[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.5

Lato srato, czyli jak zniszczyć urlop sobie i innym

Człowiek cały rok czeka, żeby się wyrwać z roboty na urlop, bo mu się należy jak psu buda, a tu kicha. Jak nie urok, to przemarsz wojsk. Oto kilka przykładowych okoliczności, które mogą sprawić, że w ogóle nie wyjedziesz, a jeżeli już wyjedziesz, to i tak nie wypoczniesz. Miłych wakacji. 

Urlop, wakacje, lato fot. shutterstock.com
1. Jakiegoś dupka z MSZ będę słuchał

Człowieku, wczasy mam z żoną wykupione i zamierzam wypocząć. Wy-po-cząć, rozumiesz? Co mnie obchodzi, że gdzieś tam się naparzają? To ich wewnętrzna sprawa, cudzoziemców nie ruszają. A ci z MSZ tak na wyrost gadają, by sobie odhaczyć, że w ogóle coś robią. Słyszałeś, żeby kiedyś jakichś cudzoziemców ruszyli? Stary, oni żyją z turystyki i potrafią liczyć. No, słyszałem o tych 11 rozstrzelanych himalaistach, ale to jednak Pakistan był. A ja do Egiptu jadę, tam jest całkiem inaczej.

REKLAMA

2. Świetna okazja się trafiła

Takie naprawdę last, last minute. W zasadzie za pół ceny, promocję mieli, bo dopiero zaczynają. Ale biuro ładne, w samym centrum, zadbane. Kto ma niby zbankrutować – oni?! Już ja potrafię odróżnić firmę krzak od solidnego biznesu. W żadnym internecie nie będę sprawdzał jakichś gwarancji – każdy tam może sobie wpisać, co chce. Wystawić ci gwarancję? No. Wykupiłem 2 tygodnie dla całej rodziny.

3. Apartament w sieci

Ten internet to jednak potęga jest, nie? Siedzi sobie człowiek we własnym fotelu, nie musi nigdzie biegać, załatwiać, w kolejkach wystawać – klikasz, masz. Apartament sobie w pensjonacie w Zakopanem na urlop wynająłem. 2 pokoje, przestronne, z łazienką, wszystko na zdjęciach świetnie widać. Zapłaciłem z góry, bo chętnych cała kolejka. Jak to, czy sprawdziłem, czy taki pensjonat jest? Pewnie, że jest, widziałem na zdjęciach. Też coś! 

4. Wczasy na desce

To jakiś koszmar był, mówię wam. Pierwszego dnia coś musiałem zjeść i poooszło – co 5 minut byłem w klopie. Następnego dnia to samo, więc zrobiłem sobie ścisłą dietę i tylko na wodzie jechałem. Dobrze, że tę kranówę mają doskonałą, bo na kupowanej w butelkach bankructwo pewne. Każą płacić, jak za zboże, a człowiek się odwadnia w tym upale, a jeszcze w chorobie to w ogóle. Kilka litrów dziennie piłem. Czyściło mnie tak 6 dni, a potem to już pakowanie przed powrotem. Najdalej to przy basenie byłem, pół godziny, sami wiecie, strach. To chyba była skórka od bakłażana. Dziwne, że nie chciało tak długo odpuścić, na samej wodzie byłem przecież.

5. W grupie zawsze raźniej

Ależ kochanie, nie denerwuj się. Skąd mogłem wiedzieć, że znajomi znajomych z mojej pracy właśnie tak lubią wypoczywać? Może mają stresującą pracę i alkohol ich rozluźnia? No, od rana ich rozluźnia, to możliwe, tak, zależy od pracy. Przecież lubisz muzykę. Aaa, nie każdą i na pewno nie tak głośną, no tak. Posłuchaj, posłuchaj, to chyba "Ona tańczy dla mnie"! Musisz wyjąć stopery z uszu. Przepraszam, kochanie. Wynajęliśmy ten dom razem, żeby było taniej i jest taniej, prawda? Może pójdziemy do lasu? To co, że noc. Las w nocy jest piękny. Tylko ty, ja, noc i las.

6. W kontakcie trzeba być

Urlop nie urlop, życie toczy się dalej. Nie cały świat jest na urlopie, moja droga. Pieczone gołąbki same nie wpadają do gąbki, a bilansu beze mnie nie zrobią. Posiedzę jutro w hotelu, a ty sobie coś zorganizuj. 

MH 08/2013

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij