[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Marlon Brando: charyzmatyczny prekursor

Stworzył wzorzec z Sevres męskości, w którym silne ciało idzie w parze z silnym duchem. 

Marlon Brando fot. Getty Images
Dla wielu zmarły 12 lat temu Marlon Brando pozostaje najwybitniejszym aktorem świata. Dla mnie także.

Rozgłos przyniosła mu rola Stanleya Kowalskiego w filmie z 1951 roku "Tramwaj zwany pożądaniem" wg sztuki Tennessee Williamsa. Jego gra była prawdziwym objawieniem, zresztą do dziś robi kolosalne wrażenie. Brando powalał swoją osobowością i fizycznością wszystkich – tak mężczyzn, jak i kobiety. Zwłaszcza te ostatnie oszalały, widząc go z posępnym spojrzeniem, w podkoszulku, z butelką piwa w ręku, ale faceci też doceniali. Na długo wcześniej, zanim stało się to normą w branży, Brando przygotowywał się fizycznie do roli.

Bez osobistego trenera, bez dietetyka i specjalnej kuchni zbijał wagę i pracował nad rzeźbą. Chodził do salki pięściarskiej, gdzie podpatrywał, jak ćwiczy słynny bokser Rocky (brzmi znajomo, prawda?) Graziano. Zaproszony na kinową premierę Graziano tak skomentował pokaz: "Ten sukinsyn z siłowni gra mnie".

Jako pierwszy Brando traktował swoje ciało jak narzędzie pracy, część zawodu aktorskiego, o którym zresztą nie wypowiadał się pochlebnie. Zagrał Vita Corleone w "Ojcu chrzestnym", pułkownika Kurtza w "Czasie Apokalipsy" i dziesiątki innych niezapomnianych ról. W 1973 roku odmówił przyjęcia Oscara za "Ojca chrzestnego" w proteście przeciwko dyskryminacji Indian i ich przekłamanemu obrazowi w westernach - tutaj też był prekursorem takich gestów, które teraz celebrycki Hollywood uwielbia. 

MH 01/2016

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij