The ICON – nowe perfumy od Antonio Banderasa

Jeśli ktoś taki jak Antonio Banderas firmuje perfumy swoim nazwiskiem – warto zwrócić na nie uwagę. A jeśli wtóruje mu Mario Casas, wschodząca gwiazda hiszpańskiego kina – to musi być coś wyjątkowego. Poznaj historię znajomości dwóch dżentelmenów kina i przekonaj się, czym jest dla nich sukces i jaki jest jego zapach. 

THE ICON Materiały prasowe marki Antonio Banderas.

Kiedy w 2006 roku Antonio Banderas – symbol seksu lat 90. i najbardziej rozpoznawalny aktor latynoskiego pochodzenia – angażował do swojego filmu młodego hiszpańskiego adepta sztuki filmowej – Mario Casasa – nie zdawał sobie sprawy, że kilkanaście lat później spotka się z tym samym, choć już nie aż tak młodym, aktorem we wspólnej kampanii reklamowej nowych perfum – The ICON

Te kilkanaście lat sporo zmieniło w życiorysach jednego i drugiego dżentelmena kina. Banderas, który na przełomie wieków kojarzony był głównie z rolą w kultowym już "Desperado", okrzepł w hollywoodzkiej hierarchii, wielokrotnie potwierdzając swój kunszt aktorski. Występy w "Czarnym motylu" czy "Geniuszu: Picasso" to tylko przykłady jego wybitnych kreacji. Banderas dał się też poznać jako utalentowany śpiewak operowy. Człowiek-orkiestra i to dosłownie!

Z kolei Mario Casas z młodego i ambitnego aktora przeobraził się w jedną z największych gwiazd hiszpańskiego i europejskiego kina. Kamieniem milowym w jego karierze z całą pewnością była rola w "Contratiempo". To właśnie wcielenie się w postać cynicznego biznesmena, który po trupach dąży na szczyt, sprawiło, że pokochały go miliony widzów. A może przede wszystkim widzek. 

The ICONMateriały prasowe marki Antonio Banderas.

 

Można więc zaryzykować stwierdzenie, że Antonio Banderas pomógł Mario Casasowi w dotarciu do miejsca, gdzie sam stał od wielu lat. Banderas, tłumacząc rozwój kariery młodszego kolegi po fachu, wspomina: "Jeśli cofnę się w czasie, widzę podobieństwa między nami w dążeniu do celu i jasne jest, że Mario bierze to na poważnie, tak jak ja. On jest mężczyzną, po którym widzisz, z jaką ekscytacją podchodzi do tego, co musi zrobić".

Casas docenia rolę, jaką odegrał Antonio Banderas nie tylko w jego ścieżce kariery i nie boi się do tego przyznać: "Antonio umożliwił pracę na rynku filmowym wielu latynoamerykańskim i zagranicznym artystom. Ponadto jest doskonałym aktorem".

I pomimo faktu, że Mario i Antonio pochodzą z dwóch skrajnie odmiennych pokoleń, już na pierwszy rzut oka widać, że wiele ich łączy. Są niezależni i opierają swoją karierę na ciężkiej pracy.  Potrafią się przy tym świetnie bawić. Są spontaniczni, naturalnie eleganccy, ujmują ludzi swobodnym spojrzeniem na świat. 

Ich zainteresowania nie kończą się jednak na granicach dziesiątej i jedenastej muzy. Antonio jest wielkim admiratorem talentu Picassa, którego miał zresztą okazję zagrać. "Myślę, że jest on jedną z głównych ikon sztuki. Nie tylko ze względu na swoją historię i talent do malowania, ale także ze względu na jego zdolność do zmian i powstrzymywania się od tego, aby nigdy tak naprawdę nie zadowolić się tym, co osiągnął i zawsze dążyć do czegoś lepszego. Zawsze do tego dążył, niemal do dnia swojej śmierci. Moim zdaniem jest artystą najwyższej próby. I jestem wdzięczny, że urodził się w Maladze". 

The ICONMateriały prasowe marki Antonio Banderas.
.

 

Mario z kolei fascynuje się innym nietuzinkowym artystą - Banksym. "Artysta uliczny, który w publicznej świadomości istnieje już od kilku lat. Powstało o nim kilka naprawdę interesujących filmów dokumentalnych. Śledzę go od dłuższego czasu i wydaje się być naprawdę nowatorskim, nowoczesnym artystą" - twierdzi młodszy z aktorów. Być może to właśnie szerokie horyzonty i zainteresowanie sztuką pozwoliły obu dżentelmenom stać się twarzami perfum The ICON? W końcu stworzenie przyciągającego zapachu to prawdziwa sztuka. 

Co wiemy o samych perfumach? The ICON mają uzmysławiać mężczyznom, że sukces zależy od nich samych. Od wiary w siebie. Sukces nie polega na byciu kimś innym, ale na byciu sobą – kreatywnym, oryginalnym, naturalnym i autentycznym. To wszystko składa się na bycie IKONĄ, bo sukces zależy tylko od nastawienia. I choć wszyscy wiemy, że to uproszczenie, przecież chcemy w to wierzyć, prawda?

Wierzyć w to chcą też dwaj kinowi amanci, ambasadorzy The ICON. "Największym wrogiem sukcesu jest strach przed jego osiągnięciem." - twierdzi Antonio Banderas. "Musisz pozwolić sobie wyruszyć w podróż za sukcesem. Nie opuszczać go, poświęcić się, być wytrwałym i ciężko pracować." - taką wizję sukcesu roztacza przed nami Mario Casas. Ich chyba warto posłuchać. W końcu sukces to ich codzienność. 

The ICONThe ICON
Perfumy The ICON dostępne są wyłącznie w drogeriach Rossmann. 

 

Główna ideę powstania nowego zapachu firmowanego nazwiskiem Antonio Banderasa oparto na czterech filarach. Oto one. 

I-NTREPID/NIEUSTRASZONY

Bądź nieustraszony. Doświadczaj, ciesz się życiem, podejmuj ryzyko. Bez wyzwań nie ma mowy o sukcesie. Sukces trzeba sobie wywalczyć. Nie spada z nieba. 

C-REATIVE/KREATYWNY

Bądź kreatywny. Uwierz, że ciężka praca się opłaca, lecz sukces to również szczypta talentu, szaleństwa i improwizacji. Prawdziwy sukces polega na przekraczaniu swoich barier, rozwijaniu umiejętności, a wszystko to przy nieustającej zabawie i korzystaniu w pełni z życia.

O-RIGINAL/ORYGINALNY

Bądź wyjątkowy. Częścią sukcesu jest bycie unikatowym, autentycznym i lekko prowokującym. Bo nikt jeszcze nie zwojował świata, bojąc się pokazać prawdziwą twarz. 

N-ATURAL/NATURALNY

Bądź autentyczny. Sukces to coś więcej niż pieniądze i sława. Możesz być świetny, pozbywając się arogancji i zachowując humor. Motto – nie lekceważ siebie, zwracaj uwagę na swoje potrzeby i podtrzymuj wartości, w które wierzysz. 

 

Perfumy The ICON to opowieść o męskim sukcesie we współczesnym świecie. 


Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA