REKLAMA

Relacje matka-syn - jak wpływają na życie mężczyzn?

Kiedy byłeś mały, ona – dumna z tego, że powiła syna – kochała cię, karmiła, rozpieszczała, dbała o wszystkie twoje potrzeby. Później patrzyła, jak idziesz do szkoły, jak dorastasz i stajesz się mężczyzną. Pewnego dnia opuściłeś jej dom, by zacząć nowe, dorosłe życie. Czy więź, która was łączyła, ewoluowała wraz z twoim dorastaniem?

matka i syn, psychologia Matki zawsze chcą najlepiej dla swoich synów, ale nie zawsze im to wychodzi.
Bez względu na to, czy odpowiedź na powyższe pytania brzmi tak, czy nie, na zawsze pozostaniesz jej dzieckiem i nic tego nie zmieni. Wszystkie wspólnie spędzone dni, wypowiedziane słowa, wyrażone uczucia oraz sposób, w jaki cię wychowała, każdego dnia kształtują twoją postawę wobec własnej osoby, innych ludzi i całego świata.

Do tej pory nie znaleziono odpowiedzi na pytanie, co wywiera większy wpływ na człowieka – natura czy kultura, na ciebie na pewno największe oddziaływanie miały i geny odziedziczone po matce, i stosowana przez nią metoda wychowawcza (lub jej brak). W pewnym sensie jesteś więc jej dziełem, co zresztą zdają się potwierdzać statystyki, zgodnie z którymi około 90% dzieci powiela życie swoich rodziców.

PRZECZYTAJ TEŻ: 14 zasad prawdziwego mężczyzny

Jeśli twoja matka była rozsądną kobietą, wychowaną na dodatek przez rozsądną kobietę, wówczas masz wielkie szanse być rozsądnym mężczyzną oraz przekazać swój rozsądek własnym dzieciom. Jeżeli jednak twoja matka, wychowując cię, przekazała ci jakieś toksyczne cechy (które z pewnością widzi twoja partnerka), chyba nadszedł najwyższy czas, byś zastanowił się przez chwilę nad własnym zachowaniem.

Toksyczne mamusie

Przeczytaj zamieszczone poniżej charakterystyki, może rozpoznasz wśród nich cechy pasujące do twojej matki.

  • Matka-ofiara ma za sobą nieudane, nieszczęśliwe małżeństwo, ciągle czymś się zamartwia, we wszystkim dopatruje się negatywnych stron. Często płacze, niekiedy zachowuje się dziecinnie. Jej ulubione zdanie brzmi: „Docenisz mnie dopiero wtedy, gdy będzie już za późno”.
  • Matka-trzcina podkreśla swoje problemy, niepokoje, lęki i depresje. Ciągle potrzebuje pomocy i uwagi. Opowiadaniem o swoich kłopotach i dolegliwościach stale zadręcza bliskich. Często stwierdza: „Rób tak dalej, a zobaczysz, że będziesz żałował”.
  • Matka-oficer – apodyktyczna, zawsze stawia na swoim. Wciąż powtarza: „Rób, co ci każę!” i nie znosi sprzeciwu. Uwielbia chodzić w spodniach. Trudno w jej obecności mieć odmienne zdanie.
  • Matka-święta ulega woli tyranizującego męża, ma małe poczucie własnej wartości, jest usłużna. Szuka pociechy w praktykach religijnych. Najczęściej mówi: „Zaraz przyniosę ci piwo, kochanie”.
  • Matka-krytyk – nigdy i niczym nie można jej zadowolić. Nie licz na to, że twoja dziewczyna kiedykolwiek się jej spodoba. Matka-krytyk jest powściągliwa w okazywaniu uczuć, najczęściej zachowuje chłód emocjonalny. Jej ulubione powiedzonko brzmi: „Nigdy niczego nie potrafisz zrobić”.

Jeśli twoja mama wykazywała lub wykazuje przedstawione cechy, nie oznacza to automatycznie, że przekazano ci w dzieciństwie same toksyczne schematy zachowań. Proces wprowadzania człowieka w dorosłość jest trudny i długi. Matka ma w nim bardzo istotny udział, ale równie dużo zależy od postawy ojca.

Gorzej, gdy wychowywałeś się wyłącznie w towarzystwie toksycznej matki. Jeżeli zauważyłeś, że jesteś za mało albo zbyt pewny siebie, masz kłopoty z podejmowaniem decyzji, żyjesz pod pantoflem żony lub ciągle nie jesteś w stanie rozpocząć samodzielnego życia, wówczas porównaj charakterystyczny dla ciebie sposób zachowania się z przedstawionymi poniżej.

REKLAMA

REKLAMA

Toksyczni synkowie

Każda z toksycznych mamuś wychowuje typowego dla swojego rodzaju synalka. Oto oni:

  • Syn ofiary – mężczyzna wychowany przez wiecznie zmartwioną, zatroskaną i smutną kobietę od najmłodszych lat stara się nie przysparzać mamusi dodatkowych powodów do udręki. W efekcie najczęściej przybiera bierną postawę wobec życia. Jako mąż najczęściej ukrywa się w cieniu żony. Nie lubi podejmować decyzji, bo boi się, że popełni błąd. Ni gdy nie jest w stanie sprzeciwić się swojej matce.
  • Syn trzciny – kobieta głęboko poruszona i przejęta własnymi problemami wychowuje najczęściej niezrównoważone emocjonalnie dzieci. Jej syn, który od małego w kółko słyszał o chorobach, niedomaganiach i kłopotach, które wciąż zagrażały szczęściu mamy, stale będzie się obwiniał o to, że nie może pomóc swej ciągle przez kogoś lub coś niepokojonej rodzicielce.
  • Syn porucznika – matka-porucznik poddaje swoje dzieci prawdziwej musztrze wojskowej, wbrew oczekiwaniom wcale nie wyrastają z nich jednak dzielni wojownicy. Zbyt silna rodzicielka wychowuje uległych synów, którzy nie są w stanie wyrwać się spod jej władzy. No, chyba że los postawi na ich drodze jeszcze silniejszą kobietę. Tylko taka jest w stanie oderwać uległego synka od mamuśki. Ale to tak, jakby wpaść z deszczu pod rynnę.
  • Syn świętej – od najmłodszych lat obserwuje, jak mamusia usługuje tatusiowi i całej rodzinie. Temu mężczyźnie będzie najlepiej, jeśli znajdzie żonę-służącą, która ze ścierką i tacą będzie czekała na każde jego skinienie. To zresztą jeszcze pół biedy, gorzej, gdy syn świętej, która nigdy nie była w stanie sprzeciwić się mężowi, powieli model tyranizującego papy i będzie dręczył swoją rodzinę.
  • Syn krytyka – mama, której nigdy nie można uszczęśliwić, wychowa synalka wiecznie poszukującego nowych podniet. W młodości syn takiej kobiety będzie stale zmieniał pole swoich zainteresowań. W dorosłym życiu nie ustatkuje się przed pięćdziesiątką. Nie pozwoli mu na to ciągłe szukanie nowej miłości, pracy, lepszego źródła zysków, większej satysfakcji, sukcesu czy kariery. Całe życie będzie dla niego rozpaczliwą próbą udowodnienia swojej wartości.

STARA SZKOŁA WYCHOWANIA: 18 zasad faceta z klasą

REKLAMA

Syn zakłada długie spodnie

Jak przekonują psycholodzy, relacje matka – dorosły syn nie należą do najłatwiejszych. Mężczyźni często nawet nie wiedzą, jak się zachowywać w obecności rodzicielki. Czy opowiadać jej o wszystkich sprawach i kłopotach, ponieważ zna nas jak nikt? Czy lepiej nie mówić jej nic, co mogłoby stać się przyczyną zmartwień? Czy podkreślać swoją dorosłość i samodzielność, z której jest taka dumna, czy odgrywać rolę wiecznego chłopca, by pokazać jej, że ciągle jest potrzebna?

Zdaniem znawców problemu szczególnie kryzysowe sytuacje w relacjach matka – syn zdarzają się między 20. a 30. rokiem życia, kiedy synowie odchodzą z domu, by założyć własne rodziny. Drugi poważny kryzys przychodzi w chwili, gdy syn zostaje ojcem i koncentruje się na wychowaniu własnych dzieci. Trzeci przełom ma miejsce, gdy mężczyzna kończy pięćdziesiąty rok życia i na własnej skórze odczuwa, co oznacza odejście i usamodzielnienie się dzieci.

Mama chce mu wycierać nos

Niełatwo jest być dorosłym synem. Pomyśl jednak, że to działa również w odwrotną stronę. Na pewno nie jest łatwo być matką mężczyzny. Zdaniem psychologów, w najgorszej sytuacji są kobiety, które zgodnie z tradycyjnym modelem rodziny całe swoje życie poświęciły wychowaniu dzieci.

Jeżeli twoja mama zajmowała się wyłącznie domem i nie zdołała znaleźć hobby ani pasji, które mogłyby wypełnić jej czas po twoim odejściu z domu, będzie się czuła samotna i odrzucona. W takim przypadku warto zachęcić matkę do tego, by zaczęła żyć własnym życiem oraz przypomniała sobie czasy, kiedy nie miała dzieci. Może powróci do czegoś, co przynosiło jej radość w młodych latach i odnajdzie nowy sens życia.

Jak przeciąć pępowinę

Jeśli twoja mama uprzykrza ci życie, spróbuj znaleźć na nią sposób. Poniżej prezentujemy listę najbardziej denerwujących rzeczy, którymi nieświadome rodzicielki potrafią doprowadzić do szału nawet najbardziej kochającego syna:

  • Mama przychodzi z niezapowiedzianą wizytą – czyli najczęściej wtedy, gdy nie jesteś na to w żaden sposób przygotowany. Bardzo pomocna w takiej sytuacji okaże się szczera rozmowa. Stanowczo poproś, by dzwoniła zanim się do ciebie wybierze, pokaż też, że cieszysz się z jej zapowiedzianych odwiedzin.
  • Mama lubi godzinami rozmawiać z tobą przez telefon – na co ty nie masz czasu ani ochoty. Tu sprawa jest prosta. Jeżeli następnym razem zacznie przeciągać rozmowę, musisz grzecznym, ale stanowczym głosem powiedzieć: „Przykro mi, ale właśnie muszę wyjść. Do zobaczenia”.
  • Mama przy obcych ludziach mówi do ciebie „Misiaczku” albo nazywa cię innym śmiesznym przezwiskiem z dzieciństwa. Przypomnij stanowczo, że nie masz już trzech lat. Jeśli to nie pomoże, wymyśl dla mamy wesołe przezwisko i użyj go przy ludziach. Jeśli się wścieknie, spokojnym głosem zaproponuj kompromis.
  • Mama publicznie głaszcze cię po włosach, przytula albo gładzi po policzkach. Powiedz, że wprawia cię to w zakłopotanie. Jeśli to nie pomoże, ciesz się, że jeszcze nie należysz do Klubu Łysych.
  • Mama nalega, byś przyjechał do niej na wakacje, ty zaś nie możesz lub nie chcesz. W tej sytuacji przypomnij sobie, kiedy ostatni raz u niej byłeś. Może odwiedzasz ją zbyt rzadko? Jeżeli nie możesz poświęcić matce zbyt dużo czasu, przyjeżdżaj do niej przynajmniej na imieniny i w święta.
  • Mama gotuje wciąż to samo – co nie smakuje ci tak bardzo, jak kiedyś. Na pewno chce ci zrobić przyjemność i stara się przygotowywać potrawy, które w dzieciństwie zjadałeś w okamgnieniu. Możesz w takiej sytuacji delikatnie napomknąć o czymś, co lubisz teraz, a nawet przywieźć mamie dobrą książkę kucharską.

Komentarze

 (4)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA