REKLAMA

Styl militarny: kurtka pilotka

Kurtki pilotki, bojówki, okulary Aviatory i zegarki, które kiedyś służyły w samolotach bojowych – mocny trend dla dużych chłopców.  

kurtka pilotka fot. Wojtek Małkowicz
fot. Wojtek Małkowicz
Kurtka pilotka

REKLAMA

Wymyślona na początku lat 30. XX wieku na potrzeby amerykańskiej armii stała się ikoną mody w cywilu. 

Odkąd samoloty zaczęły latać coraz wyżej, wełniane mundury przestały wystarczać pilotom. Wtedy, a był to rok 1931, na wyposażenie amerykańskich sił lotniczych trafiła skórzana kurtka. Początkowo była szyta ze skóry końskiej, miała ściągacze u dołu i przy rękawach oraz koszulowy kołnierz.

Dopiero w roku 1947 wprowadzono następny model, z kołnierzem wykończonym futrem. Z czasem skórę końską zastąpiono bydlęcą, ale renoma kurtki wcale nie zmalała. Dostawali ją tylko lotnicy, nosili ją z dumą i wzbudzali zawiść żołnierzy innych formacji. Nosiła ją również Marylin Monroe podczas swojego tournée po jednostkach stacjonujących w Korei, które miało podnieść morale amerykańskich żołnierzy. Kurtka przeszła do cywila w latach 80., a została wypromowana przez film "Top Gun".

Każdy facet chciał wyglądać jak Maverick, więc pilotka weszła na stałe do męskiej mody. Od tamtej pory miała wiele różnych wcieleń – skórę zastępowano technicznymi materiałami, zmieniał się kształt nakładanych kieszeni, fason się skracał i stawał się mniej obszerny, a naturalne futro zastępowano ekologicznym, sztucznym. Niektórzy projektanci nadawali jej charakter niemal futurystyczny. Okazało się jednak, że mężczyźni wolą bardziej klasyczne wersje. Pilotka, w przeciwieństwie do kurtki motocyklowej, nie ma rockowego charakteru, jest w swoim stylu bardziej dojrzała.

Odkąd samoloty zaczęły latać coraz wyżej, wełniane mundury przestały wystarczać pilotom. Wtedy, a był to rok 1931, na wyposażenie amerykańskich sił lotniczych trafiła skórzana kurtka. Początkowo była szyta ze skóry końskiej, miała ściągacze u dołu i przy rękawach oraz koszulowy kołnierz.

Co warto dodać?

Styl militarny trzyma się mocno, a nagłówki codziennych gazet upewniają trendsetterów, że jeszcze długo nie zniknie z wybiegów. Wręcz przeciwnie: wojskowe inspiracje stają się w nowych kolekcjach coraz bardziej dosłowne. Widać to również w zegarkach, które wyglądają jakby zostały zdjęte z nadgarstków wojskowych pilotów. Aviator to rosyjska marka wykorzystująca w swoich czasomierzach szwajcarskie mechanizmy. Początkowo zegarki tej marki były produkowane tylko dla lotnictwa wojskowego, dzisiaj trafiły do cywila. Model MIG-25 Foxbat ma dużą, masywną 42-mm kopertę wykonaną ze stali szlachetnej, a w środku kryje się szwajcarski mechanizm kwarcowy. Tarcza, jak w każdym zegarku lotniczym, jest prosta i bardzo czytelna, a indeksy zostały dodatkowo pokryte warstwą fluorescencyjną. Parciany pasek podkreśla jego militarny styl. 

MH 03/2015

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA