[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Upór - podstawa życiowego sukcesu

Co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu? Inteligencja? Szczęście? Talent? Na pewno nie zaszkodzą, ale najważniejszy jest upór. 

Upór, waleczność, determinacja Zawsze walcz o swoje do końca. To jedyna słuszna postawa.

Tylko dla orłów

Akademia Wojskowa Stanów Zjednoczonych w West Point to najbardziej prestiżowa uczelnia wojskowa na świecie. Dostać się tam jest trudniej niż na Harvard. Przede wszystkim młody człowiek musi rozpocząć starania o przyjęcie już dwa lata wcześniej, w wieku 17 lat.

Oprócz doskonałych ocen szkolnych i maturalnych musi mieć jeszcze wsparcie kongresmena albo senatora. I oczywiście świetnie zdany egzamin kondycyjny – dopiero wtedy jest dopuszczony do egzaminów w West Point.
Z 14 000 kandydatów, którzy podchodzą do trudnego procesu rekrutacyjnego, w ostatecznym rachunku na pierwszy rok przyjętych zostaje tylko 1200 osób. Najsprawniejszych, najbystrzejszych i najtwardszych.

A jednak spora część z nich odpada już na pierwszym roku w trakcie siedmiotygodniowego obozu kondycyjnego, nazywanego „bestialskie baraki”. Ta nazwa dobrze oddaje charakter tego programu. Opisuje się go jako najtrudniejszy pod względem emocjonalnym i fizycznym okres w ciągu czterech lat spędzonych w Akademii.

Oto jak w West Point wygląda dzień kadeta:

  • 5.00 – pobudka
  • 5.30 – apel
  • 5.30-6.55 – zaprawa fizyczna
  • 6.55 -7.25 – higiena
  • 7.30-8.15 – śniadanie
  • 8.30-12.45 – trening/zajęcia
  • 13.00-13.45 – lunch
  • 14.00-15.45 – zajęcia lekkoatletyczne
  • 17.30-17.55 – higiena
  • 18.00-18.45 – kolacja
  • 19.00-21.00 – trening/zajęcia
  • 21.00-22.00 – czas dla dowódcy
  • 22.00 – hejnał (i spać).

Jak łatwo zauważyć, kadet jest w nieustannym ruchu. Z wyjątkiem pór posiłków nie ma czasu na odpoczynek, nie ma kontaktu z rodziną ani przyjaciółmi. Dostaje potworny wycisk pod każdym możliwym względem, i to przez siedem dni w tygodniu. Jak na wojnie.

Wiele pokoleń psychologów próbowało wyjaśnić fenomen, dlaczego ze szkolenia odpadają czasami najsprawniejsi kandydaci, a ci na pierwszy rzut oka słabsi fizycznie są w stanie pokonać „bestię”. Co to za tajemniczy czynnik? To właśnie zainspirowało doktor psychologii Angelę Duckworth, autorkę książki „Upór”, do badań.

Wcześniej poszukiwała wspólnych cech ludzi, którzy wiodą szczęśliwe, spełnione życie i doszła do wniosku, że inteligencja jest tym najistotniejszym czynnikiem. Ale potem przyszło kolejne pytanie: „Jak to się dzieje, że przy podobnym poziomie inteligencji niektórzy ludzie osiągają o wiele więcej?”.

Jej konkluzja była następująca: „Oni po prostu mają w sobie więcej uporu”. I właśnie kadeci z West Point posłużyli dr Duckworth za pierwsze króliki doświadczalne w badaniach nad kluczową rolą tego czynnika. Przed rozpoczęciem „bestialskich koszarów” kadeci zostali poproszeni o wypełnienie krótkiego kwestionariusza.

Mieli ustosunkować się do stwierdzeń dotyczących stawiania sobie celów i ich realizacji (patrz obok). Duckworth wraz ze współpracownikami skonstruowała ten test, aby zmierzyć poziom uporu (a właściwie zbadać, jak osoba sama ocenia swój poziom uporu). „Upór” jest tu definiowany jako wytrwałość i pasja, z jaką osoba realizuje długoterminowe cele. 

Przeczytaj również, dlaczego mężczyźni współzawodniczą i co daje Ci taka rywalizacja.

REKLAMA

Jak przewidzieć sukces?

Co się okazało? Kadeci, którzy osiągnęli wyższy wynik w teście uporu, o 60% częściej zaliczali „bestię” niż ich koledzy, którzy wypadli słabiej. Dwa lata później Duckworth powtórzyła ten eksperyment i otrzymała identyczne wyniki – skala uporu z dużym prawdopodobieństwem pomagała przewidzieć przyszłe osiągnięcia kadeta.

Duckworth zastosowała skalę uporu również wobec własnych 138 studentów. I znowu okazało się, że osoby lepiej wypadające w teście odnoszą większe sukcesy na studiach. Badaczka dostrzegła jeszcze jedną ciekawą zależność – osoby z wyższym wynikiem w skali uporu częściej miały niższe wyniki w skali SAT (test umiejętności szkolnych, który często decyduje o przyjęciu na studia).

Studenci inteligentniejsi czy bardziej utalentowani, którzy mieli wyższe noty w SAT, przejawiali mniej determinacji w realizacji swoich celów. Po dokonaniu tego spostrzeżenia Duckworth doszła do zasadniczego wniosku, który pokierował jej dalszymi badaniami: „Nasz potencjał to jedno, a to, co z nim zrobimy, to już zupełnie inna sprawa”.

Mit cudownego dziecka

Nasza epoka kocha utalentowanych ludzi. Każdy z nas woli opowiadać o sobie, że w czasach szkolnych był raczej „zdolnym leniem” niż „kujonem”. W TV pełno jest rozmaitych talent show – młodzi, zdolni ludzie śpiewają, tańczą, gotują, potrafią zapamiętać 200 liczb itd.

Zdaniem Duckworth to bardzo szkodliwy komunikat – kierując światła reflektorów na talent, ryzykujemy pozostawienie całej reszty w cieniu. Mimowolnie komunikujemy, że pozostałe czynniki, w tym upór, nie są tak ważne, jak w istocie są. Pracowitość, charakter, wysiłek, systematyczność wydają się nudne, jak z innej epoki.

A jednak, śledząc losy finalistów tych programów, widzimy, że to nie ci najbardziej utalentowani robią kariery, tylko ci najbardziej zdeterminowani, gotowi dać z siebie wszystko, aby zrealizować dalekosiężne plany. Kolejnym mitem jest założenie, że wybitni naukowcy to ludzie szczególnie obdarowani przez los. Wiecie, co pisał o sobie Darwin, twórca przełomowej teorii?

„Nie odznaczam się ani wielką lotnością pojmowania, ani bystrością. [...] Moja zdolność do śledzenia długiego i abstrakcyjnego toku myślowego jest bardzo ograniczona”. Ale miał w sobie coś innego: upór, konsekwencję i pasję. 

Czym jest upór?

Nie ma pewności, czy słowo „upór” w pełni oddaje to pojęcie, o którym mówimy. Tu pasują też pojęcia – charakter, twardość, nieustępliwość w obliczu przeciwności losu. Ludzie, którzy mają te cechy, z większym prawdopodobieństwem dochodzą do czegoś w życiu.

Oczywiście talent czy splot szczęśliwych okoliczności też się liczą, ale uparci ludzie potrafi ą lepiej wykorzystać to, co dostają od losu. Czy tego można się nauczyć? Wypracować te cechy? Duckworth wraz ze współpracownikami opracowała zestaw zasad, jakimi kierują się uparci ludzie. Spróbuj zastosować je w życiu.

1. Wyznacz cel.

Wyznaczanie sobie celów jest drugą naturą upartych ludzi. Robią plany, jak osiągnąć to, co jest dla nich najważniejsze. Nie zrażają się trudnościami, bo w swoich planach uwzględniają ciężką pracę, jakiej wymaga osiągnięcie celu. I rozpoczynają pracę bez zwlekania, bez czekania na „natchnienie” czy „odpowiedni moment”. Badania wskazują jednak, że najskuteczniej działamy, jeżeli nasze cele są motywowane wewnętrznie, a nie zewnętrznie. Jeżeli chcesz np. nauczyć się gry na gitarze, to lepiej mieć w głowie: „Robię to, bo kocham muzykę”, niż: „Robię to, bo dziewczyny lubią gitarzystów”.

2. Ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia.

To jest ta mało malownicza strona uporu, której nie dostrzeżemy, podziwiając osiągnięcia ludzi sukcesu. A za sukcesem stoją setki godzin ćwiczeń. Ale, jak stwierdził inny badacz, prof. K. Anders Ericsson, mistrzowie ćwiczą inaczej – nazywa to „ćwiczeniami celowymi”. Najpierw ustalają strategiczny cel, a potem skupiają się na poszczególnych aspektach tego przedsięwzięcia. Ćwiczą bez końca i do skutku szczególnie te rzeczy, które sprawiają trudność. Świadomie szukają swoich granic i próbują je przesunąć.

3. Spróbuj patrzeć jak optymista.

Ludzie uparci są optymistami. Prawdopodobieństwo napotkania przeciwności losu jest takie samo u optymistów, jak i u pesymistów. Różni ich tylko to, jak sobie je interpretują. Pesymiści uznają, że wina leży po stronie trwałych, uniwersalnych przyczyn i że to już koniec, przepadło, klęska i „jestem do niczego”, „nic mi się nie udaje”. Optymiści szukają przejściowych i konkretnych przyczyn niepowodzeń – takich, z którymi sobie poradzą.

4. Spodziewaj się trudności.

Nie ma nic gorszego niż idiotyczne, pozytywne myślenie. Te wszystkie pozytywne afirmacje – chcieć to móc itp. są niewiele warte, bo od samego pozytywnego myślenia nie dzieje się absolutnie nic. Wręcz przeciwnie: jeszcze bardziej frustrują nas porażki. Uparci ludzie są realistami, wiedzą, że życie nie będzie słać im róż pod nogi tylko dlatego, że zaangażowali się w jakąś działalność. Ich plan przewiduje również opcje na pokonywanie napotykanych trudności.

5. Miej ideę.

Duckworth cytuje przypowieść: „Zapytano trzech murarzy: »Co robicie?«. Pierwszy odpowiedział: »Układam cegły«. Drugi: »Buduję kościół«. Trzeci: »Wznoszę dom Pana«. Pierwszy murarz miał robotę, drugi miał karierę, a trzeci powołanie. Jeżeli potrafisz spojrzeć na swoją pracę jak na coś, co ma sens, przynosi pożytek innym ludziom czy światu, to jesteś w stanie włożyć w nią o wiele więcej wysiłku”.

6. Odgrodź się od bodźców.

Żyjemy w kulturze wielości bodźców. Coraz trudniej nam się skupić na jednym zadaniu przez dłuższy czas, bez zaglądania na FB. Ludzie uparci lepiej opanowali sztukę „odgradzania się” od przeszkadzających bodźców. Bo trzeba pamiętać, że nawet praca, która jest pasją, ma całe mnóstwo etapów, gdy jest nudna, żmudna, jałowa. Uparci nauczyli się lepiej znosić ten dyskomfort, bo pomaga im wizja celu, do którego dążą. 

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij