[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Jak sobie radzić z... trudnymi ludźmi? 5 typów rozmówców

Nawet jeżeli jesteś facetem spokojnym, życzliwym i towarzyskim, od czasu do czasu spotykasz ludzi, których najchętniej byś udusił. Spokojnie. Najpierw wypróbuj sposoby, za które nie grozi Ci dożywocie.

Ja mój wspaniały pomysł na zarabienie milionów przedstawię w dwie godziny, inspektor podatkowy potrzebuje na kontrolę dwa dni, ale pańska teściowa podobno chce zostać dwa tygodnie. (rys. Olaf Ciszak)
Najgorsi są tacy, na których jesteśmy w ten czy inny sposób skazani (albo może nam się tylko tak wydaje). Na przykładzie kilku klasycznych typów zobacz, jak można się przed nimi bronić, tak by nie kłócić się, nikogo nie obrażać, ale wyjść z godnością z takiej konfrontacji.

Teściowa

Teściowa to kategoria umowna. Mówimy tu o krewnych, którzy korzystając z wątpliwych przywilejów pokrewieństwa, uważają, że mają prawo robić Ci uwagi, krytykować, pouczać, wychowywać Twoje dzieci i ogólnie wchodzić na głowę. Przez lata pozostawali bezkarni, bo np. dbając o dobre samopoczucie swojej partnerki, nie chciałeś doprowadzać do zadrażnień. A z niektórymi ludźmi tak już jest - próbują do skutku, aż natrafią na zbrojny opór.

Atak: "A ty ciągle zachowujesz się jak nastolatek. Znalazłbyś sobie jakąś porządną pracę. Syn pani Halinki już zbudował dom, na wakacje jeżdżą do Egiptu, mają BMW. A ty co?".

Obrona: Być może krewni kierują się troską. Ale możliwe, że po prostu zupełnie świadomie znęcają się nad Tobą, bo znajdują przyjemność w wyprowadzaniu Cię z równowagi. Powiedz: "Nie chcę tego słuchać. Nie życzę sobie, żebyś mnie krytykowała przy dzieciach". Jeżeli to nie zadziała, zagroź konsekwencjami: "Jeżeli nie przestaniesz, po prostu wychodzę". A jeżeli i to nie zadziała - spełnij groźbę.

REKLAMA

REKLAMA

Kolega z pracy

Potworna gaduła, w pracy czuje się jak na wakacjach, w zasadzie masz wrażenie, że przychodzi tu wyłącznie w celach towarzyskich. Trzeba się bronić, bo to złodziej Twojego czasu.

Atak: "I wiesz, pojechaliśmy w takie jedno miejsce, o którym opowiadał mi znajomy. Wiesz, ten prokurator, co prowadził sprawę takiego mafioza, pamiętasz, opowiadałem Ci... , ale zaraz, o czym to ja chciałem...".

Obrona: Przestań podtrzymywać kontakt. Nie udawaj, że słuchasz, nie patrz w oczy, nie kiwaj głową. Rozprosz go, zadaj konkretne pytanie dotyczące pracy: "Słuchaj, ten raport jest na środę czy czwartek?". Zajmij go czymś: "Czy mógłbyś poszukać takiego czerwonego segregatora, stał na tej półce?". Zadawaj pytania, na które można odpowiedzieć tylko "tak" albo "nie". To go zbije z tropu.

REKLAMA

Szef

Istnieją szefowie, którzy całą frajdę w życiu czerpią z tego, że mogą bezkarnie gnębić ludzi, którzy są od nich zależni. To typ bardzo groźny, bowiem silny stres w pracy w połączeniu z poczuciem bezradności skraca nam życie. I to dosłownie.

Atak: "Gdzie jest do cholery ten raport!? Nie rozumiecie po ludzku!? Czy ja muszę pracować z kretynami?!".

Obrona: Zasada numer jeden - nigdy nie dawaj się sprowokować. Policz do dziesięciu, weź głęboki oddech, wyobraź sobie np., jak szef nadyma się tą swoją złością, aż w końcu ulatuje w powietrze, albo cokolwiek innego, zabawnego.

Powiedz najspokojniej, jak tylko możesz: "Chciałbym wyjaśnić tę sytuację, czy możemy się umówić na SPOKOJNĄ rozmowę u Pana w gabinecie?". Szef będzie mniej skłonny do agresji, gdy usiądzie (to naukowo udowodnione), a w dodatku nie ma publiczności. Rzeczowo przedstaw swoje racje. Nie tłumacz się zawile, nie kręć, nie okazuj strachu - bo właśnie takie zachowania napędzają jego agresję.

Jeżeli zawaliłeś, przyznaj to i zaproponuj rozwiązanie. I pamiętaj, że Twoim celem nie jest zmiana charakteru szefa, tylko zmiana relacji.

REKLAMA

REKLAMA

Urzędnik

Chodzi o ludzi, których praca polega teoretycznie na tym, że rozwiązują Twój problem. Za to im podobno płacą. Oczywiście wkurzają nas Ci, którzy tego nie robią. Mało tego, sami są problemem.

Atak: "Musi pan napisać podanie, tu przykleić znaczek skarbowy, przedłożyć zaświadczenie o niekaralności, przynieść wadliwą sztukę do ekspertyzy, powołać rzeczoznawcę i zadzwonić na naszą infolinię".

Obrona: Pamiętaj, że Twoim celem i tym razem jest rozwiązanie problemu, a nie wyładowanie frustracji. Bądź uprzedzająco uprzejmy i już masz plus na wejściu, bo różnisz się na korzyść od 90% interesantów. Po drugie, aby przekonać urzędnika, że powinien się zająć Twoją sprawą, warto wprowadzić tzw. element osobisty, coś, co sprawi, że urzędnik zacznie na Ciebie patrzeć jak na człowieka z tej samej bajki.

Zwykle działają zdania typu: "Przepraszam za spóźnienie, musiałem odwieźć córkę do przedszkola i godzinę stałem w korkach" (on też ma dzieci i też stoi w korkach), "Proszę mi pomóc, bo żona mnie zabije" (on też ma marudną żonę). Klienci nie doceniają roli komplementów, a urzędnik też człowiek: "Nie spodziewałem się, że macie takie piękne biuro", "Widzę, że mam do czynienia z profesjonalistą" itp.

Rada MH: Nie masz obowiązku wysłuchiwać uwag pod swoim adresem tylko dlatego, że ktoś jest Twoim krewnym.

REKLAMA

Sprzedawca

Czyli typ, który usiłuje nam wcisnąć coś, czego nie chcemy, używając technik manipulacyjnych, których wyuczył się na szkoleniu. Nie chcesz niczego kupić? Nie umawiaj się na spotkanie i prezentację. Potem będzie Ci trudniej odmówić

Atak: „Witam, nazywam się X i jestem znajomym pana Kowalskiego. Pan Kowalski mówił mi, że pan też jest zainteresowany korzystnym zainwestowaniem swoich pieniędzy. Chciałbym się umówić na spotkanie, nie zajmę Panu dużo czasu, bo wiem, że jest Pan zajętym człowiekiem. Mam godzinę w środę pomiędzy 16 a 17, wcześniej niestety nie mogę, bo prowadzę zajęcia na akademii ekonomicznej...".

Obrona: Przed manipulacją najlepiej obroni Cię znajomość powszechnie stosowanych technik. Facet powołuje się tutaj na Twojego znajomego Kowalskiego - to jest tzw. dowód społeczny. Zwiększa podatność ludzi na perswazję, przez przekonanie ich, że inni ludzie już to zrobili/kupili.

Sprzedawca wspomina również o wykładach na uczelni, licząc na to, że zadziała zasada autorytetu - czyli stoją za nim jacyś fachowcy, którzy na pewno wiedzą o finansach więcej niż Ty. Komplementuje Cię, mówiąc, że jesteś bardzo zajętym człowiekiem i w dodatku inwestorem (nie powiesz mu przecież, że nic podobnego, masz mnóstwo wolnego czasu, ale niestety zero oszczędności). To łechce Twoje ego i już go lubisz.

Usiłuje umówić się na spotkanie, ale tak naprawdę wkręca Cię w zobowiązanie, bazując na tym, że ludzie, jeżeli już poczynią jakieś małe ustępstwo, są bardziej skłonni zaangażować się dalej, czyli np. podpisać umowę. Nie jesteś zainteresowany? Powiedz po prostu: "Nie, dziękuję". To nie boli.

Rada MH: Nie chcesz niczego kupić? Nie umawiaj się na spotkanie i prezentację. Potem będzie Ci trudniej odmówić.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij