Życiowy optymizm – 5-dniowy plan nauki

Codziennie wyznacz sobie nowe zadanie, które pomoże Ci otworzyć się na tę jaśniejszą stronę rzeczywistości.

optymizm, pesymizm, psychologia shutterstock.com

Dzień 1: Ćwicz pozytywny perfekcjonizm

Co to jest?

Pozytywny perfekcjonizm polega na tym, aby dawać z siebie wszystko, mając jednocześnie świadomość, że błędy mogą Ci się zdarzyć, a jak się zdarzą, to znajdziesz sposób, aby je naprawić. Uprawiając negatywny perfekcjonizm, nigdy nie jesteś wystarczająco dobry. Koncentrujesz się na tym, co zrobiłeś nie tak, i wiecznie jesteś z siebie niezadowolony. Wydaje Ci się, że jest jeden jedyny idealny sposób osiągnięcia celu, a jeśli nie uda Ci się tego zrobić, to jesteś do niczego. Pozytywny perfekcjonizm dodaje skrzydeł, negatywny dołuje.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: Co nam dają negatywne emocje?

Jak?

Poświęć trochę czasu w ciągu dnia, aby  wyłapać momenty,  w których się obwiniałeś z powodu rzeczy, które nie wyszły idealnie. Podejmij świadomy wysiłek, aby przejść od brutalnej krytyki (jestem  do niczego, schrzaniłem wszystko), do konstruktywnej informacji zwrotnej  (w sumie nie wyszło tak źle, następnym razem spróbuję innego sposobu).

Dzień 2: Zostań poszukiwaczem niezwykłego  talentu

Co to jest?

Ewolucja sprawiła, że nasze umysły są bardziej wyczulone na negatywne bodźce i sygnały niebezpieczeństwa, bo to dawało większą szansę przeżycia naszym przodkom niż euforyczny zachwyt światem. Ale już nie żyjemy w świecie,  w którym z każdej strony grozi Ci niebezpieczeństwo. Większym zagrożeniem dla nas jest życie  w nieustannym poczuciu, że coś złego może się zdarzyć. Aby wytrenować mózg w kierunku optymizmu, musisz przeskanować swój świat i szukać rzeczy, które są fantastyczne.

Jak?

Stań się poszukiwaczem dowodów na to, że świat jest niesamowitym, fascynującym miejscem. Przyjrzyj się sieci pająka na Twoim balkonie. Czad, nie? Odpal kanał podróżniczy na YT. Posłuchaj wykładu z fizyki kwantowej. Nie jest tak, że musisz przyswajać wszystkie negatywne informacje z netu.  To Ty wybierasz, czym się karmisz.

PSYCHE: 5 kroków do szczęścia

Dzień 3: Wizualizuj pożądany rezultat

Co to jest?

Wiadomo, że sportowcy od lat stosują wizualizację, aby nastroić ciało i umysł do dalszego skoku, precyzyjniejszego strzału, albo przyspieszyć regenerację. Zamiast przeżywać w nieskończoność to, co poszło nie tak, skupiają się na tym, co chcieliby, aby się wydarzyło. Możesz zrobić to samo, niezależnie od tego, czy stresuje Cię nowy projekt, rozmowa kwalifikacyjna czy też zbliżająca się randka (w dystansie społecznym).

Jak?

Zanim zaczniesz dzień, pomyśl o zadaniach lub spotkaniach, które Cię niepokoją, i wyobraź sobie, jak wyglądałaby najbardziej pożądana sytuacja. Nie zaszkodzi też wyobrazić sobie, jak szybko dochodzisz do siebie po ewentualnej porażce. Pamiętaj, że optymiści postrzegają przeciwności losu jako nietrwałe i do przezwyciężenia.

Dzień 4: Pielęgnuj spontaniczność

Co to jest?

Pesymizm zakleszcza nas w takim nastawieniu do świata, że nie warto się szarpać, bo i tak niewiele można zrobić. Odbiera nam spontaniczność, kreatywność i odwagę do podejmowania ryzyka. Lęk przed porażką sprawia na przykład, że boimy się wprowadzać w życie nowe pomysły. A przecież wiadomo, że spośród 10 nowych planów jedne będą do bani, drugie takie sobie, a jeden może zmienić na lepsze nasze życie. Albo życie innych ludzi.

Jak?

Zrób dzisiaj coś inaczej niż zwykle. Planowanie spontaniczności może wydawać się dziwne, ale im częściej będziesz podejmował ryzyko zrobienia czegoś wbrew rutynie, tym będzie łatwiej. Otwierasz się na nowe doświadczenia, z których część będzie  z pewnością przyjemna i upewni Cię w tym, że świat poza Twoim schematem wcale nie jest groźny.

Dzień 5: Zaprogramuj szczęście w mózgu

Co to jest?

Kiedy doświadczamy traumatycznych zdarzeń, neuroprzekaźniki w mózgu kotwiczą nam to doświadczenie w pamięci. Chodzi o to, aby zabezpieczyć nas na przyszłość, tak abyśmy za wszelką cenę unikali podobnych doświadczeń. To dlatego zazwyczaj lepiej pamiętamy złe rzeczy niż te przyjemne. Dlatego nie widzimy rzeczywistości obiektywnie, bo rzeczom nieprzyjemnym przypisujemy większą wagę. Aby to zmienić, powinniśmy spróbować kłaść większy nacisk na te dobre strony życia.

Jak?

Ważne, aby wszystkie dobre chwile, te radosne, te, w których odczuwasz dumę  z siebie, zatrzymywać w „mózgowym kadrze”. Robić zdjęcia, opowiadać o nich, opisywać, przywoływać ich wspomnienia. Dlatego zadanie na dzisiaj – powspominajcie sobie  z partnerką najlepsze wasze wakacje. A Ty może wreszcie uporządkuj swoje zdjęcia na laptopie.

Zobacz również:
Budowanie mięśni to coś więcej niż liczenie makro. Czasem dorzucenie kilku owoców może przesądzić o sukcesie lub porażce.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA