Bośniackie enduro: rowerem przez Bośnię i Hercegowinę

Podstawowym składnikiem prawdziwej przygody jest niepewność, a o tę trudno w regionach znanych z cukierkowych folderów turystycznych. Stąd kierunek naszej rowerowej wyprawy - dzikie góry Bośni i Hercegowiny, gdzie znaleźliśmy jedne z najlepszych szlaków rowerowych w Europie.

Bośniackie enduro Tomasz Dębiec
fot. Tomasz Dębiec

W okolicy widzimy wiele znaków ostrzegawczych, więc ruszamy z duszą na ramieniu, ale wracamy w jednym kawałku, co jest najlepszym dowodem na to, że saperzy dobrze oczyścili szlak przez pola minowe. Wystarczy nie opuszczać wyznaczonej trasy, żeby zachować bezpieczeństwo.

Tym razem w góry zabieramy cały sprzęt biwakowy, bo mamy zamiar spędzić w nich dwie noce. Podstawą wyposażenia są puchowe śpiwory (ważące ok. 0,5 kg), lekkie, nadmuchiwane materace, a także namiot okrojony do samego tropiku i masztów.

Taki sposób pakowania sprawia, że plecak jest ciężki, ale nie na tyle, żeby kompletnie zabić przyjemność z jazdy po trudnych ścieżkach. Najłatwiejszy, czyli prawdopodobnie możliwy do zjechania szlak na Maglić, zatacza łuk przez terytorium sąsiedniej Czarnogóry (wierzchołek znajduje się na granicy).

Już po stronie czarnogórskiej znajduje się położone na wysokości 1513 m n.p.m. jezioro Trnovačko. Docieramy tam wcześnie rano, po jednym noclegu spędzonym w lesie. Wita nas strażnik parku narodowego, spisuje dane z paszportów i inkasuje po kilka euro za wstęp.

Deponujemy u niego sprzęt biwakowy, który nie będzie nam potrzebny aż do końca dnia, i ruszamy na podbój najwyższego szczytu Bośni i Hercegowiny. Już od samego jeziora ścieżka robi się tak stroma, że rowery trzeba nieść na plecach.

Nie narzekamy jednak, bo jest to dla nas gwarancja emocjonującego zjazdu. Na górę docieramy późnym popołudniem i, mimo słońca, szybko się wychładzamy.

Jazda w nieznanym terenie po ciemku jest zbyt niebezpieczna, więc nie marudzimy i po zrobieniu kilku zdjęć szybko ruszamy w dół. Najpierw gnamy z zawrotną prędkością po gładkiej, lekko opadającej ścieżce, a potem walczymy na bardzo stromych i najeżonych kamieniami fragmentach szlaku opadającego do jeziora Trnovačko.

Gdy docieramy na dół, jesteśmy u skraju sił. Rozbijamy namiot i rozpalamy ognisko. Okazuje się, że strażnik parku prowadzi szeroko zakrojoną działalność usługową, więc oprócz odbioru naszych rzeczy kupujemy u niego regeneracyjny zestaw, złożony z piwa i piekielnie mocnej rakiji.

Dzięki nim szybko wracamy do formy i świętujemy odnalezienie jednego z najlepszych rowerowych rejonów w Europie.

Bośniacka ekspedycja

Większość terytorium Bośni Hercegowiny zajmują góry, ale niektóre z pasm są szczególnie godne polecenia.

 

Bośnia i Hercegowinashutterstock.com
fot. shutterstock.com

1. Pločno

Najwyższy szczyt (2228 m p.m.) pasma Čvrsnica, położony niedaleko granicy Chorwacją.

2 Maglić

Najwyższy szczyt Bośni i Hercegowiny (wysokość 2386 m p.m.), leży na granicy z Czarnogórą. Należy do Parku Narodowego Sutjeska, na terenie którego położona jest pierwotna puszcza Perućica – jeden dwóch ostatnich takich lasów Europie.

3. Igman

Pasmo górskie położone niedaleko stolicy Bośni - Sarajewa.

4. Bjelašnica

Masyw górski, którego centralny szczyt wznosi się na wysokość 2067 m. Jedno z najbardziej popularnych miejsc do uprawiania kolarstwa górskiego w Bośni. Dzięki sieci dróg szutrowych na szczyt można wygodnie wjechać rowerem.

5. Ozren

Pasmo górskie (najwyższy szczyt 918 m n.p.m.), położony nieco na północ od Sarajewa. Tuż obok leży mający prawie 100 m wysokości wodospad Skakavac.

Zakupy ze znakiem jakości

Producenci pod hasłem ”enduro” próbują wcisnąć nam coraz więcej sprzętu. To nie zawsze tylko marketing: czasami ta odmiana kolarstwa górskiego wymaga specjalnych rozwiązań. Zobacz, co naprawdę warto kupić.

1. Evoc Explorer 30

Plecak o pojemności 30 litrów, w który spokojnie spakujesz się na kilkudniową wyprawę. Gwarantuje stabilność ładunku nawet przy dużym ciężarze – to kluczowe na trudnych trasach. Możesz też wybrać mniejszą wersję z ochraniaczem na plecy.

2. Bell Super

Ryzyko upadku w enduro jest większe niż w jeździe cross country, więc przyda Ci się bardziej zabudowany kask. Super firmy Bell ma dłuższy tył niż standardowe kaski XC i lepiej chroni potylicę, a do tego świetnie leży na głowie.

3. G-Form PRO-X

Gdy pakujesz się na kilkudniowy wyjazd w góry, musisz uważnie przyjrzeć się każdemu gramowi sprzętu – ochraniacze na kolana G-Form Pro-X dadzą Ci niezbędną na trudnych szlakach ochronę, bez zbędnego ciężaru.

4. Kelly’s Swag 50

Trudno o lepszą propozycję na początek przygody z enduro. Sercem roweru jest rama o nowoczesnej geometrii i zawieszeniu, a osprzęt... W tej cenie ze świecą szukać lepszego (obejmuje on regulowaną sztycę).

Waga lekka

1. Cumulus X-lite 200

W letnich warunkach kaptur nie jest niezbędnym elementem śpiwora, więc został usunięty. Efekt: komfort termiczny 7 st. C i limit 3 st. C, przy wadze zaledwie 370 g – z czego aż 200 g to puch. Mistrzostwo świata made in Poland.

2. Black Diamond Gizmo

Nie jest to może potężny generator światła; są mocniejsze czołówki, ale na biwaku w zupełności wystarczy, a z bateriami waży tylko 64 g.

3. MSR HUBBA HUBBA NX

Ten dwuosobowy namiot waży zaledwie 1740 g. Jeśli podzielisz się z kumplem, każdy będzie niósł sporo poniżej kilograma. Namiot ma dwa wejścia i przedsionki, więc nie zabraknie wam miejsca na sprzęt.

4. Thermarest NeoAir XLite

Możesz zabrać zwykłą folię NRC, ale uwierz, że Twoje kości po całym dniu na rowerze będą prosiły o coś bardziej miękkiego, np. o dmuchany materac. Rozważ tę prośbę, bo NeoAir XLite waży zaledwie 350 g.

5. Local Outerwear Shelter

Kurtka z klejonymi szwami i membraną 20000 mm ochroni Cię przed deszczem, a zwinięta w plecaku zajmie niewiele miejsca. Skrojono ją tak, żeby dobrze sprawdzała się na rowerze (długi tył i rękawy).

Enduro w Polsce

Nasze góry stoją przed Tobą otworem – oczywiście poza parkami narodowymi. Oto nasze propozycje najciekawszych rejonów do uprawiania enduro w Polsce.

1. Góry Izerskie

Zmierzysz się w nich z bardzo trudnymi, kamienistymi szlakami oraz pojeździsz po specjalnie przygotowanych ścieżkach rowerowych, tzw. singletrackach. Zjedź czerwonym szlakiem ze Stogu Izerskiego do Świeradowa.

2. Góry Suche

W tym mało znanym paśmie znajdziesz jedne z najtrudniejszych technicznie szlaków w Polsce: bardzo strome i poprzecinane uskokami. Zacznij w schronisku Andrzejówka i ruszaj na szczyty: Bukowiec, Włostowa, Garbatka, Kozina i Waligóra.

3. Masyw Śnieżnika

W zachodniej części Masywu jest wyciąg krzesełkowy na Czarną Górę, którym możesz zyskać wysokość. Świetne są zjazdy zielonym szlakiem ze Śnieżnika na wschód czy z Małego Śnieżnika na Przełęcz Puchacza.

4. Beskid Niski

To pasmo jest oazą spokoju – w dzień powszedni spotkanych turystów policzysz na palcach jednej ręki. Pasmo jest dość łagodne, ale na Kozim Żebrze, Cergowej i najwyższej Lackowej znajdziesz bardzo strome zjazdy.

5. Bieszczady

Najwyższa część pasma to park narodowy i obowiązuje tam zakaz jazdy na rowerze, ale reszta gór sprawia, że warto w nie pojechać. Polecamy czerwony szlak ze Smereka przez Cisną do Komańczy i niebieski biegnący granicą ze Słowacją. 

MH 05/14

STRONA 2 z 2
Zobacz również:
WYBRANE DLA CIEBIE

MH-TECH

Nowy Suunto 9 Peak Pro: lepsza bateria i potężny nowy procesor w cieńszej obudowie

Nowy, w pełni rekompensujący ślad węglowy multisportowy zegarek GPS Suunto 9 Peak Pro oferuje nowy, szybszy, łatwy w obsłudze interfejs użytkownika z najlepszą w swojej klasie żywotnością baterii. Wszystko to w ultracienkiej i eleganckiej obudowie, testowanej zgodnie z najwyższymi standardami wytrzymałości.

MĘSKIE SPRAWY

Jak się ubrać w góry?

W dolinach pory roku są dość wyraźnie oddzielone w czasie. W górach jest inaczej. W ciągu jednego dnia możesz mieć i pełnię lata i zimę pełną gębą z opadami śniegu i lodowatym wiatrem. Dlatego wychodząc w góry musisz się ubrać tak, żeby być przygotowanym na każde warunki atmosferyczne.

WYZWANIA

Kraj Ustecki – Brama do Czech

Z pewnością wiedziałeś, że nasi południowi sąsiedzi mają pyszne piwo, wspaniałą kuchnię i pięknie zachowane miasta jak Praga, Pilzno czy Brno. Stawiamy jednak dolary przeciw orzechom, że wiedziałeś dużo mniej o Litomierzycach, Kadaniu, Cieplicach i całym Kraju Usteckim. A szkoda, bo to niezwykle piękny rejon Czech, bardzo blisko granic z Polską, który po prostu czeka na odkrycie. 

WYZWANIA

Zapisałem się do Amatorskiej Ligi Bokserskiej. Ty też jeszcze możesz

Wątpliwości pojawiły się szybko, niemal natychmiast po wypełnieniu formularza, więc pytanie, po co mi to w ogóle było, wisieć będzie nade mną pewnie aż do ostatniego starcia. Mimo to cieszę się jak cholera na myśl, że każdego kolejnego dnia po pracy zrzucać będę koszulę, a na ręce wsuwać będę rękawice. Zapisałem się do Maxligi i jest to moja najlepsza sportowa decyzja w tym roku. Teraz Twoja kolej.

REKLAMA