[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Jason Statham: człowiek czynu

Jason Statham? Zwykły facet w niezwykłej roli, którego kariera ruszyła z miejsca, gdy Guy Ritchie dowiedział się, że w przeszłości handlował szemranym towarem.

Jason Statham fot. East News
Przez wiele lat najłatwiej było zobaczyć Stathama w slipach. Trenował bowiem skoki do wody. Miał burzę czarnych, zaczesanych do tyłu włosów i wykonywał wszystkie te śruby oraz salta. Nie miał za to wielkich perspektyw na przyszłość. Gdy podczas występu na Igrzyskach Wspólnoty Narodów w 1990 roku źle wszedł do wody, publiczność zamarła z przerażenia. Oklaski rozległy się, dopiero gdy wypłynął na powierzchnię, a komentator odetchnął z ulgą, że nie skończyło się kontuzją. Sam Jason, słuchając ocen za skok, zgiął się wpół i oparł głowę o ścianę. Nie było sensu dłużej tego ciągnąć.

O dalszych jego losach zdecydował przypadek. Żeby związać koniec z końcem, sprzedawał na ulicy podrabiane perfumy, pracował jako model i wystąpił w reklamówce. Dzięki temu poznał Guya Ritchiego, młodego, ambitnego reżysera, który zaproponował mu rolę w swoim filmie.

"Zwykle nie spotyka się reżyserów na ulicach – przyznał Statham w jednym z wywiadów. – Przecież nie stoją w tłumie i nie wołają: »Dzięki za paczuszkę tego dziadostwa, czy chciałbyś zagrać w moim filmie?«". Mimo to panowie szybko przypadli sobie do gustu. Statham miał w końcu jeden atut, z którego zrobił później niezły użytek. Był sobą i nikogo nie udawał. 

Zobacz także:

Jason Statham: nie odpuszczaj sobie

Jason Statham: trening pełen adrenaliny

MH 01/2016

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij