[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Błędy w gotowaniu, które zrujnują każde danie

Oczywiście, są też gotujące kobiety, ale umówmy się – pomidorowa, ziemniaki i kotlet to maks. Do prawdziwej kuchni trzeba polotu, nieskrępowanej wyobraźni, no i talentu. Oto kilka patentów mistrza kuchni, które pozwolą spieprzyć każdą potrawę. 

W krzywym zwierciadle: męska kuchnia fot. shutterstock.com
1. To jest kuchnia, nie apteka

"Artyście w kuchni wystarczy tylko rzucić okiem na przepis, żeby poczuć Ducha Potrawy, a nie musi jak pigularz odmierzać każdy składnik. Myślisz, że Picasso patrzył, ile ma farby na pędzlu? W ogóle nie zwracał na to uwagi, bo wiedział, co chce namalować. Gotowanie jest sztuką jak malarstwo – najpierw musisz mieć w głowie wizję tego, co ma powstać, a potem tylko ją zrealizować. Tu nie ma co ściubić: mówią łyżka mąki, ja daję 4, bo lubię gęste; mówią pszenna, akurat nie mam, więc dam ziemniaczaną; ząbek czosnku, śmieszne – czosnek jest najlepszy i główka będzie w sam raz. Jaka tam szczypta chili! Danie ma razić piorunem, jak dzieło sztuki, wkroję 2 papryczki i obowiązkowo z pestkami. Teraz spróbujcie, no? Eee tam, nie znacie się na dobrej kuchni".

REKLAMA

2. Rachu-ciachu i samo się gotuje

"Lubię gotować, ale mierzi mnie ta kuchenna celebracja. Co to, msza jest jakaś, czy co? To stanie nad garami, doglądanie, zaglądanie, mieszanie, podlewanie, przyprawianie – strach się wysikać, bo w tym czasie suflet może opaść. Wszystko, co jest potrzebne do zrobienia dania, należy – a jakże – przygotować, pokroić, posolić, popieprzyć, włożyć do garnka i postawić na ogniu. A jak się chce mieć danie szybko, to na dużym ogniu. I tyle. Że niby smaki się nie uwolnią, jak wrzucę wszystko naraz? I co, może gdy posolę wcześniej mięso, warzywa albo wodę, to mogę sobie gotować godzinami, a i tak wszystko będzie smakować jak gumowa kaczka dla psa? Gadanie. Kolejność nie ma znaczenia, bo w żołądku i tak wszystko się wymiesza, a mama soliła wszystko wcześniej w kuchni i smakowało dokładnie tak samo, jak u mnie teraz".

3. Dobry kucharz ma swoje sposoby

"Takie patenty to jak sygnatura na obrazie, ba, co tam sygnatura – to sposób kładzenia farby i faktura na płótnie. Każdy znawca natychmiast rozpozna artystę. Ja, na przykład, zawsze przelewam spaghetti po gotowaniu zimną wodą. OK, jest nieco chłodniejsze, ale za to się nie klei. Coś za coś. Steki natomiast wielokrotnie obracam, wbijając widelec w mięso, żeby się równomiernie opiekło z obu stron. Smakuje jak podeszwa? Nie wiem, nigdy nie jadłem podeszwy. A już najłatwiej robi się ogórkową: wrzucamy do garnka pokrojone warzywa i kiszone ogórki razem, dodajemy zalewę, wodę, kostkę i gotujemy. Palce lizać".

4. Jak się umie, to nie trzeba próbować

"Co to ja nie wiem, ile soli wsypać do ziemniaków czy makaronu przy gotowaniu? Każdy wie. A jak już to wiesz, z każdym przepisem dasz sobie radę. Tak samo z innymi przyprawami – trzeba mieć, po prostu, oko. Syp, jak Ci serce podpowiada. Próbowanie jest dla amatorów".

MH 09/2012

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij