[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

MH na czasie - przegląd filmowy

W poszukiwaniu nowego wymiaru rodziny filmowcy udają się czasem tam, gdzie nie sięga bezwzględne spojrzenie naszych feministek. Zamiast dziecka z probówki zbudujmy je w warsztacie.

Film, kino Dobre kino nie potrzebuje reklamy, ale nie zaszkodzi, jeśli pomożemy Ci na nie trafić.

Brud – reż. Jon S. Baird

Film twórców „Trainspotting” to bomba emocjonalna o rozbitym wewnętrznie facecie, który redukuje życie do jakiegoś debilnego awansu w edynburskiej policji. To najbardziej popieprzony, wulgarny, brutalny, ohydny i jednocześnie cholernie zabawny film ostatnich lat.

Główny bohater to facet przegrany, pijak, dziwkarz, narkoman, który podkopuje wszystkich kumpli, nie szanuje nikogo i niczego, krocząc w bełkocie ku zagładzie. W jakiś sposób go jednak lubimy, chociaż nikt z nas nie znajdzie w nim choćby kawałka siebie. Tak, tak, my tacy nie jesteśmy. Chyba, rzecz jasna.

REKLAMA

Zaginiona dziewczyna – reż. David Fincher

Zdecydowanie to nie jest film dla Twojej partnerki. Zobacz go z kumplami, żeby później pomarudzić, jak to ten idealny związek robi się idealnie toksyczny, a w ukochanej dziewczynie drzemią demony, które przeraziłyby Putina. Znika dziewczyna byłego dziennikarza, a on wraz z upływem czasu staje się głównym podejrzanym.

Z zewnątrz zakochana para, oglądana przez nas pod lupą, zaczyna przypominać najbardziej niedobrane osobniki planety. Zawiedzione oczekiwania, codzienne problemy wkrótce eksplodują. Po seansie koniecznie zrób rachunek sumienia swojego związku.

Chappie – reż. Neill Blomkamp

Po realistycznych zmaganiach urzędników z obcymi w „Dystrykcie 9” Neill Blomkamp wraca do RPA, żeby na nowo przyjrzeć się robotom. To wcale nie muszą być policyjne psy, robotnicy w fabryce ani kelnerzy, którzy nie potrzebują napiwku. Młody naukowiec przy okazji seryjnej produkcji robotów wkłada jednemu zestaw ludzkich, pardon, zwierzęcych uczuć. Traktuje Chappie jak dziecko, które trzeba nauczyć pojmowania świata, kultury, sztuki, no i samoobrony.

To trochę niebezpieczne, bo przecież dzieci w końcu dojrzewają i buntują się przeciw rodzicom. Ale spokojnie, to nie horror o buncie maszyn, a naprawdę inteligentna i optymistyczna wizja naszego cholernego rozwoju. Gdy wokół zbierają się kurze wojny, warto przyjrzeć się tej lepszej stronie ludzkiej natury. Udało się odnaleźć ją w maszynie (dobrze, że w ogóle jest). Raczej nie zapraszaj na film dziewczyny z politechniki, bo narazisz się na wykład, z którego możesz niewiele zrozumieć. Byłoby trochę głupio, prawda?

MH 03/15

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij