Kto zagra nowego agenta 007? Siedmiu najczęściej typowanych kandydatów

Bukmacherzy i znawcy kina mają swoje typy. Przedstawiamy 7 aktorów, którzy naszym zdaniem, nadaliby tej postaci nową jakość.

Kto zagra nowego Bonda? fot. shutterstock.com
Po 15 latach (znakomitego) odgrywania postaci Jamesa Bonda, Daniel Craig przechodzi na szpiegowską emeryturę. Żegna się z fanami więcej niż godnie – jego kreacja w „Nie czas umierać” potwierdza klasę Craiga jako charyzmatycznego i unikającego chodzenia na łatwiznę odtwórcy agenta 007. Jego Bond do minimum ogranicza nic nieznaczące romanse i głupkowate żarciki, jest za to gotów poważnie się spocić, ubrudzić i poranić – wszystko w służbie Jej Królewskiej Mości. Kto oglądał „Casino Royale”, ten pamięta, jak chwilę po zatrzymaniu akcji serca z kamienna twarzą zasiadał do gry w pokera z Madsem Mikkelsenem.

Craig zasługuje na wiele pochwał za to, jak zmienił postać Bonda – i z pewnością będzie zapamiętany  jako pierwszy, który nadał duszę, jak dotąd raczej płytkiemu emocjonalnie agentowi. My jednak nie chcemy już patrzeć wstecz i wolimy pozastanawiać się, kto mógłby przejąć role Bonda w kolejnych filmach z serii.  

REKLAMA

Typów jest mnóstwo – pojawiają się nawet głosy, ze nowy James Bond będzie kobietą. Znając fantazję twórców serii, nigdy nic nie wiadomo. Pewne jest jedno – agent 007 zawsze miał odzwierciedlać wartości Imperium Brytyjskiego. To dlatego w każdym filmie rysuje się go jako profesjonalnego, silnego, pewnego siebie i niezawodnego gentlemana – takiego, który zawsze ma wszystko pod kontrolą. Historycznie, Bond zawsze był też biały. Bo tak wyglądał stereotypowy Brytyjczyk. Dziś sytuacja ma się zgoła inaczej, a studio MGM może zaskoczyć nas wyborem kolejnego odtwórcy roli Bonda. Pozwólcie przedstawić sobie 7 kandydatów najczęściej typowanych na kolejnego Bonda. Jamesa Bonda.

Idris Elba

Nie ma chyba listy potencjalnych odtwórców roli Bonda, na której nie byłoby Idrisa Elby. Czarnoskóry aktor jest od dekady chyba najczęściej wymienianym kandydatem, mogącym przejąć pałeczkę od Craiga. 49-letni Brytyjczyk ma nie tylko nieprawdopodobnie szykowny wygląd – niezbędny do roli Bonda – ale także aktorski warsztat na najwyższym światowym poziomie. Przez lata kariery pokazał swoją wszechstronność, grając między innymi w produkcjach takich jak: „The Wire”, „Luther”, „Szybcy i Wściekli: Hobbs & Shaw”, „The Suicide Squad” czy nawet komediowe „The Office”. Za chwilę premiere na Netfliksie będzie miał western „Zemsta rewolwerowca” z Elbą w jednej z głównych ról. Trzeba będzie to zobaczyć.  

Riz Ahmed

Co możemy powiedzieć o aktorze/raperze Rizie Ahmedzie? Po pierwsze: jest objawieniem ostatnich lat – w obu dziedzinach sztuki. Światową sławę zyskał, odgrywając rolę tracącego słuch perkusisty heavymetalowego w filmie „Sound of Metal”. Po drugie: 38-latek mógłby naprawdę zmienić oblicze Bonda.

Ostatni album Ahmeda, „The Long Goodbye”, skupia się na próbie zdefiniowania jego tożsamości jako Brytyjczyka. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak seria o 007 rozprawia się z demonami wiszącymi nad historią Imperium. Obsadzenie Ahmeda byłoby zatem nie tylko artystyczną decyzją. Stanowiłaby szansę na pokazanie nowej angielskiej tożsamości. Dodatkowo, jeśli Ahmed zagra Bonda, możemy spodziewać się absolutnie oryginalnej ścieżki dźwiękowej. Rap w czołówce? Czemu nie?

Richard Madden

Od czasu, kiedy światowa publiczność poznała go, jako Roba Starka w „Grze o Tron”, zdążył wiele razy udowodnić, że nie pozostanie aktorem jednej roli. Dramatyczne możliwości pokazał w serialu „Bodyguard” i filmie „1917”. A rola Ikarisa w zapowiadanym jako hit tego roku najnowszym filmie Marvela „Eternals” prawdopodobnie awansuje go do pierwszej ligi hollywoodzkich gwiazd. Madden ma wygląd, urok i poczucie humoru, które śmiało mógłby wykorzystać, jako kolejne wcielenie Agenta 007.

Henry Cavill

Henry Cavill mógłby zostać pierwszym naprawdę zabawnym Jamesem Bondem. Podczas gdy jego role w „Człowieku ze Stali” i „Wiedźminie” są w dużej mierze oparte na chrząkaniu i napinaniu mięśni, to już w komedii „Kryptonim U.N.C.L.E.” aktor pokazał, że potrafi rozśmieszyć na ekranie. Naprawdę zabawne SA też jego prywatne filmiki umieszczane w social mediach, np. ten, w którym próbuje skonfigurować swój nowy komputer do gier.

Co prawda, Cavill byłby trochę krokiem wstecz – powrotem do tradycyjnie ładnego Bonda, z gładko zaczesaną fryzurą, jednak jego przewrotne poczucie humoru mogłoby dodać filmom z serii trochę pastiszowego charakteru. Pewnie się to nie wydarzy, dlatego ze zniecierpliwieniem czekamy na kolejną część „Kryptonimu U.N.C.L.E”.

Cillian Murphy

Tylko jeden Irlandczyk był jak dotąd Bondem – Piece Brosnan. Ale dlaczego kolejnym Irlandczykiem na stanowisku nie miałby zostać  Cillian Murphy? Niektórzy uważają, że charakterystyczny aktor bardziej nadawałby się na czarny charakter w którymś z filmów serii, jednak to nas nie przekonuje. Dlaczego mało dobrotliwy wyraz twarzy miałby skreślać świetnego artystę. Przecież James Bond jest nikczemny, jest cholernym socjopatą, który zabija bez mrugnięcia okiem.

Murphy od lat wciela się w straumatyzowanego, brutalnego, ale pełnego uroku Thomasa Shelby'ego. Dajcie mu nowszy garnitur, broń i Astona Martina, a potem wyślijcie na akcję. Kolejny 007, jak się patrzy: James fookin Bond.

REKLAMA

REKLAMA

Tom Hardy

REKLAMA

To nie byłby tradycyjny, gładko ogolony, wyprasowany, znający maniery James Bond. O nie. Hardy nie marnowałby czasu na taką rolę. My zresztą też nie. Nowe wcielenie Bonda musiałoby być nieco niechlujne, czasem podchmielone i mocno ekscentryczne. Sprzymierzeńcem bohaterów Hardy’ego jest chaos – nie precyzyjna kontrola. Gdyby twórcy zostawili aktorowi przestrzeń na dodanie postaci szaleństwa i nieobliczalności, mógłby powstać Agent 007, jakiego jeszcze w historii nie było.

Tom Hiddlestone

Jeśli znasz go tylko z roli niesfornego skandynawskiego boga Lokiego, możesz mieć problem z przekonaniem się do tej nominacji. Ale wystarczy obejrzeć serial „Nocny recepcjonista”, żeby uznać go za idealnego odtwórcę roli Bonda. Młody Brytyjczyk mógłby nadać agentowi 007 rys kulturalnego intelektualisty, który nawet podczas walki pozostaje elegancki. Byłby to powrót do pierwszych filmów z serii, jednak w bardziej artystycznej wersji.   

Zobacz również:
Chcesz obniżyć ciśnienie? Zacznij trenować lub zmodyfikuj trening. Badania wykazały, że ćwiczenie izometryczne skutecznie obniżają ciśnienie tętnicze krwi.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA