[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Orlando Bloom: rozważny i awanturniczy

Orlando Bloom ryzykuje, by poczuć, że żyje naprawdę, a nie w nierealnym świecie filmów, w których gra. Dziś to jednak ryzyko kontrolowane, bo jako ojciec czuje ciężar odpowiedzialności za syna. Czy oznacza to życie na pół gwizdka? Jego zdaniem, nie.

fot. Alexei Hay
Orlando Bloom przez jedną, ciągnącą się przez wieczność sekundę wisiał trzy piętra nad ziemią. Wydawało się, że gdzieś musi być siatka bezpieczeństwa, jakieś wyjście z tej mrożącej krew w żyłach sytuacji. To nie był jednak film, tylko prawdziwe życie. I w tamtym momencie, w wieku 21 lat, mogło się skończyć. Aktor pamięta, jak patrzył w dół z myślą: "Nie mam gdzie postawić stóp!". Moment później spadł. I nastała ciemność.

Brytyjski aktor, znany z ról w wielkich kinowych przebojach (seria "Piraci z Karaibów", trylogia "Władca Pierścieni", trylogia "Hobbit", "Królestwo niebieskie"), opowiada mi tę oraz inne historie w niesamowitym otoczeniu Griffith Parku w Los Angeles, poniżej wzgórza, na którym znajduje się budynek obserwatorium astronomicznego uwieczniony w filmie "Buntownik bez powodu". Siedzimy w zwykłej kafejce i rozmawiamy o różnicach pomiędzy prawdziwym życiem a fikcją.

REKLAMA

"Wyjdę tylko na zewnętrzny parapet"...

Orlando ciężko pracuje w przemyśle produkującym fikcję, ale jednocześnie równie mocno żyje. Facet, którego spotykam, nie jest już tym szaleńcem, który kiedyś uważał, że fajnie byłoby przeskoczyć z dachu jednego budynku na drugi, żeby ominąć zamknięte drzwi. W taki właśnie sposób miał zwyczaj spędzać czas z przyjaciółmi w rodzinnej Anglii. Gdy opowiada mi o upadku i innych przerażających wydarzeniach ze swojego prawdziwego i czasami szalonego życia, przyłapuję się na tym, że wyobrażam sobie te historie jako minifilmy.

Bloom pracuje w biznesie, który kreuje niesamowite historie dla olbrzymich rzesz ludzi. Grał jednego z głównych bohaterów w dwóch największych produkcjach fantastyczno-przygodowych w historii kinematografii: "Władcy pierścieni" i Piratach z Karaibów", wystąpił również w "Trzech muszkieterach" - trójwymiarowej adaptacji klasycznej powieści Aleksandra Dumasa.

"Ludzie chcą wyrwać się z życiowej rutyny i znaleźć się w świecie niesamowitych wrażeń - mówi aktor. - Wyobrażanie sobie, że jesteś kimś innym niż w rzeczywistości, pobudza umysł i wyobraźnię, daje też nadzieję. Gdy życie mija i lata płyną, coraz częściej rozglądasz się wokół i zadajesz sobie fundamentalne pytania. Rodzimy się, starzejemy, umieramy - to są jedyne rzeczy, których możemy być pewni. Ale jak najlepiej przeżyć dany nam czas?".

Bloom wolny czas poświęca ryzykownym aktywnościom, które zmuszają do konfrontacji z własnymi ograniczeniami. W pracy zajmuje się tym, żeby przenieść masy ludzi w nierzeczywisty świat. Wiemy, że fajnie jest czasem uciec. Gdyby tak nie było, nie istniałyby pornografia, gry komputerowe i IMAX. To wykreowany świat pełen adrenaliny, który pozwala przetrwać nudę codzienności.

I tu pojawiają się pytania: jesteśmy bardziej w świecie wirtualnym czy rzeczywistym? Czy żyjemy tak intensywnie, jak powinniśmy? Kogo lepiej poprosić o opinię niż faceta, który złamał kręgosłup, a półtora roku później pokonał armię orków?

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij