REKLAMA

Błędy w gotowaniu, które zrujnują każde danie

Oczywiście, są też gotujące kobiety, ale umówmy się – pomidorowa, ziemniaki i kotlet to maks. Do prawdziwej kuchni trzeba polotu, nieskrępowanej wyobraźni, no i talentu. Oto kilka patentów mistrza kuchni, które pozwolą spieprzyć każdą potrawę. 

W krzywym zwierciadle: męska kuchnia shutterstock.com
fot. shutterstock.com
1. To jest kuchnia, nie apteka

REKLAMA

"Artyście w kuchni wystarczy tylko rzucić okiem na przepis, żeby poczuć Ducha Potrawy, a nie musi jak pigularz odmierzać każdy składnik. Myślisz, że Picasso patrzył, ile ma farby na pędzlu? W ogóle nie zwracał na to uwagi, bo wiedział, co chce namalować. Gotowanie jest sztuką jak malarstwo – najpierw musisz mieć w głowie wizję tego, co ma powstać, a potem tylko ją zrealizować. Tu nie ma co ściubić: mówią łyżka mąki, ja daję 4, bo lubię gęste; mówią pszenna, akurat nie mam, więc dam ziemniaczaną; ząbek czosnku, śmieszne – czosnek jest najlepszy i główka będzie w sam raz. Jaka tam szczypta chili! Danie ma razić piorunem, jak dzieło sztuki, wkroję 2 papryczki i obowiązkowo z pestkami. Teraz spróbujcie, no? Eee tam, nie znacie się na dobrej kuchni".

2. Rachu-ciachu i samo się gotuje

"Lubię gotować, ale mierzi mnie ta kuchenna celebracja. Co to, msza jest jakaś, czy co? To stanie nad garami, doglądanie, zaglądanie, mieszanie, podlewanie, przyprawianie – strach się wysikać, bo w tym czasie suflet może opaść. Wszystko, co jest potrzebne do zrobienia dania, należy – a jakże – przygotować, pokroić, posolić, popieprzyć, włożyć do garnka i postawić na ogniu. A jak się chce mieć danie szybko, to na dużym ogniu. I tyle. Że niby smaki się nie uwolnią, jak wrzucę wszystko naraz? I co, może gdy posolę wcześniej mięso, warzywa albo wodę, to mogę sobie gotować godzinami, a i tak wszystko będzie smakować jak gumowa kaczka dla psa? Gadanie. Kolejność nie ma znaczenia, bo w żołądku i tak wszystko się wymiesza, a mama soliła wszystko wcześniej w kuchni i smakowało dokładnie tak samo, jak u mnie teraz".

3. Dobry kucharz ma swoje sposoby

2. Rachu-ciachu i samo się gotuje

4. Jak się umie, to nie trzeba próbować

"Co to ja nie wiem, ile soli wsypać do ziemniaków czy makaronu przy gotowaniu? Każdy wie. A jak już to wiesz, z każdym przepisem dasz sobie radę. Tak samo z innymi przyprawami – trzeba mieć, po prostu, oko. Syp, jak Ci serce podpowiada. Próbowanie jest dla amatorów".

MH 09/2012

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA