REKLAMA

Kiedy ona ma dziecko...

Ona jest super. Mądra, seksowna, wyrozumiała, dowcipna. Tylko... ma dziecko. Jeśli mimo to chcesz nadal z nią być, nie masz innego wyjścia - musisz się z nim zaprzyjaźnić. Jak to zrobić? Oto instrukcja napisana przez psychologa.

Zefa/Corbis
fot. Zefa/Corbis
Dziecko może znieść rozmaite życiowe zawirowania, pod warunkiem że jest dla kogoś ważne, akceptowane i dostaje od dorosłych wystarczające wsparcie.

Krok 2: przytulić

Kolejne niebezpieczeństwo płynie z nadmiaru czułości, jaką okazujecie sobie z partnerką. Mam na myśli, ot takie zwykłe, niewinne migdalenie się zakochanych. A to się pocieramy policzkami, co dwie minuty musimy się do siebie przytulić lub dla wygłupów poprzewracać na podłodze itp. Odrobinę wyobraźni wystarcza, żeby uświadomić sobie, jak zakłopotane może być dziecko.

Czy nie warto spróbować przytulić się w trójkę? Może nie od razu, może nie w pierwszym tygodniu, ale im szybciej zaczniecie próbować budować swą nową - jak to określa mój parasynek - pararodzinkę, tym lepiej.

Krok 3: nie udawać

Zdarza się, że w swej nadgorliwości staramy się zjednać sobie dzieciaka i na siłę wchodzimy w rolę jego najlepszego na świecie kumpla. Przy czym oczywiście nie ma to nic wspólnego z naszym naturalnym zachowaniem. Efekt jest zupełnie odwrotny. Dziecko natychmiast wyczuwa fałsz. Ono nie musi w Tobie wiedzieć partnera do robienia zamków w piasku (co nie znaczy, że jeśli to lubisz, masz z tego rezygnować). To, co w tej relacji jest najważniejsze, to cierpliwość i autentyczne zainteresowanie sprawami dziecka.

Jeszcze do dzisiejszego dnia zdarzają mi się takie oto sytuacje: dzieciak wraca z przedszkola ze skwaszoną miną. Zamyka się w pokoju i udaje, że się bawi. Zapytany, co się wydarzyło, odpowiada, że nic. Za jakiś czas sytuacja się powtarza. Po kolejnych kilku kwadransach na to samo pytanie otrzymuję odpowiedź: "No bo, wiesz, ten mój kolega, co Ci opowiadałem o nim..." No i już wiemy, co się wydarzyło.

Mam wrażenie, że dziecko nieświadomie sprawdza autentyczność naszego zainteresowania. Kiedy się upewni, wtedy odpowie nam zaufaniem. W końcu potrzebuje tego w nie mniejszym od nas stopniu.

REKLAMA

Krok 4: dać się poznać

Bardzo ważne dla dziecka są nasza szczerość i poważne traktowanie tak dalece, jak to w jego przypadku możliwe. Jeden z bardziej wzruszających momentów, który zapamiętam na lata, wiąże się z taką właśnie sytuacją. Kiedyś zaskoczył mnie pytaniem o to, czym zajmowałem się wcześniej, zanim poznałem jego mamę. Po paru nieskutecznych próbach udzielenia wymijającej odpowiedzi postanowiłem być z nim szczery.

Opowieść nie była radosna, gdyż dotyczyła kilku ubiegłych lat, kiedy to z marnym skutkiem próbowałem zostać biznesmenem. Całe przedsięwzięcie poległo z wielkim hukiem. Wieczorem, kiedy dzieciak już zasnął, jego mama opowiedziała mi o swojej rozmowie z synem. Bardzo był przejęty i zmartwiony, i wymyślał rozmaite sposoby, żeby mnie pocieszyć.

Krok 5: konflikty

Zdarzają się w każdym związku. Z dużym prawdopodobieństwem możesz przyjąć, że w takiej sytuacji dziecko stanie po stronie matki. Czasem przybierać może to nawet zabawne formy. Kilkakrotnie zdarzało mi się być szczerze zaskoczonym, kiedy to zdobywałem śmiertelnego wroga w osobie mojego parasyna, tylko dlatego, że stanąłem w jego obronie w jakimś konflikcie z matką.

1 2 3
STRONA 2 z 3

Komentarze

 (20)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA