Vabbing, czyli wydzielina z pochwy jako perfumy [Pod lupą]

Vabbing polega na używaniu... wydzieliny z pochwy jako perfum. Według twórców tego nieszczęsnego trendu, który zyskał na popularności dzięki damskiej części społeczności TikToka, ma to pomóc kobietom uwodzić mężczyzn i wywołać ich zainteresowanie seksualne. Czy to ma sens? Co na to nauka?

vabbing, uwodzenie, shutterstock.com

Pochwa produkuje wydzielinę, która odgrywa bardzo ważną rolę w procesie zachowaniu zdrowia i higieny żeńskich narządów rozrodczych, m. in. oczyszczając je i umożliwiając odbycie komfortowego stosunku. Do tych ważnych funkcji ostatnio doszła jeszcze jedna – uwodzenie mężczyzn. Przynajmniej w internecie. 

Vabbing to zbitka słów łącząca w sobie dwa angielskie terminy, czyli "vagina", która raczej nie wymaga tłumaczenia, oraz "dabbing", co oznacza nakładać (krem, pomadkę, perfumy). W praktyce vabbing wykonuje się poprzez wcieranie wydzieliny z pochwy w miejsca, gdzie tradycyjnie nakłada się właśnie perfumy, głównie nadgarstki, szyję oraz obszar za uszami. 

Idea tej mocno kontrowersyjnej metody zdobywania męskich serc opiera się na założeniu, że wydzielina z pochwy zawiera feromony, które wzniecą u panów płomień prawdziwego pożądania, zaś kobieta, która ją zastosowała, nie będzie mogła opędzić się od stada absztyfikantów. 

Co ciekawe, hasło nie jest wcale nowe. Anglojęzyczna wersja Urban Dictionary datuje je na 2019 rok, czyli stare dobre czasy sprzed pandemii. Nie wiadomo, kiedy po raz pierwszy ktoś uzył tego słowa i skąd wziął się vabbing. Na pewno rozmawiano o nim w podcaście "Secret Keepers Club", gdzie komicy Emma Willmann i Carly Aquilino dzielili się ze słuchaczami swoimi opiniami na temat skuteczności nowej metody uwodzenia.

Jednak dopiero teraz za sprawą TikToka vabbing wypłynął na szerokie wody internetowej popularności. W krótkim czasie filmy odnoszące się do vabbingu obejrzało blisko 20 milionów ludzi – głównie kobiet. Część z nich jest przekonana, że to właśnie vabbing stoi za ich ostatnimi sukcesami towarzyskimi i nie waha się tym podzielić z innymi. Mają rację?

Vabbing a badania naukowe

Owszem, feromony odgrywają istotną rolę w zachowaniach godowych, ale... u zwierząt. W tym przypadku naukowcy są zgodni, że feromony rzeczywiście działają. W przeciwieństwie do królestwa naszych braci mniejszych, istnieje niewiele badań zajmujących się udowadnianiem, że feromony wpływają na ludzkie zachowania seksualne czy wybór partnera (w zasadzie w zależności od tego, jak jest to zdefiniowane, nie jest jasne, czy ludzie nawet posiadają feromony). Kilka badań jednak faktycznie przeprowadzono. Czy ich wyniki uzasadniają dziwny tiktokowy trend? Cytując klasyka: tak średnio, bym powiedział.

W badaniach z 2012 roku wykazano, że korelacja pomiędzy pomiędzy działaniem ludzkich feromonów a pobudzeniem seksualnym jest w istocie bardzo słaba, zaś w podwójnie ślepym badaniu z 2017 roku z użyciem androstadienonu (AND) i estratetraenolu (EST), czyli odpowiednio męskiego i damskiego feromonu, w którym 46 uczestników oceniało atrakcyjność seksualną oraz prawdopodobną skłonność do niewierności seksualnej na podstawie zdjęć zestawionych z wspomnianymi feromonami, nie dowiedziono, że feromony miały jakikolwiek wpływ na oceny grupy kontrolnej. 

We wnioskach badacze stwierdzili, że: "Jeśli ludzkie feromony płciowe wpływają na nasze oceny  atrakcyjności lub niewierności, jest mało prawdopodobne, że są to AND lub EST". 

Nie wykażę się więc jakąś wyjątkową ostrością oceny względem vabbingu, jeśli napiszę, że nie ma on żadnych podstaw naukowych i jest po prostu kolejnym internetowym wymysłem. 

Vabbing - czy jest bezpieczny?

Dla zdrowia – jak najbardziej. Nie ma żadnych zagrożeń związanych z vabbingiem, nie ma żadnej konkretnej grupy osób, które nie powinny tego robić.

Jeśli jednak masz waginozę bakteryjną, czyli cierpisz na obecność dużych ilości patologicznych bakterii w pochwie, Twoja wydzielina może mieć dość nieprzyjemny zapach, a wówczas vabbing raczej będzie mieć skutek odwrotny do zamierzonego. 

Gorzej sprawa może wyglądać z pozycją towarzyską testerek vabbingu. Nie jestem pewien, co o takowej pomyśli sobie wybranek, jeśli dowie się, jakimi to kreatywnym sposobami (ciosami z poniżej pasa?) i skąd zaczerpniętymi zabiegała o jego względy. Nooo, w zasadzie to jestem pewien, ale nie wypada napisać. 

Źródła:

  • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3667964/
  • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK200980/
  • https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2090123211000397
  • https://royalsocietypublishing.org/doi/full/10.1098/rsos.160831
REKLAMA