REKLAMA

Idealny prezent dla faceta. "Gentleman. Kodeks nowego mężczyzny"

Tak jak nikt nie rodzi się wybitnym sportowcem ani naukowcem, tak też nikt nie rodzi się gentlemanem. Tego również trzeba się nauczyć. W tej książce znajdziesz podstawowe zasady faceta z klasą. Doskonały pomysł na prezent. Dla młodszego brata, dla kumpla, kuzyna. Albo dla samego siebie. 

| Data aktualizacji: 2020-02-07
Gentleman. Kodeks nowego mężczyzny Wojciech Małkowicz/MPP

Co właściwie decyduje o tym, że gentleman nawet nad talerzem ze schabowym i kapustą wygląda dobrze, a małorolny we fraku jak małorolny we fraku? Wbrew powszechnemu mniemaniu, które nazywa gentlemanem osobnika wyszukanie ubranego i przesadnego w uprzejmościach, ten nim jest z powodu swoich cech charakteru i zasad, a dopiero w drugiej kolejności z racji stroju.

Oznacza to, że nawet w kufajce i walonkach gentleman nie przestaje nim być, natomiast gdy kłamie, poniża słabszych, nie dotrzymuje słowa, zawodzi zaufanie i wykonuje podobne podłości, to na taki tytuł nie zasługuje. Nawet gdy występuje we fraku z białą muszką.

Istnieje wiele opisów postaci gentlemana; na przykład ten z programem minimum mówi, że jest to mężczyzna, który wyciąga papierosa z ust, zanim pocałuje kobietę w rękę, a inny z kolei, że to ktoś, kto nigdy nie sprawia przykrości innej osobie bez powodu. Dla nas gentleman to ktoś, kto dobrze się czuje we własnej skórze i sprawia, że wszyscy wokół dobrze się czują w jego towarzystwie.

Na nasz własny użytek – ale chętnie się podzielimy – stworzyliśmy własną definicję, że bycie gentlemanem obliguje do wykonywania czynności, które  reszta ludzi uważa za zbędne, i to go właśnie od tej reszty odróżnia. Począwszy od mówienia  „dziękuję” i „proszę”, przez, na przykład, czyszczenie butów, na pomocy słabszym i życzliwości kończąc. Stworzyliśmy w tej książce 10 działów, w których toczy się większość naszych męskich życiowych aktywności i zapełniliśmy je poradami, mogącymi pomóc tym początkującym i utwierdzić w słuszności wybranej drogi tych bardziej doświadczonych.

Nie lekceważ nawet tych najprostszych o maskowaniu lima pod okiem, bo, zgódźmy się, gentleman z limem trochę traci na godności. A tego byśmy nie chcieli. Fajnej lektury.

PS. Wydanie specjalne znajdziesz w salonikach prasowych, możesz też zamówić online.

Zamów teraz!

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA