[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Mark Wahlberg: facet jakich mało

Mark Wahlberg mógł skończyć na dnie – jak wielu jego kolegów z ulicy. Na szczęście w odpowiednim momencie wyhamował. Dzisiaj ma miliony na koncie, kochającą partnerkę oraz pracę, która daje mu satysfakcję. Zrządzenie losu? Raczej odwaga, aby wziąć się za siebie i ruszyć w nieznane. 

Aby w filmie "The Fighter" boks został przedstawiony maksymalnie realistycznie, Micky Ward został zatrudniony przez grającego go Marka Wahlberga jako konsultant. (fot. Paramount Pictures)
"Nie jestem w formie" – mówi Wahlberg. A my chcielibyśmy takiego niebycia w formie życzyć każdemu. Bo Mark może nie ma takiej rzeźby, jak w reklamie Calvina Kleina z 1992 roku, ale ciągle wygląda świetnie. Mimo upływającego czasu i mnóstwa rzeczy na głowie. Mowa tu o czwórce dzieci, licznych biznesach (wśród których jest nawet drużyna krykieta na Karaibach) oraz kręceniu filmów.

"Bardzo lubię to, co robię, i jestem w stanie zapewnić swojej rodzinie rzeczy, o których nigdy nawet nie marzyłem – tłumaczy aktor. – Jeżeli dzieciaki będą chciały iść na studia, zrobią to. Zresztą teraz, gdy są coraz większe, jest znacznie łatwiej. Dużo podróżuję i staram się wracać na każdy weekend do domu. Ale czasami to one przylatują do mnie na dwa, trzy tygodnie".

Wygodne i szalenie odmienne od tego, w jakich warunkach dorastał sam Wahlberg. Przed 15. urodzinami należał już do gangu. Mając 16 lat, napadł na dwóch Wietnamczyków. Pierwszego zaatakował drewnianą pałką, drugiego zdzielił pięścią w twarz. Był sądzony jak dorosły i trafił do więzienia na 45 dni.

"To było przerażające doświadczenie – powiedział Wahlberg w wywiadzie w 2012 roku. – Spotkałem tam gości z mojej okolicy, dlatego doszło do kilku spięć. Ale przede wszystkim był to moment, w którym musiałem zdecydować: »OK, chcę ćpać dalej, robić nadal te wszystkie rzeczy i trafić do więzienia na dłużej albo zabrać się za siebie, zacząć chodzić do kościoła i już nigdy więcej tam nie wrócić«". 

REKLAMA

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij