[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.3

Pierwszy zegarek na Księżycu

Kiedy w 1957 roku firma Omega zaprezentowała model Speedmaster, nikt nie przypuszczał, że ten zegarek – skonstruowany specjalnie dla inżynierów i sportowców – weźmie udział w jednej z najważniejszych misji ludzkości, czyli w locie na Księżyc. Ponad 10 lat później Speedmaster przeszedł do historii jako pierwszy czasomierz, który znalazł się na Księżycu, i dzięki temu zyskał przydomek Moonwatch.

Zegarek, Omega
Historia tego modelu zaczęła się w styczniu 1957 r., bo wtedy odbył się oficjalny pokaz nowego zegarka ze stoperem, stworzonego dla sportowców i inżynierów. Jego głównymi zaletami były duża, solidna i wodoszczelna koperta, bardzo czytelna tarcza, dodatkowa podziałka tachometryczna (to jej zawdzięczał swoją nazwę Speedmaster) oraz łatwe w obsłudze przyciski. Słowo „Professional” pojawiło się na tarczy dużo później, bo dopiero po odbyciu testów w przestrzeni kosmicznej w 1965 r.

Jak do nich doszło? Aby to wyjaśnić, trzeba cofnąć się do czasu „zimnej wojny” i wyścigu zbrojeń między Związkiem Radzieckim i Stanami Zjednoczonymi, w tym do pojedynku o dominację w kosmosie. Najważniejsza rozgrywka o zdobycie kosmosu rozpoczęła się 4 października 1957 r., czyli w dniu wystrzelenia przez ZSRR Sputnika 1 – pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Na wieść o tym prezydent USA, Dwight D. Eisenhower, przekonał amerykański kongres o sfinansowaniu projektu umożliwiającego podbój kosmosu.

Jego częścią było powołanie w lipcu 1958 r., podległej bezpośrednio prezydentowi, rządowej agencji o nazwie National Aeronautics and Space Administration (NASA). Kiedy trwały jeszcze prace badawczo-rozwojowe w NASA, Związek Radziecki zadał Amerykanom kolejny cios: 12 kwietnia 1961 r. statek Wostok 1 z Jurijem Gagarinem na pokładzie okrążył Ziemię w ciągu ok. 1 godz. i 48 min. Amerykańska riposta miała być dużo bardziej ambitna: John F. Kennedy, przemawiając w kongresie w 1961 r., zapowiedział, że jeszcze przed końcem dekady pierwszy Amerykanin postawi nogę na Księżycu.

Plan był ambitny, dlatego NASA błyskawicznie przystąpiła do działania. W pierwszym programie załogowych lotów kosmicznych Mercury astronauci ruszali w przestrzeń kosmiczną z własnymi zegarkami, np. Walter Schirra, który 3 października 1962 r. sześciokrotnie okrążył Ziemię na pokładzie statku Sigma 7, miał na ręku swojego prywatnego Speedmastera.

Testy NASA

Planując kolejne programy – Gemini i Apollo – kierownictwo NASA uznało, że astronauci powinni zabierać w kosmos zegarki ze stoperem wcześniej sprawdzone przez agencję. Dlatego w 1962 roku dwóch inżynierów zatrudnionych w NASA anonimowo kupiło w sklepie jubilerskim Corrigan’s w Houston 10 zegarków różnych marek (m.in. firm Rolex, Hamilton, Wittnauer, Longines i Omega). Następnie każdy z wytypowanych czasomierzy został poddany specjalnym testom: zegarki były np. 15 razy umieszczane w komorach o zmiennych temperaturach: od -180 stopni C do 930 stopni C, a następnie testowane pod kątem wytrzymałości na wstrząsy oraz ekstremalne przyspieszenie.

Te ostatnie próby były przeprowadzane na symulatorze, który rozpędzał się z prędkością 40-krotnie przekraczającą siłę przyspieszenia ziemskiego. Jedynym zegarkiem, który zaliczył wszystkie testy (zakładano, że w ich trakcie dopuszczalne wahania chodu mogą wynieść zaledwie 5 skund), okazał się Speedmaster. Dlatego 1 marca 1965 r. Speedmaster otrzymał oficjalny certyfikat, w którym napisano, że zegarek został zakwalifi kowany do załogowych lotów kosmicznych („Flight-qualified by NASA for all Manned Space Missions”). A już trzy tygodnie później astronauci John Young iVirgil Grissom – obaj wyposażeni w modele Speedmaster – wystartowali na pokładzie kapsuły Gemini 3 w pierwszy załogowy lot w kosmos. Ten krótki lot nie był najtrudniejszą próbą dla Speedmastera.

Dopiero w trakcie kolejnej misji udało się sprawdzić, czy zegarek faktycznie sprawdza się w ekstremalnych warunkach. 3 czerwca 1965 r. wystartował statek kosmiczny Gemini 4 z Edwardem H. White’em i Jamesem McDivittem na pokładzie. Jednym z celów czterodniowej misji był spacer w przestrzeni kosmicznej. Edward H. White spędził w otwartej przestrzeni dwadzieścia dwie minuty, a wraz z nim Speedmaster (zegarek znajdował się na kombinezonie astronauty). Gemini 4 była też pierwszą misją, której start transmitowano na żywo za granicą.

Jednak informacja o tym, że Speedmaster poleciał w kosmos, dotarła do firmy Omega dopiero wtedy, gdy w mediach ukazało się zdjęcie spacerującego w kosmosie White’a. Z kilkuletnim opóźnieniem w Szwajcarii dowiedziano się też o udziale Speedmastera w misji Merkurego w październiku 1962 r. Kiedy po zakończeniu misji Gemini o wyczynie Amerykanów mówił cały świat, firma Omega zmieniła nazwę modelu Speedmaster na Speedmaster Professional, o czym informował napis na tarczy oraz nowa, „kosmiczna” kampania reklamowa.

REKLAMA

REKLAMA

Zegarek, Omega

Lądowanie na Księżycu

Rosjanie wyprzedzali Amerykanów w podboju kosmosu, wysyłając kolejne sondy, jednak wciąż nie udawało im się wysłać człowieka na Księżyc. Dlatego dla Amerykanów bardzo ważna była misja Apollo 11, która miała na celu lądowanie człowieka na Srebrnym Globie. To wydarzenie okazało się też najważniejszym momentem w historii Speedmastera. 21 lipca 1969 roku o godzinie 02.56.20 czasu uniwersalnego Amerykanin Neil Armstrong jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu i wtedy padły słynne słowa: „To jest mały krok człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.

Model Speedmaster znalazł się na Księżycu 13 minut później ze względu na awarię elektronicznego zegara pokładowego. Przed opuszczeniem kapsuły Armstrong oddał Edwinowi Aldrinowi swój zegarek i to nie Armstrong, a „Buzz” Aldrin stanął na Księżycu ze Speedmasterem na ręku. Bezpośrednią transmisję z tego kosmicznego spaceru obejrzało około 500 milionów widzów i cały świat obiegły zdjęcia dwóch astro- nautów z Apollo 11 (na niektórych widać nawet Speedmastera). Niedługo po tym w fi rmie Omega powstała nowa kampania reklamowa ze słynnym hasłem: „Tested in Switzerland. Tested in Houston. Tested on the Moon”, a Speedmaster Professional zyskał przydomek Moonwatch.

Udane misje

Później zegarek towarzyszył astronautom we wszystkich wyprawach na Księżyc, w tym także w niezapomnianej misji Apollo 13 z kwietnia 1970 r., podczas której od jego precyzji zależało życie astronautów. Co się wydarzyło? Trzeciego dnia po starcie eksplodował jeden z dwóch zbiorników z tlenem, a drugi został uszkodzony. Zgromadzony w zbiornikach tlen służył nie tylko astronautom: był też potrzebny do produkcji energii elektrycznej oraz wody.

Po eksplozji statek został pozbawiony energii elektrycznej, dlatego nie było już mowy o lądowaniu na powierzchni Księżyca. Główne zadanie załogi polegało więc na jak najszybszym powrocie na Ziemię. I wtedy zaczęła się prawdziwa walka o życie. Natychmiast zostały uruchomione procedury awaryjne. Nie działał elektroniczny zegar pokładowy, więc w czasie sprowadzania statku w atmosferę ziemską astronauci musieli korzystać z pomocy Speedmastera.

Chodziło o uruchomienie silników dokładnie na 14 s, a 1,5-s niedokładność oznaczałaby, że statek nie trafi łby w ziemską atmosferę i zamiast na Ziemię poleciałby dalej w kosmos. Speedmaster sprawdził się i dzięki jego precyzji trzech astronautów bezpiecznie wróciło na Ziemię. Udział w tej akcji oraz innych misjach Apollo został doceniony przez NASA i w październiku 1970 r. fi rma Omega otrzymała nagrodę Silver Snoopy – najwyższe odznaczenie przyznawane przez astronautów z NASA.

W latach 70. XX wieku Moonwatch wziął udział m.in. w ostatnim lądowaniu na Księżycu i wszystkich misjach organizowanych później w przestrzeni kosmicznej. Ten model nosili astronauci z misji Apollo 11, 12, 14, 15, 16 i 17. Speedmaster był nie tylko pierwszym, ale też ostatnim zegarkiem, który dotychczas wylądował na Księżycu (nosił go Eugene Cernan – ostatni człowiek, który był na Księżycu). Co ciekawe, mieli go też na nadgarstkach radzieccy kosmonauci i amerykańscy astronauci podczas wspólnej radziecko-amerykańskiej misji Sojuz-Apollo w 1975 roku, która zakończyła się połączeniem na orbicie radzieckiej kapsuły Sojuz 19 i amerykańskiego Apollo.

W sumie na Księżycu było jedenaście Speedmasterów (10 z nich znajduje się obecnie w zbiorach amerykańskiego Instytutu Smithsona w

REKLAMA

Zegarek, Omega

Moonwatch i jego wersje

Speedmaster to jeden z tych zegarków, które od momentu powstania niewiele się zmieniły. Zanim stał się słynnym Moonwatchem, w swojej pierwotnej wersji z 1957 r. miał charakterystyczną wskazówkę godzinową zakończoną szeroką strzałką (stąd nazwa Broad Arrow) i stalowy pierścień z naniesioną podziałką tachometryczną. Druga wersja Speedmastera powstała w 1959 r. i to z nią poleciał w kosmos Walter Schirra w 1962 r. Od pierwowzoru różniła się detalami, np. nie miała strzałki na wskazówce godzinowej, a pierścień z podziałką tachometryczną był w kolorze czarnym. Trzecia wersja pojawiła się na rynku w 1963 r. i różniła się od poprzednich wyglądem wskazówek.

W tym samym roku firma Omega pokazała też Speedmastera z asymetryczną kopertą (po jej prawej stronie znajdował się dodatkowy element służący jako ochrona przycisków, dlatego koperta nie była idealnie okrągła), nie wycofując jednak z produkcji wersji standardowej. Mimo upływu lat Moonwatch wciąż miał trochę oldskulowe, hesalitowe szkło. Przez lata Moonwatch nie zmienił się więc radykalnie – nawet od strony dekla, na którym najczęściej widoczny był wizerunek konika morskiego symbolizującego wodoszczelne zegarki firmy Omega.

Jedynie w latach 1969- -1971 konik zastąpiony został przez logo marki oraz napis: „The first watch worn on the moon” i „Flight-qualified by NASA for all manned Space-Missions.” Później powstała jeszcze wersja (produkowana też obecnie) z wizerunkiem konika morskiego oraz napisami znajdującymi się na zewnętrznej stronie dekla. Moonwatch doczekał się też wielu specjalnych edycji i trudno wymienić tu wszystkie.

Pierwsza powstała już w 1969 r.: po wylądowaniu na Księżycu firma Omega stworzyła limitowaną serię obejmującą 1014 egzemplarzy – każdy ze złotą tarczą i pozłacanym mechanizmem opakowanym w złotą kopertę. Kolejne serie upamiętniały okrągłe rocznice misji Apollo 11, 15, 16, Apollo-Sojuz lub Gemini. Do najciekawszych zaliczyć można opakowaną w walizkę z napisem „Missions” kolekcję, którą Omega stworzyła z okazji 40-lecia Speedmastera w 1997 r.

Firma wypuściła na rynek czterdzieści takich walizek zawierających 22 różne modele – każdy z logo misji kosmicznej umieszczonym na małym sekundniku (wśród nich była m.in. replika modelu z 1957 r.). W 2013 roku Speedmaster pojawił się w czarnej wersji „The Dark Side of the Moon” z nowym, supernowoczesnym mechanizmem pochodzącym z własnej manufaktury oraz kopertą zrobioną z odpornej na zarysowania ceramiki cyrkonowej. Tegoroczna nowość pokazana na 60. urodziny Speedmastera, czyli Speedmaster Racing Master Chronometer, to odświeżona, bardziej sportowa wersja Moonwatcha, wyposażona w supernowoczesny mechanizm z certyfi katem Master Chronometer wydanym przez METAS.

Zegarek zyskał sportowy wygląd dzięki kilku zabiegom, takim jak: naniesienie pomarańczowych akcentów na perforowany pasek, ceramiczny pierścień oraz tarcza, a także zmiana wyglądu podziałki minutowej. Jak zatem widać, ten słynny zegarek niejedno ma imię, choć z tej dużej ilości wersji jedyną, która została dopuszczona przez NASA do spacerów kosmicznych, był ręcznie nakręcany Speedmaster Professional. Później rekomendację „Flight-qualified by NASA for Space Missions” otrzymał także wyprodukowany w 1998 r. Speedmaster X-33 (posiadał m.in. funkcję odliczania czas misji, czyli wskazywał, ile dni, godzin, minut i sekund minęło od startu w przestrzeń kosmiczną). Ale dla miłośników Moonwatcha król jest tylko jeden...

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij