Zegarki lotnicze: historia, polecane modele

Tom Cruise w „Top Gun” wylansował modę na okulary aviatory, ale zegarki lotnicze mają znacznie dłuższą historię. Te precyzyjne narzędzia, łączące tradycję i nowoczesność, nie potrzebują hollywoodzkich gwiazd, by od lat stanowić obiekt pożądania.

Zegarki lotnicze fot. shutterstock.com

Gdy pierwszy samolot wzniósł się w powietrze, zauważono, że pilotom potrzebne są zegarki, po które nie trzeba sięgać do kieszeni. Dotychczas posługiwano się czasomierzami na łańcuszku, chowanymi w kieszeni spodni lub w klapie marynarki, jednak odrywanie rąk od sterów, jak łatwo się domyślić, było wówczas ekstremalnie niebezpieczne. I tak w 1904 roku Louis Cartier na prośbę swojego przyjaciela Alberto Santosa-Dumonta – brazylijskiego lotnika – stworzył pierwszy czasomierz dla pilotów. Cartier Santos można było zamocować na nadgarstku za pomocą paska, co na owe czasy było pomysłem całkiem innowacyjnym. Ten kultowy model dał początek rozwojowi sztuki zegarmistrzowskiej w obszarze zegarków lotniczych, które stawały się coraz bardziej użytecznymi dla lotników narzędziami pomiarowymi.

Gdy w 1909 roku Louis Blériot jako pierwszy człowiek przeleciał nad kanałem La Manche, pobijając tym samym rekord długodystansowych lotów, w przestworzach towarzyszył mu zegarek marki Zenith. Do dziś model ten stanowi wyznacznik charakterystycznych cech, po których można rozpoznać „awiatory”. Czytelna tarcza z dużymi indeksami i długa wskazówka, ułatwiające odczytanie danych, wyjątkowo duża koronka, którą można obracać bez zdejmowania rękawiczek to elementy obowiązkowe także we współczesnych „pilotach”.

O rozwoju zegarków lotniczych nie można mówić, nie wspominając też o markach Longines, Breitling czy IWC, które w czasach złotej ery podbojów nieba dbały o precyzję pomiarów niezbędną w przestworzach i wprowadzały coraz to nowe udogodnienia dla pilotów, aby sprostać wymaganiom stale zmieniającej się złożoności lotu. Dziś choć zawodowi piloci nie potrzebują zegarków, a samoloty często nie wymagają obecności pilota w kokpicie, zegarki lotnicze wciąż stanowią obiekt pożądania. I to nie tylko wśród zawodowców.

1. Longines Spirit Zulu Time

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: 14 480 zł; longines.com

Stylowe nawiązanie do pierwszego zegarka na rękę Longines, wskazującego czas w drugiej strefie czasowej – modelu Zulu Time z 1925 roku. Wyjątkowy czasomierz dla wyjątkowych mężczyzn

2. Omega Speedmaster Moonwatch Master Chronometer

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: 36 300 zł; omegawatches.com

Inspiracją dla najnowszej odsłony Moonwatcha był czasomierz noszony przez astronautę (Buzza Aldrina) w trakcie misji Apollo 11 na powierzchni Księżyca w 1969 roku.

3. Breitling Navitimer 1 Chronograph 41

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: 26 740 zł; apart.pl

Ten zegarek wyróżni m.in. lotnicze logo Breitlinga, suwak logarytmiczny na pierścieniach cyferblatu, który nawet dziś może być wykorzystywany do przeliczania różnych parametrów lotu. Koperta w rozmiarze 41 mm dobrze sprawdzi się nawet na mniejszych nadgarstkach.

4. Alpina Watches Startimer Pilot Quartz Chronograph Big Date

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: 4490 zł; zegarki.pl

Tarcza w pięknym, zielonym kolorze, czarny, karbowany bezel i słynny czerwony trójkąt Alpiny tworzą stylowe połączenie dla odważnych mężczyzn, ceniących tradycję i nowoczesność.

5. Rolex Oyster Perpetual Air-King

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: ok. 35 000 zł; wkruk.pl

Ten model z czarną tarczą z dużymi cyframi 3, 6 i 9 oraz wyraźną skalą minutową do odczytów czasów nawigacyjnych został stworzony w hołdzie pionierom lotnictwa. Cudo!

6. Aviator Swiss Made Pilot

Zegarki lotniczefot. producenci

cena: 8780 zł; poljot.com.pl

Funkcjonalność, precyzja i niezawodność to cechy zegarków lotniczych, które stanowią wyznacznik dla twórców tego modelu. Czerwony kolor przycisku uruchomiającego stoper sprawia, że nie pozostanie niezauważony.

REKLAMA