[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Pilot F16: stres zostaje na ziemi

Oto facet, który realizuje młodzieńcze marzenia o lataniu za sterami odrzutowca F-16. I podpowiada, jak radzić sobie ze stresem, nie tylko wtedy, gdy od tego zależy Twoje życie.

fot. Łukasz Gawroński
Po pierwsze - zdać

"Już w 6. klasie podstawówki chciałem być pilotem. Chciałem się wyrwać, robić coś, co mi da nowe doznania, adrenalinę: latać, skakać ze spadochronem" - mówi kapitan Krystian Zięć. Kiedy pojechał do Dęblina na testy do liceum lotniczego, z grupy 30 chłopaków wybrano tylko 2 osoby - w tym jego.

Zastrzyk adrenaliny

Największa adrenalina i strach były nie podczas nauki latania na F-16, tylko na wysłużonych MiG-21. "Musiałem wylądować na lotnisku w Krzesinach. Widoczność była minimalna, lało. W takim momencie człowiek "trzyma się za jaja", chce zobaczyć wreszcie tę końcówkę pasa startowego, złapać ją zębami i wylądować. Nowe F-16 są tak naszpikowane elektroniką, że możemy lądować przy najgorszej pogodzie. Pewnie, że teraz najwięcej adrenaliny pojawia się podczas realnej walki w powietrzu. Treningi różnią się tylko tym, że nie odpalamy prawdziwej broni, reszta jest jak na wojnie".

Naukowcy twierdzą, że ludzie, którzy nie obawiają się ryzyka, żyją dłużej.

Niebezpieczeństwo 

W powszechnej opinii, zawód pilota uważany jest za niebezpieczny, ale kapitan podważa tę niebezpieczne zajęcie. "Gdybyśmy chcieli obliczyć współczynnik zgonów wśród pilotów w danym czasie, to wiadomo, będzie on wyższy niż np. wśród kreślarzy. Ale jakbyśmy porównali go z zawodem górnika, to nie wiem. Ostatnio zginęło ich przecież tak wielu".

Stres zostawiam na ziemi

"Przede wszystkim uprawiam sport. Wydzielane podczas wysiłku endorfiny pomagają się od stresować. Przez ostatnie dwa lata, gdy byłem w USA, po szkoleniu głównie pływałem w basenie, chodziłem na masaże i relaksowałem się. Do tego siłownia i jogging. Z tym od stresowaniem też nie można przesadzać. Wiadomo, trzeba się wyluzować i odpocząć. Pilot, który ciągle się szkoli, nie może mówić o stresie. My, piloci, generalnie nie możemy mieć z nim problemu".

Czy możesz zostać pilotem?

Trzeba mieć końskie zdrowie. Kandydaci z wadami postawy, kręgosłupa, słabym wzrokiem, zaburzeniami błędnika odpadają już w przedbiegach. Trzeba być także bardzo odpornym na przeciążenia. "Kandydat na pilota musi znosić przeciążenia dochodzące do 9 G. Bada się to podczas specyficznych prób, polegających nie tylko na krótkotrwałym poddaniu się przeciążeniu, ale na wykonaniu określonych zadań".

Jadąc bardzo szybką windą w wieżowcu, doświadczamy przeciążenia sięgającego ok. 2 G, a jadąc rollercoasterem ok. 3-4 G. W lotnictwie preferowane są także pewne typy osobowości. Na pewno nie ma tu miejsca dla ludzi nadpobudliwych, z wybujałym ego, zbyt pewnych siebie, podejmujących niepotrzebne ryzyko połączone z brakiem umiejętności przewidywania jego konsekwencji. To jest praca zespołowa. Podstawową jednostką ognia są dwa samoloty. Zawsze trzeba obliczyć współczynnik ryzyka do efektu. Nie ma miejsca na brawurę i ułańską fantazję, choć jest miejsce na indywidualność.

 

Przeczytaj artykuł o tym, skąd się biorą ryzykanci i dlaczego niektórzy nie potrafią żyć bez adrenaliny

 

Men's Health 09/2007

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij