REKLAMA

Mindhunter - serial a fakty

W zeszły piątek Netflix zaprezentował drugi sezon Mindhuntera. W końcu wszyscy miłośnicy kryminalno-morderczego serialu będą mieli okazję poznać losy Holdena Forda – błyskotliwego profilera FBI. Zanim jednak zasiądziesz przed TV, poznaj prawdziwą historię jego protoplasty. 

East News
Ostatnim razem, kiedy widzieliśmy głównego bohatera, leżał na podłodze, nie mogąc złapać tchu po wizycie u jednego ze swoich morderczych rozmówców. Z Holdenem zerwała też dziewczyna, poróżnił się ze współpracownikami, a „góra” czepiała się jego nowatorskich metod, choć skutecznych metod. Sielanką byśmy tego nie nazwali.

Warto jednak wiedzieć, że taki rozwój wypadków jest nie tylko wizją twórców serialu. Mindhunter jest bowiem oparty na książce o tym samym tytule i zachowuje silną historyczną autentyczność. Pierwowzorem głównego bohatera był agent FBI John Douglas, który rzeczywiście przeprowadzał wywiady z seryjnymi mordercami, tworząc podwaliny pod mechanizmy profilowania rysów psychologicznych najgroźniejszych przestępców.

REKLAMA

Nadal jednak nie możemy nazwać Mindhuntera serialem biograficznym czy dokumentalnym. Na ekranie możemy bowiem śledzić wątki, w których prawdziwy agent nigdy nie uczestniczył, jak choćby romans z Debbie.

U Holdena widać również cechy postaci charakterystyczne dla reżyserskiej ręki Davida Finchera, który jest producentem wykonawczym serialu. Młody agent FBI jest nieco przerysowany, neurotyczny, zbyt obsesyjny i w swoim dążeniu do osiągnięcia celu przypomina Roberta Graysmitha z filmu Zodiak, nakręconego oczywiście przez Fischera. Polecamy. Tematyka jest morderczo, powiedzmy, zbliżona. Jak to zwykle bywa filmowa rzeczywistość jest ciekawsza niż życie, ale nie znaczy to, że prawdziwy profiler FBI narzekał na brak wrażeń.

Życie agenta

Po odbyciu służby w siłach powietrznych Douglas dołączył do FBI na początku lat siedemdziesiątych, pracując jako agent specjalny oddziałach w Detroit i Milwaukee. Zajmował się głównie napadami na banki. W tym czasie pracował również jako negocjator zespołu SWAT, co widzieliśmy częściowo w początkowych scenach serialu.

W 1977 roku Douglas dołączył do FBI w Behavioural Science Unit (BSU) jako instruktor. W BSU Douglas podróżował po Stanach Zjednoczonych z kolegą Robertem Resslerem (w Mindhunter jako Bill Tench), przeprowadzając wywiady z seryjnymi zabójcami: Davidem Berkowitzem, Tedem Bundmy, Edmundem Kemperem, Charlesem Mansonem i Richardem Speckiem.

Celem wywiadów było stworzenie bazy o seryjnych mordercach i wzorach ich zachowań, motywacji, przemyśleniach,  która pomogłaby w profilowaniu i działaniach prewencyjnych. Była to śmiała i ryzykowna próba zastosowania wiedzy psychologicznej w kryminalistyce. Przed badaniami Douglasa rola psychologii w badaniach kryminalnych była ograniczona.

W wywiadzie udzielonym The Chicago Tribune Douglas zauważył, że „władze, które podejmowały decyzje w sprawie odpowiedzialności karnej morderców w odniesieniu do okresu próbnego, zwolnienia warunkowego, leczenia, skazania, nie miały pojęcia o motywacji tych osób”.

Zadaniem Douglasa było poznanie tej motywacji: „Moja teza brzmiała: aby zrozumieć artystę, musisz spojrzeć na dzieło”- twierdził.

John Douglas, mający obecnie 74 lata, odszedł z FBI w 1995 roku. W tym samym roku opublikował książkę Mindhunter, która opisywała lata jego pracy. Szczegółowo przedstawił w niej, jaki wpływ na jego psychikę miały tak częste rozmowy z najgroźniejszymi i najbardziej brutalnymi przestępcami w USA. Zdiagnozowano u niego Zespół Stresu Pourazowego. Agent zachorował również na Wirusowe Zapalenie Mózgu.

Wiedząc, że Douglas miewał okresy, w których nadzorował ponad 100 przestępstw z użyciem przemocy w ciągu roku, oraz jakiego rodzaju przestępstwa to były, trudno się dziwić zdrowotnym komplikacjom.

Teraz możecie śmiało zasiąść do drugiego sezonu Mindhuntera i z jeszcze większą uwagą śledzić losy, bądź co bądź, prawdziwych bohaterów.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA