adam Małysz radzi

Zapytaliśmy Adama Małysza, wicemistrza olimpijskiego z Salt Lake City, czterokrotnego mistrza świata i czterokrotnego zdobywcę Kryształowej Kuli Pucharu Świata w skokach, jak i gdzie początkujący powinien przygotować się do pierwszych skoków.

"Kto chce spróbować skoków narciarskich, musi umieć jeździć na nartach - to podstawa. Wtedy można zabrać się za jazdę na nartach skokowych. Trzeba ćwiczyć jazdę po zeskoku, skręty, hamowanie. Można trenować na małej skoczni, gdzie będzie się skakać, albo na zjeździe większej skoczni" - mówi nasz mistrz.

"Kiedy opanuje się sylwetkę dojazdową, wtedy na skoczni ze śniegu albo na maleńkiej skoczni można spróbować odbić się i skoczyć. Mogę polecić 17-metrową skocznię w Wiśle, gdzie sam oddałem pierwsze skoki w życiu, 10-metrową, najmniejszą skocznię w Zakopanem obok Średniej Krokwi lub 17-metrową skocznię Beskidek w Szczyrku" - dodaje "Orzeł" z Wisły.

Na koniec Łukasz Kruczek zdradza nam jeszcze swoją filozofię skoków dla początkujących:

MH: Co czułeś, kiedy jako dziecko po raz pierwszy stanąłeś na skoczni?

ŁK: Już nie pamiętam, czy się bałem, czy nie, ale jak tak obserwuję młodych adeptów to powiem, że nie widzę w ich oczach strachu. Jest to bardziej podniecenie, bo robisz coś, czego nie robią inni. Chęć pokazania się, przełamania barier.

MH: Skoczkowie muszą w ułamku sekundy wyzwolić całą energię, jak więc trafić w próg?

ŁK: To wyzwolenie energii przychodzi samo podczas treningów, po prostu jest to jedyna gwarancja udanego skoku, a zarazem bezpieczeństwa.

MH: Jestem na skoczni. Co mam zrobić, żeby ten pierwszy skok - no powiedzmy, z małej skoczni - był bezpieczny?

ŁK: Nie zastanawiać się za dużo, po prostu ruszyć i skoczyć. Problemy zaczynają się w momencie, kiedy człowiek za dużo analizuje i próbuje za bardzo panować nad sytuacją. To jest tak jak z jazdą samochodem. Gdy ktoś myśli nad tym, co się może stać, jaki wypadek może spowodować, to go spowoduje.

Na następnej stronie:

Czy Tomasz Sikora mógłby być dumny z biathlonowej drużyny MH?

1 ... 2 3 4 ... 8
STRONA 3 z 8

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA