Zdrada emocjonalna - 3 niepokojące sygnały

Czy zdrada emocjonalna, to na pewno zdrada? Dlaczego ta przyjaźń z koleżanką z pracy może niepokoić Twoją partnerkę? A kiedy sam powinieneś zacząć się martwić jej bliskimi relacjami z innymi ludźmi?

zdrada, niewierność, psychologia shutterstock.com

Czysto platoniczne związki, wydawałoby się, że zupełnie niewinne, bo przecież nie ma w nich seksu, mogą zniszczyć Twój związek i rodzinę. Problem polega na tym, że mamy tylko pewien ograniczony zasób „energii emocjonalnej”. Jeśli skupimy ją na innej osobie, zabraknie jej dla tych najważniejszych ludzi w naszym życiu.

REKLAMA

Przewiń dalej:

Gdzie przebiega granica pomiędzy przyjaźnią a emocjonalną zdradą

To jasne, że oprócz partnerki/partnera mamy też inne relacje z ludźmi. To jest naturalne i zdrowe, bo jedna osoba nie jest w stanie nam wypełnić całego świata. Takie oczekiwania byłyby zbyt dużym obciążeniem dla związku. Dlatego zdrada emocjonalna jest taka trudna do zdefiniowania, bo jedynie cienka linia dzieli ją od zwykłej przyjaźni. Większość ryzykownych związków zaczyna się przecież od tego, że dobrze nam się z kimś rozmawia i nic nie wskazuje na to, że w którymś momencie przekroczymy granicę. Często też flirtujemy z innymi, ot tak, dla zabawy. Jak to się dzieje, że w pewnym momencie inna osoba zaczyna zajmować w naszych myślach zbyt wiele miejsca, które powinno być przeznaczone dla kogoś innego?

Idealne warunki dla emocjonalnej zdrady

Platoniczne przyjaźnie bardzo łatwo jest nawiązać, przebywając razem dzień po dniu w okopach pracy. Szczególnie w miejscach, gdzie pracuje się w dużym napięciu – są chwile, kiedy faktycznie ludzie czują się jak na froncie oraz momenty ulgi po wykonanym zadaniu, czy projekcie, kiedy można się wspólnie zrelaksować i poimprezować. Te wspólnie przeżywane emocje bardzo łączą ludzi. Zresztą pokazują to nawet eksperymenty psychologiczne, podczas których ludzie stawiani w niebezpiecznej sytuacji mylili swoje silne emocje z zauroczeniem towarzyszącą im osobą.

PRZECZYTAJ: 8 mitów o niewierności

Prowadzi to łatwo do sytuacji, kiedy nawiązujemy z innymi bardzo bliską relację, opowiadamy im szczegóły ze swojego życia, odsłaniamy się psychicznie. To jeszcze nie oznacza zdrady, ale co sprawia, że powinieneś się zatrzymać? Otóż wyobraź sobie, co czułaby partnerka, gdyby była świadkiem Waszej rozmowy. Zaniepokojona? Wkurzona? Zazdrosna? Albo inaczej - wyobraź sobie, co Ty byś czuł będąc na jej miejscu. No tak, czyli już wiesz.

Po czym poznać, że zabrnąłeś za daleko

Słowo „cheating” w języku angielskim oznacza zarówno zdradę, jak i oszustwo. Mam wrażenie, że to dobrze oddaje istotę zdrady - po prostu oszukujemy partnera/partnerkę. Jeśli musimy posuwać się do okłamywania partnerki, aby ukryć „przyjacielskie” relacje z kimś innym, to mamy do czynienia ze zdradą emocjonalną. I właściwie wyczerpywało by to definicję, ale istnieją też inne oznaki, że zbyt mocno się zaangażowałeś.

Jej imię

Zbyt często jej imię pojawia się w Twoich rozmowach. To naturalne, że opowiadasz o swojej pracy, zwłaszcza, że najprawdopodobniej partnerka tego od Ciebie oczekuje. Ale jedno imię wyjątkowo często się pojawia w kontekście rozmaitych „pracowych” historii. Nie możesz się powstrzymać, bo wypowiadanie tego imienia sprawia Ci dziwną przyjemność.

Zwierzenia

Ta „druga” wie o Tobie rzeczy, których nie opowiadałeś swojej stałej partnerce. Paradoksalnie często łatwiej nam się odsłonić przed osobą, z którą nie jesteśmy w związku - nie boimy się oceny i późniejszego używania tej wiedzy o nas w charakterze broni w konfliktach małżeńskich. Z nią możemy być sobą, albo lepszą wersją siebie, bo w przeciwieństwie do żony, nie zna nas z tej domowej, rozlazłej strony. Jednak im bardziej się przed kimś odsłaniamy, tym bardziej angażujemy w relację. W którymś momencie okazuje się, że wchodzimy na niebezpiecznie intymny poziom.

Usprawiedliwienia

Zaczynamy wymyślać powody, dla których musimy spędzać z nią więcej czasu. Nawet sami się oszukujemy, że koniecznie trzeba jeszcze wpaść do firmy i coś koniecznie tam zrobić, chociaż spokojnie można to zrobić zdalnie. Ale nawet kilka chwil spędzonych przy ekspresie do kawy wydaje się takie cenne. Jednak, skoro trzeba wymyślać powody, to raczej oznacza, że ten kontakt, to coś więcej niż zwykła przyjaźń.

Kłamstwa

Kiedy partnerka wyraża niezadowolenie z tego powodu, że jakoś podejrzanie często musisz zostawać po godzinach, po prostu kłamiesz. Imię „Ania” w Twoich opowieściach zostaje zastąpione imieniem Robert. Stopniowo zaczynasz wymyślać coraz bardziej skomplikowane historie, co oznacza, że przechodzisz powoli do kategorii gości, którzy mają romans.

Wiadomości

Pilnujesz swojego komputera i telefonu. Nie ma tam (przynajmniej na razie) żadnych erotycznych wiadomości od przyjaciółki, ale nawet te, na które stała partnerka może się natknąć zdradzają niepokojącą bliskość, która powinna być zarezerwowana dla partnerki. Ukrywanie korespondencji z inną osobą sugeruje, że wikłasz się w emocjonalny romans.

Czas

Odwołujesz wspólne wyjścia z partnerką, jeśli koliduje to ze spotkaniami z „ tą drugą”. Chociaż początkowo możesz sobie tego nie uświadamiać, to widać, że nie traktujesz priorytetowo swojego istniejącego związku. Odmawianie wieczornych randek, nieustanna praca do późna lub tłumaczenie, że jesteś zajęty za każdym razem, gdy Twoja partnerka chce spędzić z Tobą trochę czasu sugeruje, że jest ktoś bardzo bardzo ważny w Twoim życiu.

Kłótnie

Częściej kłócisz się z partnerką. Wszystkie pary od czasu do czasu się kłócą, ale jeśli przyłapiesz się na próbie wszczynania kłótni lub obrażania partnerki częściej niż dotychczas, a pozytywnych kontaktów jest znacząco mniej, to znaczy że macie kryzys spowodowany pojawieniem się „emocjonalnego romansu”. Twoje negatywne emocje mogą być spowodowane porównaniami stałej partnerki z przyjaciółką, które wypadają na niekorzyść partnerki.

ZOBACZ TEŻ: Czy mamy zdradę zakodowaną w genach?

Poczucie winy

Ponadto dręczy Cię poczucie winy. Jeśli nie jesteś pewien, czy powinieneś kontynuować tę znajomość, to prawdopodobnie nie powinieneś. Być może najbardziej oczywistą oznaką zdrady emocjonalnej jest poczucie winy. W głębi duszy wiesz, że ta relacja zaszła za daleko, a kolejnym krokiem jest już prawdziwa zdrada.

REKLAMA