E-sport - świadectwo pewnej patologii

Tymi słowami Zbigniew Boniek skomentował na Twitterze rosnącą popularność gier e-sportowych. Czy miał rację?

E-sport, gry komputerowe
22 miliony euro zarobiły Katowice na reklamach związanych z organizacją Intel Extreme Masters w 2018 roku.

Sześć zer

Wygląda na to, że to już nie jest żaglowiec, a lotniskowiec. Łączna pula nagród z trzech najbardziej dochodowych gier 2017 roku wyniosła około 60 mln dolarów. Nic więc dziwnego, że zmieniło się też podejście i status najważniejszych uczestników całego tego wirtualnego zamieszania – graczy. Z nikomu nieznanych zapaleńców z czasów, gdy hitem był „Pac-Man”, stali się gwiazdami.

REKLAMA

Określenie „celebryci” aż się ciśnie na klawiaturę. Najbardziej rozpoznawalny polski e-sportowiec – pashaBiceps – ma na swoim fejsbukowym koncie 836 tys. followersów. Z kolei Izaka – byłego gracza, a aktualnie streamera – subskrybuje 1,5 mln osób na Twojej Tubie. Za tymi liczbami kryją się kolejne, większe – te liczone w twardej walucie. Najlepsi z najlepszych mogą liczyć na profesjonalne umowy i stałe zarobki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.

Do tego dochodzą kontrakty sponsorskie, zwycięstwa w turniejach i udział w reklamach. Tak, w reklamach. Wspomniany pashaBiceps, zawodnik rosyjskiej drużyny Virtus.Pro, reklamuje na tamtejszym rynku sieć Media Markt. Za jakie honorarium, można się tylko domyślać. Wraz z ewolucją samych gier i powstaniem rozgrywki dla wielu graczy rozpoczął się proces tworzenia teamów, które podobnie jak ich odpowiedniki ze świata konwencjonalnego sportu mają swoich kibiców, trenerów, sponsorów na nawet tzw. gaming housy, czyli miejsca, gdzie zawodowi gracze jedzą, śpią i trenują. Profeska.

Tak dzień pracy zawodowców opisuje Piotr „Izak” Skowyrski: „Często jest to dużo więcej niż typowe 7-8 godzin pracy! Mówimy tutaj o treningach, analizach taktycznych, sesjach z trenerem i menedżerem. Dochodzą jeszcze do tego wywiady oraz spotkania z dietetykiem czy psychologiem sportowym. Nie możemy też zapomnieć, że od paru lat gracze dbają o tężyznę fizyczną”. Pasha jest tego najlepszym przykładem. „Coraz częściej w profesjonalnych drużynach  zawodnicy mogą liczyć na opiekę dietetyka czy trenera personalnego” – dodaje popularny streamer.

Na szczęście e-sport nie wszystko czerpie od swojego starszego krewnego z boisk i stadionów. Nie ma tu tej nienawistnej rywalizacji, którą można spotkać podczas El Clasico. „Na koniec dnia wszyscy tworzymy naszą własną branżę. Po wielkich turniejach na after party czy nawet w czasie turnieju w jakimś chill roomie gracze siedzą razem, chwaląc swoje zagrania” – konkluduje Izak. Czyli da się pobawić przy wielkich pieniądzach w tle bez pieniactwa, co? Postawa godna sportowców. Istnieje sporo przesłanek, że gamerzy będą mogli ją zaprezentować na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Ciekawe, jak skomentuje to pan prezes? Pogramy, zobaczymy.

1 ... 2 3 4
STRONA 4 z 4
Zobacz również:
Niektóre rzeczy są po prostu lepsze w parach. Gin z tonikiem, sernik z rodzynkami (wiem, kontrowersyjne) i trening siłowy połączony z plyometrycznym. Zobacz, w jaki sposób tzw. trening kontrastowy może stać się skrótem do lepszej formy. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA