Przecięcie nasieniowodów - zdecydowałbyś się na to?

Co zrobilibyście dla swojej ukochanej? Na jakie poświęcenia jesteście gotowi? Ile dyskomfortu fizycznego i psychicznego bylibyście w stanie znieść?

wazektomia, antykoncepcja shutterstock.com

Ostatnio dowiadujemy się, że w USA skokowo zwiększyła się liczba mężczyzn, którzy poddają się wazektomii uznając tę procedurę za „akt miłości” w stosunku do partnerki. Ponieważ powszechne prawo do aborcji jest wciąż kwestionowane w USA, mężczyźni twierdzą, że chcą aktywnie uczestniczyć w antykoncepcji, aby wspierać swoje partnerki.

REKLAMA

Czym jest wazektomia i czy wpływa na libido

Jeśli wzdragasz się na samą myśl, że ktoś mógłby majstrować przy Twoich klejnotach, a wazektomia kojarzy Ci się z pozbawieniem męskości, to potrzebujesz zapewne kilku słów wyjaśnienia. Wazektomia, jakby ktoś się zastanawiał, jest to zabieg polegający na przecięciu i podwiązaniu nasieniowodów. W wyniku tego zabiegu plemniki nie mogą się przedostać do ejakulatu i są wchłaniane przez organizm.

Wazektomię zalicza się do drobnych zabiegów mikrochirurgicznych, trwa ona zaledwie kilkadziesiąt minut i jest zupełnie bezpieczna. Nie zmienia w najmniejszym stopniu libido oraz sprawności seksualnej, ani nie wpływa na poziom męskich hormonów. Akt seksualny różni się tylko tym, że ejakulat jest pozbawiony plemników. (Warto wiedzieć, że jeszcze 2-3 miesiące po operacji ejakulat może zawierać aktywne plemniki pochodzące z pęcherzyków nasiennych i w tym okresie zaleca się stosowanie innej antykoncepcji).

Dlaczego mężczyźni się na to decydują

Na tego typu radykalną antykoncepcję często decydują się mężczyźni, którzy mają już dzieci i nie planują następnych. Nie chcą też narażać żony na ewentualne uboczne skutki antykoncepcji hormonalnej, albo aborcji. Tak zrobił Andy Gress, który poddał się wazektomii w zeszłym roku po tym, kiedy przeczytał w lokalnych mediach, że podczas „Światowego Dnia Wazektomii” oferowane są zniżki na zabieg.

„Procedura przyniosła mi całkowitą ulgę, poczułem się bezpieczny” – powiedział Gress, który pracuje w szkolnictwie wyższym. Ale działanie Gressa miało szerszy kontekst. Uważał, że powinien zrobić coś, aby wspierać żonę i inne kobiety, które uważają, że rząd nie powinien decydować o tym, co zrobią ze swoimi ciałami. „Widziałem cud życia” – powiedział. „Ale widziałem też dzieci, które urodziły się w nędzy i nie mają szansy na dobre życie”.

Ponieważ ponad 20 amerykańskich stanów jest gotowych zakazać lub nałożyć ograniczenia na aborcję, niektórzy twierdzą, że nadszedł czas, aby mężczyźni przyjęli aktywniejszą postawę zarówno jeśli chodzi o planowanie rodziny, jak i o prawa reprodukcyjne.

Wazektomia i polityka

Reprezentant stanu Pensylwania, Chris Rabb (D), zaproponował zeszłej jesieni prawo „parodii” w odpowiedzi na prawo Teksasu, które sprowadza się do niemal całkowitego zakazu aborcji.

"Propozycja” Rabba wymagałaby od mężczyzn poddania się wazektomii po urodzeniu trzeciego dziecka lub po ukończeniu 40. roku życia, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Byłoby to egzekwowane poprzez umożliwienie mieszkańcom Pensylwanii zgłaszania mężczyzn, którzy nie spełnili wymagań, w zamian za nagrodę w wysokości 10 000 dolarów.

„Dopóki stanowi ustawodawcy będą nadal ograniczać prawa reprodukcyjne kobiet cis, transpłciowych mężczyzn i osób niebinarnych, powinny istnieć przepisy dotyczące odpowiedzialności mężczyzn, którzy je zapłodnili. W związku z tym mój projekt ustawy skodyfikuje również „niewłaściwe poczęcie”, aby uwzględnić sytuację, w której dana osoba wykazała zaniedbanie w zapobieganiu poczęcia podczas stosunku”, napisał Rabb.

Sam Rabb przeszedł wazektomię w 2008 roku, po konsultacji z żoną oraz urologiem. Mówi, że celem jego „propozycji” było ośmieszenie podwójnych standardów i hipokryzji nieodłącznie związanych z debatą antyaborcyjną, jednak nie przewidział burzy, jaką wywoła w Internecie.

Mówi, że otrzymał tysiące wiadomości przepełnionych nienawiścią i zawierających groźby śmierci. „Sam pomysł, że mężczyzna miałby stracić autonomię cielesną spotkał się z nieopisanym oburzeniem, podczas gdy ci sami ludzie uważają, że to jest w porządku, gdy rząd dokonuje inwazji na macice kobiet i dziewcząt”.

Koushik Shaw, lekarz z Austin Urology Institute w Teksasie, mówi, że po tym, jak 1 września wszedł w życie całkowity zakaz aborcji w jego stanie klinika zanotowała 15% wzrost liczby pacjentów chcących się poddać wazektomii. Pacjenci tłumacząc swoją motywację wskazywali na nowe prawo stanowe.

Ośmielić facetów

Doug Stein, urolog znany jako „Król wazektomii”, który przeprowadził uświadamiającą akcję billboardową chce, aby mężczyźni oswoili lęk przed tym zabiegiem. 10 minutowa procedura bez skalpela potrzebuje trochę więcej sprzyjającego klimatu kulturowego i być może trochę humoru, aby przekonać mężczyzn, że to nie jest nic strasznego. Wcześniej podróżował po świecie przeprowadzając zabiegi wazektomii, a pierwszą jego motywacją była troska o przeludnioną planetę. Chciał także ułatwić mężczyznom wzięcie odpowiedzialności.

Amerykańscy lekarze zakładają też „Kluby odpowiedzialnego mężczyzny” - czyli grupy online, na których mężczyźni mogą dzielić się swoimi lękami przed zabiegiem, ale też doświadczeniami z operacji, jak i życia po zabiegu. Przekonują, że ich sprawność seksualna nie ucierpiała i że zabieg „nie odbiera im męskości, ale w rzeczywistości czyni ich lepszymi mężczyznami”.

Czy w Polsce można wykonać wazektomię?

Owszem, istnieje wiele niepublicznych gabinetów, w których można dokonać takiego zabiegu. Również i w naszym kraju jest uważana za skuteczną, legalną i bezpieczną formę antykoncepcji dla mężczyzn ze skutecznością sięgającą 99%. Nie ma u nas regulacji prawnych odnoszących się bezpośrednio do niej. Art. 156. Kodeksu Karnego mówi, że kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Ale według większości lekarzy wazektomia, jako odwracalna metoda antykoncepcji, dokonywana świadomie nie była i nie jest zabroniona.

Do wazektomii nie używa się skalpela, jest wykonywana w znieczuleniu miejscowym, a pacjentowi po zabiegu zostają tylko kilkumilimetrowe otwory na mosznie, które samoistnie się zasklepiają nie pozostawiając żadnych śladów. Rzadko zdarzają się powikłania jak opuchlizna, obrzęk czy zaczerwienienie skóry. Nie kosztuje też majątku - jej koszt to obecnie ok. 2 tys. choć to może się szybko zmieniać.

Zaletą wazektomii jest jej wysoka skuteczność, a także pozytywny wpływ na życie seksualne pozbawione lęku przed niechcianą ciążą. Jednak trzeba też uczciwie powiedzieć, że ma też i wady. Otóż przywrócenie płodności nie zawsze się udaje, zatem zdecydowanie się na zabieg może być decyzją podjętą n a całe życie.. Dlatego dobrze jest wcześniej zdeponować kilka próbek swojego nasienia w banku nasienia. Trzeba też wspomnieć, że sam zabieg może skończyć się niepowodzeniem. Dzieje się tak, gdy nasieniowody mimo przecięcia ponownie się połączą. Dlatego konieczne jest badanie morfologii ejakulatu mniej więcej w 14 tygodniu po zabiegu.

REKLAMA