[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Piękno słowa pisanego inaczej

Ludzie bywali wiedzą, że tabliczki na amerykańskich kamienicach z napisem „No pets” nie oznaczają zakazu kiepowania petów na klatce schodowej, tylko niechęć zarządcy do małych zwierząt i ich przebywania w budynku. Podobnie jest z napisem „Watch your step”, który nie jest rytualnym pożegnaniem mężczyzn wychodzących z jurty w Kazachstanie, ale przestrogą przed potknięciem się na schodach.

Język, nazewnictwo, język obcy
We Francji próba opłacenia pokoju z łazienką i śniadaniem w budynku z napisem „Hotel de Ville” skończy się wezwaniem ochrony, ponieważ starasz się właśnie zameldować w Ratuszu, a w Rosji pewnym mordobiciem, gdy rozbierzesz się do rosołu po zdaniu: „Siejczas razbiriomsia i budiem dokazywać.” O banalnym, rumuńskim „dupa”, włoskim „curva pericolosa” i czeskim „szukać” nawet nie wspominam, bo takich pułapek jest tysiąc i nie ma co się rozwodzić.

Ciekawiej jest, gdy takie, lub podobne, niespodzianki spotyka człowiek we własnym języku. Prosty komunikat „obszedłem całe miasto” w czasie przeszłym dokonanym będzie chyba musiał brzmieć „całe miasto zostało obesznięte” i to już wystarczy, by doprowadzić profesora Miodka do wylewu. A spróbujcie, na przykład, usiąść nad dziennikiem z ogłoszeniami towarzyskimi - to dopiero jest wyzwanie.

REKLAMA

Przeczytaj też: W pogoni za nowoczesnością

Obyczajówka redakcyjna zmusiła właścicieli burdeli do odstąpienia od detalicznych opisów na rzecz lakonicznych: „Czwóreczka”, „Ciasna”, „Aktywna”, „Francuz bez”, „Z finałem”,  ale przy okazji wyzwoliła pokłady kreatywności i poezji, można by rzec, sutenerskiej. Skoro jest powieść włóczykijowska, to i sutenerska poezja powinna oblecieć.

I takie na przykład „Wśród ptaków wielkie poruszenie” z podanym numerem telefonu do Andżeliki stawiam najwyżej w rankingu, na drugim miejscu obstawiałbym, surowe w formie, haiku „Mokra i chciwa”, choć, przyznać trzeba, że anons „Srogi kapitan przyjmie na pokład” też jest niezgorszy i działa na wyobraźnię. Osobiście jednak najbardziej żałuję, że chochlik drukarski cały czas przegapia reklamę „Zupa Romana”, której głupota zasługuje na wyraźniejsze podkreślenie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij