[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Milenialsi, czyli internet, podróże i moda

Współcześni trzydziestolatkowie to pierwsze pokolenie, które jeszcze w młodym wieku nauczyło się, czym jest internet, świat bez granic, weganizm i że bielizna nie musi być biała. I co zrobili z tą wiedzą?

Zacznijmy od tego, że datowanie i sztywne szufladkowanie ludzi w ramach Polokenia Y (takie nazwy też możecie spotkać) jest trudne i nieścisłe. Nawet socjolodzy nie są tu zgodni. Twórcy teorii pokoleń twierdzą, że datami granicznymi są lata 1982-2004. Z kolei według socjologa dr hab. Witolda Września milenialsi nad Wisłą to osoby urodzone w latach 1984-1997. 

Kilka rzeczy natomiast możemy ustalić z całą pewnością. Milenialsi nie musieli urodzić się w świecie z nieograniczonym dostępem do internetu, ale nauczyli się korzystać z jego dobrodziejstw podczas okresu dojrzewania. Można napisać, że internet dojrzewał i rozwijał się wraz z nimi. Są jak rówieśnicy i należą do tego samego pokolenia. Nie są jednak na stałe podłączeni do sieci, nie wychowali się w świecie, w którym internet jest czymś tak oczywistym jak tlen czy woda w kranie. 

Pokolenie pokoju

Dla milenialsów ważniejsza jest jakość życia i doświadczenia niż stan posiadania. Twierdzą, że lepiej być, niż mieć. Są dobrze wykształceni, chętnie uczą się nowych rzeczy i łatwo przychodzi im dostosowanie się do nowych realiów. Stąd zamiłowanie do podróżowania. To zapewne główne źródło utrzymania linii lotniczych na całym świecie. Polscy milenialsi mieli okazję uczyć się języka innego niż rosyjski i znają świat zachodni nie tylko z radzieckiej propagandy czy hitów kinowych z końca lat 80. 

Przedstawiciele Pokolenia Y w przeciwieństwie do swoich rodziców nie pamiętają czasów tzw. zimnej wojny pomiędzy USA i ZSRR oraz okresu PRL i wychowywali się w realiach wolnego rynku. Badania przeprowadzone przez naukowców z University of New Hampshire dowodzą, że generacja milenialsów charakteryzuje się:

  • wysokim mniemaniem o swoich umiejętnościach,
  • przekonaniem o własnej wyjątkowości,
  • nadmiernymi oczekiwaniami oraz silną awersją wobec krytyki.

Często patrzą za siebie, czerpiąc całymi garściami z dorobku poprzednich generacji w takich dziedzinach jak muzyka czy moda. Z drugiej strony równie często odrzucają autorytety minionych epok i ich ikon, skupiając się na sobie i swojej przyszłości. 

Imprezy wieją nudą...

W latach 80. XX wieku ludzie  siedzieli na imprezach do ostatniej kropli alkoholu, bawiąc się doskonale, głośno rozmawiając, kłócąc się i czasami tańcząc. Zdarzały się też mordobicia, naturalnie. Teraz milenialsi wpadają na dwie godziny, nie więcej. I wychodzą. Dlaczego? No, bo po pierwsze imprezy, na których nikt się nie upija (mleko sojowe nie ma takich właściwości) i nie dyskutuje żywo są zwyczajnie nudne. A po drugie, ile można wytrzymać bez kontaktu z Internetem?

...lub stoją pod znakiem chorób wenerycznych

Z drugiej strony to właśnie dzisiaj popularny stają się zjawiska w rodzaju chemsex, czyli niebezpiecznej praktyki, która polega na zażywaniu konkretnych narkotyków, by uprawiać seks. Głównie z nieznajomymi. Jej głównym celem jest przede wszystkim ekstaza oraz czerpanie większych korzyści ze stosunku. To jednak nie hedonizm czy dekadencja. To typowy przejaw alienacji i poczucia samotności, który charakteryzuje milenialsów oraz ich niecierpliwość w nawiązywaniu relacji. Wszystko ma być szybciej, bardziej, lepiej. Również seks i związki. Dlaczego by więc ich trochę nie podkręcić?  

Złapani w sieć

Świat ich problemów i sukcesów przeniósł się do sieci, a ten realny trochę wyblakł, oddalił się. W internecie nawiązują romanse, zdradzają się, poznają miłość na całe życie, utrzymują kontakt ze znajomymi z liceum. To oni odpowiadają za sukces naszej klasy i dzięki nim Facebook jeszcze żyje i ma się dobrze. Na ich skórze testowano wszystkie rozwiązania technologiczne ostatnich lat. Tinder, Netflix, LinkedIn - te wszystkie platformy milenialsami stoją. 

Zdrowi jak nigdy

Weganizm, wegetarianizm, pescowegetarianizm, dieta ketogeniczna, dieta paleo, dieta karniwora i wiele, wiele innych. Milenialsi odrzucili poczciwego schabowego i zaczęli szukać własnej drogi, która ma im zapewnić długie i pozbawione zdrowotnych trosk życie.

To przecież ludzie urodzeni po 1980 roku tak rozkręcili świat fitness, że Men's Health stał się najpoczytniejszym magazynem lifestyle'owym na świecie, a CrossFit bije rekordy popularności. Oj, tak, milenialsi chcą być zdrowi i piękni. I nie omieszkają pokazać tego na Instagramie. 

Wizerunek przede wszystkim

To pierwsza generacja w historii, która na masową skalę mogła i zainteresowała się modą. To im zawdzięczamy odżegnanie się od sztywnych reguł obowiązujących jeszcze do niedawna w kanonie męskiej elegancji. Postawili na indywidualizm i wyrażanie osobowości. To dzięki milenialsom możemy nosić garnitury bez skarpet, a w pracy nikt nie wymaga od nas dwurzędowej marynarki. 

Pokolenie Y wymogło na projektantach i znanych światowych markach zwrot w stronę wolności. I trzeba im to policzyć jako sukces. To właśnie milenialsom modowe tuzy jak Reebok dedykują całe kolekcje odzieży.

Niech przykładem będzie popularna linia FW19 Trail Collection, zaprezentowana szerszej publiczności we wrześniu 2019. Kolorystyka, wzornictwo i zastosowane w niej materiały to ukłon w stronę lat 80 i 90., czyli dzieciństwa milenialsów. W każdym produkcie Reeboka czuć wesołą i beztroską atmosferę epoki, kiedy świat myślał, ze nastąpił koniec historii, a w MTV królowały dziewczyny ze Spice Girls. I, jak by to powiedzieli milenialsi, o taką modę nic nie robiliśmy. 

I na koniec warto dodać, że żadne inne pokolenie nie mogło obserwować tak szybko zmieniającego się świata. Część z nich urodziła się, kiedy ZSRR dokonywał agresji na Afganistan, a w sklepach na półkach był kurz. Teraz patrzą jak Elon Musk wysyła w kosmos samochody, a AliExpress przyśle Ci dosłownie wszystko z drugiego końca świata po jednym kliknięciu myszką. Naprawdę mogło to wszystko pójść gorzej. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij