REKLAMA

Paradoks przyjaźni

Przyjaźń przywraca dorosłym wiarę w dzieciństwo i jego czyste reguły. Zobaczcie, co mówią o niej uczeni, i nie wyciągajcie pochopnych wniosków.

przyjaźń, kumpelstwo shutterstock.com
Czasem, gdy potrzebujemy do czegoś jakiejś pomocnej ręki, robimy w głowie szybki przegląd kumpli, do których możemy się zwrócić z prośbą. Nikt normalny jednak nie robi listy przyjaciół ani nie zastanawia się, ilu ich posiada. Jeżeli mimo wszystko zabierzesz się za rachunkowość, poznaj najpierw socjologiczny paradoks przyjaźni, żebyś nie przeżył rozczarowania przy wyniku. W 1991 roku Scott L. Feld, socjolog ze stanowego uniwersytetu w Nowym Jorku, zaobserwował i opisał zjawisko, zgodnie z którym większość osób zauważa, że ich przyjaciele mają więcej przyjaciół niż oni sami.

ZOBACZ: Czy przyjaźń damsko-męska ma sens?

Inaczej mówiąc, liczba przyjaciół jednej osoby jest niższa niż liczba przyjaciół przyjaciela tej osoby, więc zawsze (lub prawie zawsze) będziesz miał mniej przyjaciół niż Twoi znajomi. A paradoks polega na tym, że oni też będą mieli mniej przyjaciół niż Ty. Badania Felda prowadzone w końcówce lat 80. i na początku 90. dotyczyły realnych powiązań i relacji między osobami, ale cyfrowa przyszłość przyznała mu rację.

W 2012 roku paradoks został potwierdzony przez uczonych z Uniwersytetu Cornell po analizie socjometrycznej 721 milionów użytkowników Facebooka i Twittera. Okazało się, że zasada sprawdza się w 98% przypadków. Nieźle, prawda? Co z tego wynika? Dla naukowców bardzo dużo, bowiem to zjawisko przekłada się także na inne typy relacji i skorelowanych z nimi cech, np. średnią partnerów seksualnych, spożywanie alkoholu, wyższy poziom satysfakcji itp.

Przydaje się też do przewidywania epidemii, co pokazały badania na Harvardzie podczas wirusa grypy H1N1. Studentów poproszono o wskazanie swoich przyjaciół i całą grupę objęto obserwacją. Okazało się, że wszyscy złapali grypę średnio dwa tygodnie wcześniej niż inna grupa wybrana losowo.

Dla naszych prywatnych relacji z paradoksu niewiele wynika, jeżeli oczywiście nie poddasz się złudzeniu – a to paradoks może pogłębiać – że Twoje relacje z przyjaciółmi oparte na zgodności charakterów, opinii, zainteresowań i przekonań mają walor powszechności w reszcie społeczeństwa. Nie mają. Jest cała masa innych ludzi mających swoje relacje (też zresztą oparte na zgodności charakterów i opinii), których częścią nigdy nie będziesz. I to trzeba wzajemnie uszanować.   

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA