[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Zapasy na czarną godzinę

Oczywiście wszystko będzie dobrze i najprawdopodobniej nic z tej żelaznej rezerwy nigdy Ci się nie przyda. Ale jeśli - tfu, tfu! - jeśli jednak wydarzy się coś złego – katastrofa ekologiczna, powódź, wichura, śnieżyca, wojna… Ty będziesz przygotowany. I przetrwasz.

Zapasy survival
Mieszkańcy Florydy, po ataku huraganu mieli to szczęście, że mieszkają w państwie, które jest silne, ma odpowiednie zapasy i zasoby, żeby nieść pomoc. Ale nie wszystkie kraje są tak dobrze zorganizowane i tak zasobne. Dlatego na wszelki wypadek przygotuj sobie w piwnicy w chłodnym i zacienionym miejscu, zabezpieczonym przed wilgocią i szczurami solidne, szczelny pojemniki, w których będziesz przechowywał to, co najważniejsze do przeżycia przez kilka dni.

Pamiętaj, że gdy towarów w sklepach albo samych sklepów zabraknie, a zabraknie ich na pewno, będziesz mógł liczyć tylko na siebie. I na swoje zapasy.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: Gdzie nauczysz się zasad przetrwania.

Zapas wody

Człowiek potrafi znacznie dłużej wytrzymać bez jedzenia niż bez wody. Dlatego zawsze miej zapas minimum 6 litrów na osobę. To wystarczy na ok. 3 dni. Pamiętaj, że w zbiorniku spłuczki jest 7–10 litrów wody.

Zapas jedzenia 

Cukier, mąka, makarony, miód, kakao, herbata, kawa, odżywki białkowe, konserwy mięsne. Wszystkie te produkty mają długi termin przydatności do spożycia. Wersja full wypas – jedzenie liofilizowane.

Zapas paliwa

W razie konfliktu lub kataklizmu stacje benzynowe zostaną szybko opróżnione. Trzymaj więc w bezpiecznym miejscu zapas paliwa. Pozwoli Ci wyjechać albo zasili agregat prądotwórczy. W ostateczności kupisz za nie jedzenie. Paliwo to waluta w kryzysie.

Sprawdź również: Jak przygotować się na najgorsze - preppersi

Zapas energii, czyli baterie

Wyobraź sobie życie bez światła, bez lodówki, bez muzyki. Ponuro, prawda? Zrób zapas baterii, a jeśli tylko masz miejsce, kup zasilany paliwem generator prądu. Oczywiście z zapasem paliwa. Świetnie sprawdzają się też zasilacze działające na zasadzie dynama. Lodówki Ci wprawdzie nie zasilą, ale telefon są w stanie naładować. Latarkę również. 

Żeby mieć światło - zrób też zapas świeczek. W mroku wszystko wydaje się straszniejsze. 

Zapas używek, czyli waluta w kryzysie

Alkohol, papierosy, kawa i herbata w razie przedłużającego się kryzysu będziesz mógł wymienić na inne dobra, których Ci zabraknie. Narkotyki też, ale nie namawiamy do robienia zapasów tych akurat substancji, bo to grozi katastrofą zanim przyjdzie wichura, powódź czy wojna. 

 

Sprawdź też: Plecak przetrwania

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij