Nocleg w samochodzie – przeglądamy popularne opcje

Zanim koronawirus zamknął hotele i pensjonaty, Polacy coraz chętniej wybierali nocleg w aucie. Tak się składa, że pomysłów na zorganizowanie własnej kwatery w samochodzie jest kilka – oto najprostsze z nich.

Nocleg w samochodzie fot. materiały prasowe

Namiot na dachu

Tradycja spania na dachu auta wywodzi się z czasów ekspedycji do krajów, w których żyje dużo drapieżników – śpiąc dwa metry nad ziemią, jest po prostu bezpieczniej. Dziś namioty na dach oferują nie tylko firmy produkujące akcesoria podróżnicze (np. Thule), ale również sami producenci samochodów, np. Mini czy Subaru. Najtańsze namioty dachowe kosztują ok. 6000 zł, ale najdroższe nawet ponad 15 tys. zł. Ich montaż jest nieskomplikowany i nie zajmuje wiele czasu, a dzięki temu, że sprzęt jest schowany w twardej obudowie, można z nim swobodnie podróżować. Namiot montuje się do bagażnika dachowego – wyposażony jest w materace, moskitiery, izolowaną podłogę i osłonę przeciwdeszczową. Droga do „sypialni” prowadzi po drabince.

REKLAMA

Nocleg w samochodziefot. materiały prasowe

Mały kamper

Z samochodu korzystasz na co dzień jak ze zwykłej osobówki, bo we wnętrzu może podróżować do dziewięciu osób, a wyposażenie i silniki współczesnych modeli (np. VW Californii czy Mercedesa Marco Polo) trzymają wysoki poziom. Natomiast gdy poczujesz taką potrzebę, jedziesz nim na pole namiotowe lub parkujesz nad jeziorem, wyciągasz ze środka zestaw biwakowy, rozwijasz markizę, podnosisz dach, organizując w ten sposób sypialnię i voilà – hotel pod gwiazdami gotowy. W niektórych autach obsługa jest tak zautomatyzowana, że podniesieniem dachu, kiedyś załatwianym ręcznie, dziś sterują silniczki. We wnętrzu mikrokamperów może spać do czterech osób (na dwóch poziomach), a w ich wnętrzu często znajduje się minikuchnia z lodówką, zlewozmywakiem i palnikami. WC – tylko w naturze.

Nocleg w samochodziefot. materiały prasowe

Większy kamper

Jeśli minikampery są za ciasne, być może trzeba zainteresować się sprzętem o poziom większym (i droższym) – o ile te pierwsze kosztują około 200-250 tys. zł, o tyle na większe kampery często trzeba wydać ponad 300 tys. zł. Ale, jak to się mówi, coś za coś. Kampery w stylu VW Grand Californii pod względem zachowania na drodze są bliższe autom dostawczym, na których przeważnie zresztą bazują. Plusy? Komfort jazdy, mocny silnik, wygodna w użytkowaniu skrzynia automatyczna, no i przestrzeń. W takim aucie spokojnie można stanąć na baczność, bez ryzyka zahaczenia o sufit. Na pokładzie znalazło się miejsce na dobrze wyposażoną łazienkę z umywalką i prysznicem; oprócz niej jest też kuchnia, mnóstwo schowków, dwie butle gazowe i pojemniki na czystą i brudną wodę. Ogrzewaniem steruje się przez panel dotykowy, fotele przednie (tak jak w minikamperach) można obrócić, żeby stworzyć „salon”. Wady? Poza ceną przykrótkawe łóżko.

Nocleg w samochodziefot. materiały prasowe

Wkład kempingowy

20 minut – tyle, według Toyoty, trwa zamiana osobowego modelu Proace w kampera dla dwóch osób. Zestaw zawiera dwa wysuwane moduły: kuchenny i bagażowy. W górnej części znajduje się sypialnia. Wkład przymocowany jest do fabrycznych szyn na podłodze, do których na co dzień zamocowany jest trzeci rząd siedzeń. W kuchni znajdują się lodówka, kuchenka, zbiornik z wodą oraz wiele schowków. W części bagażowej jest mnóstwo szuflad oraz... prysznic – oczywiście do skorzystania na zewnątrz. Zabudowę wykonano z drewna (jesionu, dębu lub orzecha). W kabinie można stworzyć część mieszkalną, obracając przednie fotele o 180 stopni. W przypadku Toyoty koszt zabudowy to około 30 tys. zł, ale prostsze konstrukcje innych firm zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych.

Gdzie spać, co zabrać?

W Polsce spanie w aucie nie jest zabronione, więc tam, gdzie można wjechać samochodem, można też zorganizować sobie nocleg – takim miejscem z pewnością nie jest łączka w środku lasu. W różnych krajach Europy obowiązują różne przepisy – np. w Holandii zabronione jest spanie w aucie, stojącym gdzie indziej niż na polu namiotowym, z kolei w Szwecji można wjechać kamperem nawet na prywatny teren. W rozeznaniu, co jest dozwolone, a co zabronione i gdzie można szukać noclegu, pomoże aplikacja park4night. A co zabrać na kemping? Absolutną podstawą są śpiwory, plastikowe akcesoria kuchenne, woda w większych butelkach i źródło energii (powerbank do ładowania telefonów). 

Zobacz również:
Oto trening Dona Saladino, który specjalizuje się w błyskawicznych przemianach (in plus) sylwetek gwiazd Hollywood. To dzięki niemu mięśniami może pochwalić się Ryan Reynolds czy Zachary Levi. Oto 4-tygodniowy program, który może zrobić z Ciebie gwiazdę.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA