[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Gra o Tron - 15 zaskakujących teorii spiskowych

Ósmy sezon „Gry o Tron” trafi na srebrne ekrany już 14 kwietnia. W ostatnich sześciu odcinkach zobaczymy dziesiątki bohaterów, epickie bitwy, gęsto ścielącego się trupa i tylko jeden tron. Kto na nim zasiądzie? Przeanalizowaliśmy 15 najciekawszych teorii spiskowych. 

Gra o Tron

1. Brat kontra brat

Ta teoria nie odnosi się bezpośrednio do osoby przyszłego lokatora Czerwonej Twierdzy, ale i tak warto rzucić na nią okiem. Wszyscy fani już od pierwszego sezonu z niecierpliwością oczekują na dokończenie pojedynku pomiędzy Sandorem „Ogarem” Cleganem a jego większym bratem – Gregorem „Górą”. Jesteśmy ciekawi, kto wyszedłby zwycięsko z tej konfrontacji – stawiający na technikę machania mieczem „Ogar”, czy górujący masą mięśniową „Góra”. Bardzo prawdopodobne, że będzie nam dane się tego dowiedzieć. W ostatnim sezonie ten pierwszy wspomina: "Wiesz, kto przyjdzie po ciebie. Zawsze wiedziałeś”. Oprócz tego w jednym z ostatnich Q&A Hafthar Bjornsson, grający „Górę”, zapytany o swoją ulubioną scenę, odpowiedział, że ta dopiero nadejdzie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Chris Hemsworth zagra Hulka Hogana!

REKLAMA

2. Gra o Tron autorstwa… Samwella Turly’ego

Rozsądny, bojaźliwy, wrażliwy, irytujący – Sam Turly jakimś cudem przetrwał siedem sezonów morderczych zmagań o tron, niezliczone starcia z Dzikimi i walkę z Białym Wędrowcą. Jak to się stało, że wszystkowiedzący niezdara (wyłączając wiedzę o deficycie kalorycznym) przeżył tak długo? Według jednej z hipotez to on miałby być autorem całej historii zawartej w „Grze o Tron”. Karkołomne? Może trochę. Są jednak ku temu istotne przesłanki. John Bradley grający postać Sama powiedział ostatnio o swoim bohaterze: ”Jeśli on nadal żyje, musisz zacząć podejrzewać, że istnieje bardzo mocny powód”. Może się okazać, że tym powodem jest nie tylko wykonywanie przydatnego reaserchu w starych księgozbiorach. Ponadto w siódmym sezonie Sam mówi do jednego z maestrów Cytadeli, że jego „Kronika wojen po śmierci króla Roberta I” powinna nosić bardziej poetycki tytuł. „Gra o Tron” pasuje tutaj jak ulał. I wreszcie wypowiedź samego Martina, który określił Sama jako postać najbardziej do niego podobną.

3. Jamie zarżnie Cersei

W śródtytule nie ma literówki. Naprawdę wielu zagorzałych czytelników jest zdania, że były już dowódca gwardii królewskiej żelaznego tronu do swojego tytułu królobójcy dorzuci jeszcze dwa– królowobójcę i siostrobójcę. I to za jednym pociągnięciem miecza! Najuważniejszym obserwatorom prac na planie filmowym nie umknęło, że podczas zdjęć Jamie ma na sobie strój charakterystyczny dla wojaków z mroźnej północy, zamiast swojej pysznej zbroi Lannisterów. Czyżby zwrócił się przeciw swojej siostro-królowo-kochance? Fabuła w dość oczywisty sposób zmierza w tym kierunku. Dla całej rzeszy fanów byłoby to rozwiązanie prawie tak samo satysfakcjonujące, jak oglądanie zabawy Joffreya na jego własnym weselu.

4. Proroctwo

Jak głosi przepowiednia dotycząca Daenerys Targaryen (bez obaw, żadnej tytulatury), żyje ona w cieniu trzech zdrad: za krew, złoto i miłość. Powszechnie uważa się, że pierwsze dwie dobrze urodzona platynowa blondynka ma już za sobą. Pozostaje ta trzecia. I tu pojawia się wątek Tyriona Lannistera. Istnieje prawdopodobieństwo, że widok jego królowej bawiącej się berłem Jona Snowa nie przypadł mu specjalnie do gustu i zranił głęboko skrywane uczucie do Smoczej królowej. Z pewnością nie był mu też obojętny widok armii Lannisterów grillowanej przez pupilki Daenerys. Zawód miłosny i poczucie zdradzania dziedzictwa własnego rodu to prawdziwa beczka prochu w towarzystwie dzikiego ognia. Może wybuchnąć Deanerys prosto w twarz.

5. Baby boom

W całej serii pewne jest tylko to, że nic nie jest pewne. Nic więc dziwnego, że trochę nie dowierzamy Daenerys, kiedy ta mówi Jonowi: „Smoki to jedyne dzieci, jakie kiedykolwiek będę miała”. Ona może się zdziwić, on może się zdziwić, smoki mogą się zdziwić. W każdym razie wszystko zostanie w rodzinie, bo potencjalnym ojcem jest Jon zwany Snowem, z domu Targaryen.

6. Grzeszny owoc

Skoro mowa o miłości kazirodczej, nie może zabraknąć Cersei.  Wiemy już, że ona na pewno jest w ciąży i pozwoliła wierzyć Jamiemu w jego ojcostwo. Plotka głosi jednak, że tym razem to Eron Greyjoy wpłynął na jej wody terytorialne i zarzucił kotwicę. W końcu czyż romans nie byłby idealnym dopełnieniem sojuszu zawartego przez aktualną władczynię Żelaznego Tronu? Taki twist fabularny dodatkowo idealnie uzupełniałby się z domniemanym zamordowaniem Cersei przez swojego brata, który mógłby się poczuć dotknięty tak hojnym udostępnianiem królewskiej alkowy.

7. Tyrion zrodzony z burzy

Czyżby wielki duchem karzeł był kolejnym Targaryenem? Poszlaki są mocne. W dworskich kręgach nie było wcale tajemnicą, że Szalony Król Aerys Targaryan był wielkim entuzjastą urody matki Tyriona – Joanny. Ponadto Tywin Lannister od samego początku (czyt. narodzin) podejrzewał, że Tyrion nie jest jego synem i dawał temu wielokrotnie wyraz. Byłoby to podwójnie przewrotne w sytuacji, gdy Tyrion zrealizuje inną teorię spiskową i zdradzi Daenerys – wówczas paradoksalnie zwróci się przeciwko swojemu rodowi i jednocześnie przekwalifikuje się z ojcobójcy na ojczymobójcę.

8. Znowu wróżbiarstwo

Od siedmiu sezonów słyszymy pojękiwania kapłanki Melisandre o poszukiwania „Obiecanego Księcia”, który byłby reinkarnacją Azora Ahai. Ten tajemniczy jegomość według legend już raz uratował ludzkość przed Innymi i ma to uczynić ponownie, dzierżąc w dłoni legendarny ognisty miecz – Niosącego Światło. Na początku jednak Melisandre postawiła na złego konia imieniem Stannis, ale z oczywistych względów przeniosła swoją uwagę na sporo młodszego Jona. I ten rzeczywiście ma szansę dobiec do mety jako pierwszy. Dlaczego? Jest Targaryenem i sam powrócił z martwych, stanowi więc wręcz idealnego kandydata na Azora Ahai 2.0. A jeśli nie on…

9. …to jego dziewczyna

Która ma słabość do wszystkiego, co ogniste, i chętnie sama wzięłaby do ręki legendarny miecz Azora. Nie jest to erotyczna metafora - Dany po prostu lubi władzę i tytuły. Dużo tytułów. Legendarny miecz, przywództwo w koalicji walczącej ze złem i Żelazny Tron - to lista potencjalnie drażliwych tematów w jej związku z Jonem. No i kazirodztwo. Pamiętaj o tym, gdy zaczniesz kłócić się z dziewczyną o zakupy. 

10. Jon zabija Daenerys

Niosący Światło nie jest zwykłym mieczem. To kosa jakich mało.  W książkach stoi, że Azor Ahai wykuł go, wbijając w serce kobiety, którą kochał, aby "jej krew, jej dusza, jej siła i jej odwaga weszły w stal”. A że historia lubi się powtarzać, Jon może zostać postawiony przez scenarzystów w sytuacji, która zmusi go do podobnego czynu. Inna wersja tej teorii głosi, że Jon miałby zgodzić się zamienić Daenerys w Białego Wędrowca i wspólnie z nią zasiąść na Żelaznym Tronie, przypieczętowując w ten sposób pokój pomiędzy ludźmi i umarłymi. Pozostaje mieć nadzieję, że taka różnica temperamentów nie rozbije tego kruchego mariażu.

11. Bran Nocnym Królem

Brandon jest żywym przykładem, że pornografia nawet w małych dawkach szkodzi. Niektórzy twierdzą jednak, że jest on też martwym przykładem na podróże w czasie, bo tak naprawdę on i Nocny Król to jedna i ta sama osoba. Rzeczywiście aparycja jakby się zgadza. Pozostaje mieć nadzieję, że jeśli scenarzyści zdecydują się na takie rozwiązanie, zrobią to, konstruując elegancką i spójna narrację. My w nich wierzymy.

12. Littlefinger jednak żyje

Gdy ciało Petyra Baelisha głucho uderzyło o posadzkę zamku Winterfell, wielu uważnych obserwatorów było zdziwionych, że ten wytrawny manipulator, będący zazwyczaj kilka ruchów przed innymi, dał się tak podejść dwóm młodym Starkównom (zakładamy, że Sansa po nieudanym, bądź co bądź, małżeństwie z  Ramsayem wróciła do nazwiska rodzinnego). Może jednak tak się nie stało? Sugeruje to scena, w której Lord Baelish rozmawia z tajemnicza młodą kobietą, podarowując jej monetę. Spekulanci twierdzą, że była to jedna z żelaznych monet Braavos, z którego pochodził przodek Baelisha. Taka sama, jak moneta przekazana Aryi przez Jagena H’Gara - skrytobójcę, który potrafi zmieniać swój wygląd. Po co? Być może tylko ktoś łudząco przypominający Littlefingera umarł, a on sam ciągle knuje ukryty w cieniu.

13. Ned Stark też

Albo nie żyje, bo istnieją dwie wersje tej teorii. Ta z nieżyjącym przewiduje powrót seniora rodu Starków w roli Białego Wędrowca i skrzyżowanie miecza ze swoim synem – Jonem. Druga, trochę bardziej interesująca, zakłada, że Ned Stark nigdy nie umarł, a swoje ocalenie zawdzięcza spotkanemu w lochach czerwonej Twierdzy Jagenowi H’Garaowi, który pomógł Starkowi zmienić twarz i uciec. Istnieje też inna opcja, w której pochodzący z Braavos  nauczyciel szermierki Aryi Stark – Syrio Farel – nie ginie w pojedynku z sir Merynem Trantem i wspólnie ze znającym wszystkie zakamarki Czerwonej Twierdzy Lordem Varysem uwalnia Starka i pomaga mu uciec.

14. Wszyscy wracają

W oparciu o niewiele więcej niż samo przekonanie, że będzie fajnie, niektórzy są skłonni wierzyć w powrót na wielką scenę wszystkich liczących się postaci całej sagi. Być może jako Biali Wędrowcy, być może jako wskrzeszeni przez R'hllora, Pana Światła, który posiada moc wskrzeszania ludzi ginących w płomieniach lub skremowanych już po śmierci. Taka interpretacja może przywrócić na karty historii zarówno Margaery Tyrell jak i spopielona przez smoki armię Lannisterów. Na pewno nie wróci jednak Khal Drogo. Tak twierdzi nasz okładkowicz – Jason Momoa. I mamy dla reszty podobną radę.

ZOBACZ: Jak trenuje Jason Momoa?

15. Varys okaże się Merlingiem

No dobra, najpierw słowo wyjaśnienia. Merlingowie to tajemnicze istoty żyjące na dnie mórz i oceanów. Jeśli nie jesteś wielkim fanem prozy Martina, z pewnością nawet nie wiedziałeś, że takie stwory pojawiły się w powieści. Podobno niektórzy przedstawiciele tej rasy ukrywają się wśród ludzi i manipulują polityką tak, by doszło do wojny ognia z lodem. Kiedy smoczy ogień stopi lód, powstanie wielka fala, która zaleje Westeros i da panowanie Merlingom, ludzi spychając do rangi pokarmu. W roli złowrogiego rybiego manipulatora miałby tu wystąpić Varys. Czy to ma sens? W zasadzie nikt nie wie, gdzie „Pająk” sypia, a on dużo czasu spędza w kanałach i najgłębszych lochach nadmorskiej przecież Czerwonej Twierdzy. Mało? Według niektórych Varys uśmiecha się, nie pokazują zębów, które u lubiących ludzkie mięso Merlingów wyglądają zupełnie inaczej. Ciekawe, ale niech to zostanie tylko teorią.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij