REKLAMA

Jak skutecznie odmawiać dziecku? Tato, no kup mi!

Otyłość wśród polskich dzieci staje się poważnym problemem. Winne temu są oczywiście złe nawyki żywieniowe, ale też lenistwo i brak samodyscypliny rodziców, którzy nie potrafią odmówić dziecku kolejnego batonika. Oto, jak odpierać prośby i zwykłe manipulacje.

złe dziecko Shutterstock.com
Dzieci to zaskakująco sprytne stworzonka. Bardzo szybko uczą się, jakie taktyki są najskuteczniejsze, żeby zdobyć to, na co akurat mają ochotę. A miewają ochotę na rzeczy, które naprawdę nie są dla nich dobre. A Ty naprawdę wiesz lepiej, co może im zaszkodzić.

Naucz się odmawiać dziecku, a wyrośnie na zdrowego człowieka. 

Upór: Tato, kup mi, kup mi, kup mi... kup mi!

Pierwsza zasada – zachowuj spokój w miejscu publicznym. Nie daj się złamać tylko dlatego, że chcesz uniknąć sceny w miejscu publicznym. Pamiętaj, że dzieci bardzo szybko uczą się to wykorzystywać i następnym razem scenę w supermarkecie masz jak w banku. Powiedz: "Możesz mnie prosić sto razy, a moja odpowiedź będzie taka sama – nie. Zacznij liczyć. Kiedy dojdziesz do stu, poproś jeszcze raz, a usłyszysz – nie".

ZOBACZ TEŻ: Czego nie wolno robić przy dziecku

REKLAMA

Szukanie sojusznika: Nie to nie, mama mi kupi...

Nigdy nie kłóćcie się przy dziecku. Rodzice powinni prezentować spójny front, nawet jeśli masz inne zdanie. Jeżeli dziecko tym razem wygrało bitwę i mama się jednak złamała, Ty powinieneś dążyć do wygrania wojny, mówiąc: "Tym razem OK, natomiast będziemy jeszcze rozmawiać z mamą na ten temat i następnym razem nasza decyzja może być inna".

Na twardziela: Nie ruszę się stąd, dopóki mi nie kupisz tego batonika

Spróbuj stopniować utratę przywilejów: "Jeżeli nie ruszysz się stąd za dwie minuty, nie będzie dzisiaj dobranocki". Kolejne dwie minuty – szlaban na dobranockę (albo na coś równie atrakcyjnego) w następnym dniu.

SPRAWDŹ TEŻ: Jak być młodym tatą i nie zwariować?

Pochlebstw: Proooooszę, jesteś najlepszym tatą na świecie

Nie daj się wziąć pod włos. Powiedz spokojnie: "Oczywiście że jestem. A to dlatego, że dbam o ciebie i nie pozwalam ci na rzeczy, które są dla ciebie niedobre".

Groźby: Nie będę cię już kochać

Możesz powiedzieć: "Nie wierzę, że mnie nienawidzisz. Ja na przykład bardzo Cię kocham".

Histeria: Aaaaaa!

Weź płaczące dziecko na ręce i, przytulając, wynieś szybko ze sklepu. Podyskutujcie, jak się uspokoi, bo teraz nie ma to najmniejszego sensu - Twoje słowa do niego nie dotrą.

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA