Najlepsze filmy 2021 roku

O minionym roku można powiedzieć wiele złego, ale na pewno nie to, że przyniósł byle jakie filmy. Przed Tobą 10 produkcji, które wyróżniły się na tle konkurencji.

Sound of Metal fot. amazon studios

Ostatnie 12 miesięcy obfitowało w głośne premiery: nie tylko w kinie, ale też na streamingach. Wyszło tego naprawdę sporo i chyba nie znam nikogo, komu udałoby się zaliczyć wszystkie tytuły. Przygotowując się do tego tekstu nadrobiłem większość zaległości, ale nie będę ściemniał – nie udało mi się obejrzeć wszystkiego. Wciąż mam na liście kilka tytułów i być może kiedyś szarpnę się na aktualizację.

REKLAMA

Tworząc listę najlepszych filmów z 2021 roku, starałem się być wybredny, bo w końcu ma to być zestawienie składające się z samych asów. Oczywiście dobrych filmów wyszło znacznie więcej niż 10, ale jak mówi stare internetowe przysłowie: „TL;DR”.

A tak na poważnie – starałem się wyłonić najlepsze z najlepszych.

Nie jest to typowy ranking od 10 do 1, więc nie sugeruj się kolejnością. Wszystkie tytuły z poniższej listy zasługują na szczególną uwagę.

Rzuć okiem i daj znać, z jakich filmów składałaby się Twoja „dycha".

Licorice Pizza

  • reżyseria – Paul Thomas Anderson
  • scenariusz – Paul Thomas Anderson
  • gatunek – dramat

Krótki opis fabuły

Los Angeles, początek lat 70. Szczenięce zauroczenie Alany i Gary’ego rozkwita na tle wielkich przemian społeczno-kulturowych.

Dlaczego warto?

„Licorice Pizza" funduje nam niesamowicie przyjemną podróż po kolorowych ulicach LA, które tętnią szaloną energią i rock’n’rollem. Anderson obsadził w głównych rolach debiutantów – Coopera Hoffmana i Alanę Haim – i był to według mnie strzał w dziesiątkę. Aktorzy wypadli lepiej niż dobrze, a ich – umówmy się – mało hollywoodzka uroda dodała filmowi niewymuszonego wdzięku.

Oprócz nieopierzonych debiutantów na ekranie możemy podziwiać też starych wyjadaczy, takich jak Sean Penn czy Bradley Cooper. Oboje wypadli świetnie, ale czuję, że nominacja do Oscara za męską rolę drugoplanową powędruje do tego drugiego.

„Licorice Pizza" to najlepsze love story z 2021 roku, które potrafi rozbawić, zaskoczyć i wywołać ciepły dreszcz nostalgii.

Truflarze

 

  • reżyseria – Michael Dweck/Gregory Kershaw
  • scenariusz – Michael Dweck/Gregory Kershaw
  • gatunek – dokumentalny

Krótki opis fabuły

Dokument przybliża historie czterech staruszków z Piemontu – regionu w północno-zachodnich Włoszech, w którym występują rzadkie i drogie trufle Alba.

Dlaczego warto?

Truflarze to fantastycznie zrealizowana opowieść o pasji i relacjach. Głównymi bohaterami są tutaj kilkudziesięcioletni poszukiwacze grzybów oraz ich psy – najwierniejsi przyjaciele i zarazem współpracownicy. Obraz chwyta za serducho, skłania do refleksji, a momentami bawi do łez.

King Richard: zwycięska rodzina

  • reżyseria – Reinaldo Marcus Green
  • scenariusz – Zach Baylin
  • gatunek – biograficzny/dramat/sportowy

Krótki opis fabuły

Filmowa biografia sióstr Williams, które dzięki ciężkiej pracy i poświęceniu rodziców stały się najlepszymi tenisistkami na świecie.

Dlaczego warto?

Mówi się, że życie pisze najlepsze scenariusze. Ma to sens, szczególnie, gdy spojrzymy na filmową biografię rodziny Williams. „King Richard” to wspaniała opowieść o marzeniach i drodze do ich realizacji, okraszona świetną grą Willa Smitha i Jona Bernthala.

Nie przypominam sobie filmu z zeszłego roku, który dałby mi takiego kopa do działania. Must see nie tylko dla fanów tenisa.

Diuna

  • reżyseria Denis Villeneuve
  • scenariusz – Denis Villeneuve, Eric Roth, Denis Villeneuve, Jon Spaihts
  • gatunek – sci-fi

Krótki opis fabuły

Szlachetny ród Atrydów przybywa na planetę Arrakis, zwaną też Diuną, która jest jedynym źródłem najcenniejszej substancji we wszechświecie – przyprawy.

Dlaczego warto?

Znakomicie dobrana obsada, powodujące opad szczęki efekty specjalne i epicka muzyka Hansa Zimmera. „Diuna" to najlepszy film sci-fi ostatnich lat. Ekranizacja powieści Franka Herberta porwała nawet sceptyków (w tym mnie), więc nic dziwnego, że plany na rozwój serii są bardzo ambitne. Druga część „Diuny" ma trafić do kin w 2023 roku.

Spencer

  • reżyseria – Pablo Larraín
  • scenariusz – Steven Knight
  • gatunek – biograficzny/dramat

Krótki opis fabuły

Małżeństwo księżnej Diany i księcia Karola przeżywa kryzys. Bożonarodzeniowy weekend w królewskiej posiadłości Sandringham okazuje się być kluczowy dla ich przyszłości.

Dlaczego warto?

Spencer nie jest kolejną laurką dla rodziny królewskiej. To opowieść o osobistym dramacie, który rozgrywał się poza zasięgiem kamer. „Spencer" urzekł mnie praktycznie wszystkim. Wysmakowane kadry, symfoniczny, a momentami jazzujący soundtrack, intymna i naszpikowana emocjami kreacja Kristen Stewart – według mnie „Spencer" to filmowe arcydzieło, które zasługuje na więcej niż jednego Oscara.

REKLAMA

REKLAMA

Minari

REKLAMA
  • reżyseria – Lee Isaac Chung
  • scenariusz – Lee Isaac Chung
  • gatunek – Dramat

Krótki opis fabuły

Goniąca za amerykańskim snem koreańska rodzina postanawia przeprowadzić się do sielskiego Arkansas i założyć własną farmę.

Dlaczego warto?

Piękna historia o amerykańskiej codzienności, napisana na podstawie wspomnień reżysera Lee Isaaca Chunga. Minari to powolne i skromne kino, które potrafi rozbawić i wzruszyć. Boska obsada i czuła reżyseria.

Billie Eilish: Świat lekko zamglony

  • reżyseria – R.J. Cutler
  • gatunek – dokument/muzyczny

Krótki opis fabuły

Dokument przybliżający fenomen amerykańskiej piosenkarki Billie Eilish.

Dlaczego warto?

Eilish można lubić lub nie, ale na pewno nie można jej odmówić wielkiego talentu. Dokument przedstawia kulisy pracy nad pierwszą płytą Billie, która zmieniła jej życie o 180 stopni. W filmie nie brakuje też fragmentów z trasy koncertowej. To chyba pierwszy dokument, który wzruszył mnie do łez. I wcale się tego nie wstydzę.

Ojciec

  • reżyseria – Florian Zeller
  • scenariusz – Florian Zeller/Christopher Hampton
  • gatunek – dramat

Krótki opis fabuły

Anne zauważa pierwsze oznaki demencji u swojego ojca. Mężczyzna udaje, że czuje się świetnie, ale tak naprawdę traci kontakt z rzeczywistością.

Dlaczego warto?

To nie jest łatwy film. Szacuje się, że w Polsce na demencję cierpi ponad 400 tysięcy osób. Bardzo możliwe, że sam znasz jedną z nich. „Ojciec” trafnie obrazuje dramat chorych oraz ich bliskich. W pewnym momencie ciężko połapać się, co jest prawdą, a co fikcją. Anthony Hopkins dostał za tę rolę Oscara i wcale mnie to nie dziwi. 84. letni aktor zagrał po prostu fenomenalnie.

Psie pazury

  • reżyseria – Jane Campion
  • scenariusz – Jane Campion
  • gatunek – dramat/western

Krótki opis fabuły

Phil Burbank jest właścicielem rancza na terenie Montany. Mężczyzna znęca się psychicznie nad swoim bratem, jego żoną i synem, którzy niedawno wprowadzili się do jego domu.

Dlaczego warto?

Nieoczywiści bohaterowie, intrygująca historia, świetne zdjęcia. Fani pościgów i strzelanin będą stękać, że nudy, ale mnie ten wolny anty-western po prostu przekonał. Benedict Cumberbatch w roli ekscentrycznego farmera jest moim zdaniem wybitny, podobnie jak muzyka autorstwa gitarzysty Radiohead, Jonnego Greenwooda (ten gość napisał też muzykę do „Spencer"). 

Sound of Metal

  • reżyseria – Darius Marder
  • scenariusz – Abraham Marder/Darius Marder
  • gatunek – dramat/romans

Krótki opis fabuły

Para muzyków wyrusza w trasę koncertową po USA. Pewnego dnia perkusista zespołu zaczyna tracić słuch. Jego kariera lega w gruzach, a codzienność staje się wielkim wyzwaniem.

Dlaczego warto?

Żaden z zeszłorocznych filmów nie ścisnął mnie za gardło tak, jak „Sound of Metal". Może dlatego, że sam gram na perkusji i laryngolog powiedział mi kiedyś, że bębnienie najprawdopodobniej delikatnie osłabiło mój słuch. Nie jestem głuchy i przeważnie nie mam problemów z wyłapywaniem dźwięków, ale od tamtego czasu siadam za perkusją w specjalnych słuchawkach, by nie pogarszać sytuacji.

Myśl o tym, że gdybym nie zaczął dbać o słuch, mógłbym skończyć  jak filmowy Ruben, towarzyszyła mi niemal przez cały seans.

Riz Ahmed udowodnił swoją kreacją, że należy do aktorskiej elity. Strach, złość, rozpacz – Brytyjczyk odegrał te emocje po mistrzowsku.

Na szczególną pochwałę zasługują też montaż i udźwiękowienie.

„Sound of Metal" to film ważny, mądry i świetnie zrealizowany. Dla mnie zdecydowanie najmocniejsze doświadczenie kinowe ostatnich lat.

REKLAMA