Nigdy nie jest za późno, czyli jak osiągnąć sukces po 40

Bill Gates został najmłodszym miliarderem w historii w 1987 r., mając 31 lat, dwadzieścia lat później Mark Zuckerberg odebrał mu koronę mając 23 lata. Evan Spiegel, współzałożyciel i prezes Snapchata pierwszy miliard zarobił w wieku 25 lat. Nasz rodzimy Friz z Ekipy ma 23 lata i jest już milionerem. Słysząc takie historie mamy wrażenie, że dla nas jest już za późno, bo po trzydziestce nie mamy szans na sukces. Ale jest zupełnie odwrotnie.

sukces, praca, kariera shutterstock.com
  1. Ścieżka kariery – kiedy należy osiągać poszczególne cele życiowe
  2. Sukces w młodym wieku to wyjątek. Normą stają się późne kariery
  3. Wolniej i mądrzej – w późniejszym wieku osiągamy lepiej przemyślane cele
  4. Wbrew modom – starsi ludzie są odporniejsi na chwilowe trendy
  5. Silversi, czyli pracownicy doskonali
  6. Umiejętności nabyte z wiekiem nie do zastąpienia na rynku pracy
  7. Zmiana narracji, czyli walczymy ze stereotypami dotyczącymi wieku

Ścieżka kariery

Wielu z nas uważa, że życie stanowi sztywną oś czasu, na której niczym kamienie milowe powinniśmy umieszczać kolejne osiągnięcia – szkoła, studia, pierwsza praca, małżeństwo, awans, kredyt, mieszkanie, domek na przedmieściach, itd. Jeśli to się nie dzieje w odpowiednim wieku, to przegraliśmy. Jednak w rzeczywistości badania pokazują, że coraz więcej ludzi osiąga swoje wymarzone cele w późniejszym wieku niż ich rodzice, czy dziadkowie. Uczymy się i studiujemy dłużej, a zanim znajdziemy pracę, która według nas ma sens, mija wiele czasu. Dłużej dojrzewamy. Dłużej żyjemy dzięki rozwojowi medycy i techniki. Ma to wpływ na demografię – Europa bardzo szybko się starzeje, a Polska nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Osoby w wieku 50+ stanowią dziś niemal 40 proc. naszego społeczeństwa i szacuje się, że do 2040 r. ponad połowa z nas będzie należała do tej grupy. Nie ma w tym nic dziwnego, że w takiej sytuacji osiągnięcie sukcesu przesuwa się często na wiek po 40, po 50, czy nawet po 60.  

REKLAMA

Sukces w młodym wieku to wyjątek

Jesteśmy bombardowani historiami o błyskotliwych sukcesach młodych ludzi, którzy założyli jakiś start-up jeszcze przed maturą i w rok zarobili milion. Ale te opowieści to część społecznej fiksacji na punkcie młodości. Nie kupujcie tej narracji, że jeśli nie osiągniemy czegoś w młodym wieku, to już do końca życia będziemy przeciętniakami. Opowieści o młodocianych milionerach mogą być dla niektórych inspiracją, ale na ogół wpędzają nas w kompleksy, skutkują poczuciem porażki i negatywną samooceną. Niepotrzebnie, bo te przypadki to wyjątki od reguły, a nie norma. Być może historie 50 letnich facetów, którzy wpadli na genialny pomysł i sporo zarobili na tym, albo zrealizowali jakieś marzenie i żyją szczęśliwie są za mało atrakcyjne dla mediów. Ale badania wskazują, że normą jest obecnie tzw. „późny rozkwit”. Musimy wyjść poza toksyczny stereotyp, że tylko młodzi ludzie mają energię i przebojowość, aby dojść do czegoś w życiu.

ZOBACZ: Upór podstawą życiowego sukcesu?

Wolniej i mądrzej

Kiedy zrozumiemy, że nie ma czegoś takiego, jak odpowiedni wiek na osiągnięcie sukcesu, będzie to zdrowsze dla naszej psychiki. Warto docenić późne sukcesy, bo są efektem dłuższej pracy i wynika z poświęcenia większej ilości czasu na samopoznanie, naukę, a nawet poradzenia sobie z wieloma porażkami. „Późno rozkwitający stawali przed większą ilością wyzwań, co doprowadziło ich do rozwinięcia dużej odporności i elstyczności” – mówi profesor psychologii Chia-Jung Tsay z University College London - „Oni będą lepiej przygotowani do pojawiających się trudności, niepewności i zmian koniunktury”.

Wbrew modom

Dłuższa droga do celu daje również możliwość głębszego przemyślenia tego, czego chcemy od życia. Nie podążamy ślepo za modą, bo im człowiek starszy, tym mniej ulega trendom i wpływowi innych ludzi. Badania pokazują, że ludzie w wieku 40, 50 i 60 lat, którzy dokonują przełomu w swoim życiu lub karierze, często wnoszą niesamowity wkład w społeczeństwo.

Silversi, czyli pracownicy doskonali

Według raportu pl, „Zawodowy styl życia. Oblicza pracy Polaków”, 2020 wkrótce rządzić będzie pokolenie aktywnych „młodszych seniorów”, świadomych konsumentów i osób chcących spełniać swoje marzenia, czyli Silversów. Będą także rządzić na rynku pracy. Kim oni są? To osoby, które ukończyły 50. rok życia. Najczęściej mają dawno ustabilizowane życie prywatne – własne cztery kąty, odchowane dzieci, a w związku z tym więcej czasu na hobby, na spełnianie marzeń i robienie tego, na co nie mogli sobie pozwolić dwadzieścia lat temu. O Silversach mówi się również, że są „Best Agers”, bo to dobrze wykształceni, lojalni, zmotywowani i bardzo często paradoksalnie o wiele zdrowsi pracownicy niż ci z młodszych pokoleń.

Siwe włosy (stąd nazwa – silver, z ang. srebny) nie jest jedyną cechą, która ich łączy. Silversi to osoby czynne zawodowo, które nie myślą o przejściu na emeryturę. – „Motywacje tych osób do pozostania na rynku pracy są różne. Cześć Silversów to osoby, które dopiero całkiem niedawno odkryły, czego chcą od życia. Po wielu latach pracy w jednym miejscu postanawiają kompletnie zmienić profesję lub dopiero teraz znajdują czas, by się dokształcać i zdobywać nowe kompetencje, dzięki czemu robią karierę po 50-tce. W naszym kraju nie brakuje również osób, które chcą pozostać na rynku pracy jak najdłużej, bo wiedzą, że z przyczyn finansowych nie mogą pozwolić sobie na szybkie przejście na emeryturę. Są to jednostki ambitne, które chcą konkurować z młodszymi pokoleniami i nieźle im to wychodzi. Należy jeszcze wspomnieć o tych, którzy myśleli, że wcześniejsza emerytura to jest to, czego pragnęli, ale szybko odkryli, że się tylko na niej męczą. Nic dziwnego – dzisiejszy 50-, 60-latek ma zupełnie inne podejście do życia i możliwości niż jego odpowiednik dwie, trzy dekady temu” – komentuje Agnieszka Surowiec, Dyrektor HR i Komunikacji w Intrum.

Umiejętności nabyte z wiekiem

W jakich branżach poszukiwane są kompetencje Silversów? W każdej! Młodszy seniorzy napotykają na swojej drodze coraz mniej ograniczeń i spotykają się z docenieniem. Jednak szczególne kompetencje i cechy Silversów, takie jak: zaangażowanie, odpowiedzialność, opanowanie, cierpliwość i bycie empatycznym procentują zdecydowanie. Inteligencja emocjonalna to ich siła! Jako dojrzałe osoby, które sprostały już wielu wyzwaniom, nie „spalają” się emocjonalnie tak szybko, jak młodsi i nie tracą energii, gdy trafiają się niepowodzenia, bo wiedzą, że to naturalny element pracy. „Z naszego doświadczenia wynika, że osoby z pokolenia Silversów mają znakomite predyspozycje w zakresie tzw. umiejętności miękkich. Doskonale wyczuwają emocje, potrafią słuchać. Wynika to nie tylko z ich doświadczenia zawodowego, ale i prywatnego. To pracownicy, którzy są rodzicami, nierzadko dziadkami. To wszystko ma ogromne znaczenie, jeżeli chodzi prezentowanie empatycznej postawy. A empatia w przypadku takiej firmy jak Intrum, to zdecydowanie najbardziej pożądana cecha u kandydatów, szczególnie, gdy chodzi o osoby, które pracują w naszych contact center. Na co dzień kontaktujemy się z osobami zadłużonymi i naszym zadaniem jest wspierać je w drodze do wyjścia z długów. Konsumenci opowiadają nam o swoich dramatach, nierzadko zwierzają się z poważnych problemów Trzeba odpowiednio reagować na takie sytuacje. Dlatego chętnie zapraszamy do pracy w naszym zespole osoby „50+”, których opanowanie, empatyczne podejście nakierowanie na szukanie rozwiązań dobrze wpływają na zadłużonych konsumentów, którzy się z nami kontaktują”zaznacza Kamil Kozłowski, HR Business Partnerw Intrum we Wrocławiu.

Zmiana narracji

Najwyraźniej czeka nas zresetowanie sposobu, w jaki postrzegamy osiągnięcia w kategoriach wieku – po prostu nie możemy sobie pozwolić na podtrzymywanie uprzedzeń, które prowadzą do unieważnienia całego niewykorzystanego potencjału tej grupy wiekowej. „Jako społeczeństwo musimy zmienić nasze nastawienie, które postrzega późno kwitnące rośliny jako anomalię” — mówi Todd Rose, autor Dark Horse: Achieving Success Through the Pursuit of Fulfillment, który bada postawy kulturowe wobec sukcesu i indywidualności„Nie ma absolutnie żadnego związku między wiekiem lub szybkością, z jaką coś osiągasz, a ostatecznym wkładem, jaki możesz wnieść”.

Może to dla wielu zabrzmi idealistycznie, ale powoli zmierzamy w kierunku pracy będącej źródłem spełnienia i satysfakcji, a nie tylko dochodu. Krwiożercze korporacje, w których premiowano bezlitosny wyścig szczurów i w których słabsi, wolniejsi i starsi nie mieli szans będą musiały przejść poważną transformację, co już widać na horyzoncie.

Żródło: bbc.com, raport pracuj.pl, „Zawodowy styl życia. Oblicza pracy Polaków”, 2020

Zobacz również:
Świat powoli wraca już do normy, ale niektóre pandemiczne rozwiązania, jak praca zdalna właśnie, zostaną z nami na dłużej. Wprowadź w życie taką rutynę dnia codziennego, żeby nie odbiło się to negatywnie na Twojej formie.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA