Ozark – zakończenie. Dlaczego podjęto takie decyzje? Wywiad z twórcą serialu

Gość odpowiedzialny za ostatni odcinek Ozark – Chris Mundy – wyjaśnił naszym kolegom z amerykańskiego MH, dlaczego serial zakończył się właśnie w taki sposób. 

Ozark – zakończenie fot. materiały prasowe Netflix

Uwaga! Poniższy tekst zawiera spoilery. Jeśli jeszcze nie widziałeś ostatnich odcinków Ozark, wróć tutaj po ich obejrzeniu. 

REKLAMA

Zakończenie Ozark – mały niedosyt

Perypetie rodziny Byrde'ów w końcu dobiegły końca. 29 kwietnia Netflix wypuścił drugą część 4. sezonu Ozark, która – przynajmniej według twórców – jest idealną klamrą wieńczącą tę kilkuletnią przygodę.

Jako że wszyscy wiedzieliśmy, że to już definitywny koniec serialu, ostatnie odcinki trzymały nas w wyjątkowym napięciu. „Kto zginie?", „czy Byrde'om uda się w końcu wydostać z objęć kartelu?, „jakie losy czekają pozostałych bohaterów?" – te i wiele innych pytań przewijało się nam przez głowę niczym brudne pieniądze przez kasyno Missouri Belle. 

Po zakończeniu finałowego odcinka, który nosi nazwę „Trudne pożegnania", czuliśmy się co najmniej zmieszani. Zakończenie wydało się nam zbyt otwarte, niektóre wątki niedokończone, a decyzja o uśmierceniu Ruth kompletnie niepotrzebna. Czwarty sezon Ozark zakończył się tak, jakby twórcy mieli w planach nakręcenie co najmniej kilku nowych odcinków. A – z tego co wiemy – nie mają. 

Jedną z nielicznych osób, które wydają się mieć więcej odpowiedzi niż pytań odnośnie zakończenia Ozark jest scenarzysta Chris Mundy. Według niego wszystkie kontrowersyjne momenty, jakie zobaczyliśmy w ostatnim odcinku serialu wynikają z pozostałych 43 epizodów i da się je łatwo uzasadnić. Cóż, moglibyśmy polemizować, ale z drugiej strony nie wypada kłócić się z wizją artysty.

Mundy wytłumaczył swój punkt widzenia podczas wywiadu z amerykańską redakcją Men's Health. Rozmowa odbyła się tuż przed premierą czwartego sezonu.

Ozark – zakończeniefot. materiały prasowe Netflix

Ozark – wyjaśnienie zakończenia

MH: Dlaczego zdecydowałeś się uśmiercić Ruth? Czemu nie mogłeś dać jej przetrwać?

Chris Mundy: Myślę, że byłoby to sztuczne. Zadręczałem się tym. Nie spałem przez wiele tygodni. Nie ściemniam. Naprawdę uważam, że byłoby to strasznie sztuczne. Zrobiłaby się z tego niewiarygodna historia,  Byrde'owie odeszliby bez szwanku. Ta rodzina dawała się we znaki prawie wszystkim mieszkańcom hrabstwa Ozark. Podejmując tę decyzję czułem, że to najuczciwsze rozwiązanie. Ruth musiała liczyć się z tym, że po zabiciu Javiego prędzej czy później dosięgnie ją zemsta kartelu. To było niemal pewne, ale i tak pociągnęła za spust. 

Ocalenie wszystkich kluczowych bohaterów byłoby pójściem na łatwiznę. Zakończenie byłoby zbyt idealne. Zdaję sobie sprawę, że śmierć Ruth była bolesna dla wielu widzów. Sporo osób mówiło mi, że to ich ulubiona postać w całym serialu.

Jesteś gotowy na reakcje fanów po obejrzeniu ostatniej sceny?

Nie do końca. Wiem, że to nadchodzi. Będę się im przyglądał. Ostatnie trzy lub cztery minuty serialu są... Myślę, że wiele osób będzie zachwyconych, ale pewnie znajdą się też tacy, którym się to nie spodoba. 

Dlaczego uciąłeś finałową scenę i pozostawiłeś ją otwartą?

Wydaje mi się, że nie jest do końca otwarta. Postrzegam ją jako scenę ostateczną. Strzał został oddany i tyle. Cieszę się, że tego nie widać. Dla mnie nie ma tam wielkiego znaku zapytania. Myślę, że możecie potraktować ją dosłownie. Wydaje mi się, że jej postrzeganie byłoby inne, gdybym wszystko pokazał. 

Kiedy uznałeś, że ma to być ostatnia scena w całym serialu?

Na początku prac nad finałowym sezonem. Czyli jakieś dwa lata temu. Niektóre szczegóły zostały ustalone już na początku 4. sezonu. Wstępny zarys sceny powstał jakoś pomiędzy pierwszym a drugim sezonem. Miałem całkiem przyzwoity pomysł.

Skąd pomysł na połączenie tak mocnej sceny z piękną piosenką Ala Greena „Love and Happiness”?

Pod wieloma względami rodzina znów była razem. Na początku, w pierwszym sezonie, musieli stwarzać pozory ze względu na przymus prania pieniędzy. Jeśli Bruce nie zostałby zamordowany, Marty rozwiódłby się z Wendy i rodzina byłaby w rozsypce. W pewnym sensie zbrodnia uratowała ich związek.

W ostatnim sezonie nie układało się im najlepiej, ale w pewnym momencie przemoc ponownie scaliła ich małżeństwo. Nie chcę jej usprawiedliwiać, ale prawda jest taka, że w życiu tak czasem bywa.  Chciałem, by na koniec rodzina została razem, a piosenka miała być pozytywnym przeciwieństwem do mrocznej sytuacji, która rozegrała się w ostatnim momencie. 

Finałowe sezony często nawiązują do tego, co działo się wcześniej. Czy w ostatnich odcinkach znalazły się jakieś easter eggi, o których powinniśmy wiedzieć?

Ostatnia scena, w której Jonah strzela do Mela jest nawiązaniem do finałowego odcinka pierwszego sezonu. Wówczas broń trzymana przez chłopca nie wystrzeliła w odpowiednim momencie. Na szczęście pojawił się Buddy, który spacyfikował napastnika. W finałowym odcinku wszystko poszło po myśli Jonah.

Myślę, że dla nas twórców niezwykle ważna była scena, w której zmarli Langmorowie – Russ, Boyd, Cade i Wyatt – pojawiają się jako duchy przy domu Ruth. Była to zapowiedź tego, że Ruth nie przeżyje, ale będzie razem z nimi po śmierci. 

Wszystkie odcinki serialu Ozark obejrzysz na platformie Netflix.


Źródło: menshealth.com

Zobacz również:
REKLAMA