Które piwo bezalkoholowe jest najlepsze? Test redakcji

A teraz idziemy na jednego. Albo i na kolejnego. Piwka bez alko mają tę piękną zaletę, że można więcej.

Piwo bezalkoholowe fot. MPP
Żeby odzwierciedlić różne smaki i upodobania, powołaliśmy komisję testową w składzie: autor tekstu, redaktor naczelny MH Piotr Makowski (Piotr 1) i redaktor działu Zdrowie Piotr Pflegel (Piotr 2). Końcowa ocena jest średnią wyciągniętą z trzech ocen. Pamiętaj, że piwa nie konkurują ze sobą, bo startują w innych kategoriach. Wyższa ocena dla lagera nie znaczy więc, że jest lepszy od ipy – odzwierciedla po prostu nasze wrażenia po wypiciu tego konkretnego piwa.

REKLAMA

1. Pure Malt Lager

  • Heineken
  • 21 kcal/100 ml 

Najbardziej piwny w całym zestawieniu, więc można wypić go z przyjemnością znacznie więcej niż pozostałych piw, w których w różnym stopniu słodycz równoważy się z aromatami owocowymi, głównie cytrusowymi. Lager Heinekena w zaskakująco dużym stopniu przypomina swój alkoholowy pierwowzór, chociaż przydałoby się trochę więcej obecnej w oryginale goryczki. Generalnie zaskoczył nas jednak na plus.

Ocena: 24/30

Michał: 8/10

Piotr 1: 8/10

Piotr 2: 8/10

ZOBACZ TEŻ: Corona Sunrise – najlepszy na lato drink z piwem Corona

2. Szofer

  • Browar Profesja
  • 22 kcal/100 ml

To witbier, czyli przedstawiciel piw pszenicznych, kwaskowatych, z nutami owocowymi. I to te ostatnie w nim dominują kosztem zbożowego aromatu. I tej pszeniczności trochę brakuje. Podobnie jak mętności, której często szuka się w witbierach. Jest słodkawe, ale nie przesadnie słodkie, więc spokojnie da się pomyśleć o więcej niż jednej butelce. Komu je polecić? O dziwo, chyba każdemu, tylko nie miłośnikowi klasycznego witbiera, który szuka jego cech w piwie bezalkoholowym.

Ocena: 19/30

Michał: 7/10

Piotr 1: 6/10

Piotr 2: 6/10

3. Ole

  • Browar Nepomucen
  • 30 kcal/100 ml

Jest mniej piwne w klasycznym rozumieniu, a zdecydowanie bardziej owocowe. Fajnie szczypiące w język, rewelacyjnie orzeźwiające. W pierwszej chwili dominuje w nim słodycz, ale za moment do głosu dochodzi kwaskowatość i pojawia się przyjemna równowaga smaków. Ze świecą szukać tu goryczki, ale – o dziwo – wcale jej nie brakuje. Po prostu nie ten adres. Ktoś mało życzliwy przez tę owocową kanonadę mógłby rzucić skojarzenie z oranżadą, ale to byłoby krzywdzące, bo dla piwa to jednak obelga. Bądź świadom tego charakteru i wybierz je w upalny, letni dzień, kiedy potrzebujesz orzeźwienia.

Ocena: 23/30

Michał: 8/10

Piotr 1: 8/10

Piotr 2: 7/10

4. Ipa

  • Żywiec
  • 19 kcal/100 ml

Mocno cytrusowa w zapachu, co nie zaskakuje w przypadku ipy, ale ten charakter niestety już zdecydowanie mniej da się wyczuć w smaku. Piwo jest trochę zbyt mało treściwe i sporo brakuje mu do aromatycznego zdecydowania, które wyróżnia alkoholowe ipy. Dlatego – podobnie jak w przypadku Szofera – nie polecalibyśmy go ich miłośnikom, którzy są na tropie cech charakterystycznych dla tego gatunku. Wszyscy pozostali powinni być jednak dość zadowoleni.

Ocena: 19/30

Michał: 5/10

Piotr 1: 7/10

Piotr 2: 7/10

5. 1 na 100 pigwowiec i miód

  • Browar Kormoran
  • 33 kcal/100 ml

Zaczniemy od podkreślenia, że to piwo niskoalkoholowe (1%), więc po treningu jak najbardziej, ale już do auta niespecjalnie. Piwo jest bardzo treściwe, wyraziste, sporo się w nim dzieje i mocno wyróżnia się tym na tle pozostałych opcji. Nuta miodu jest zdecydowanie silniejsza od pigwy, więc dominacja słodkiego smaku jest wyraźna. Po tym pierwszym wrażeniu w ustach zostaje jednak wyraźna goryczka: plus dla wszystkich, którzy jej szukają. Generalnie jak jeden mąż stwierdziliśmy, że tej gęstej słodyczy jest jednak nieco zbyt wiele – tak w sam raz na jedną butelkę.

Ocena: 20/30

Michał: 7/10

Piotr 1: 8/10

Piotr 2: 5/10

ZOBACZ TEŻ: Piwo vs cydr – co jest zdrowsze?

Zobacz również:
Marsz na rękach z kołyską jest jak szwajcarski multitool:  poprawi Twoją formę i sylwetkę, niezależnie od tego, co akurat w nich szwankuje.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA